Plotki [2006]

andre.iq.pl

Plotki

Teksty

Polecam

Obrazki

Przepisy

Zdjęcia

O stronie

Linki

Plotki

Ze względu na dużą objętość dział plotki został podzielony na kilka części:

Ostatnio dodane

2003

2004

2005

2006

2007

2008

2009

2010

2011

2012

2013

Grudzień 2006

2006 grudzień 31 - Sylwestra spędziłem w spokojnej atmosferze w bardzo miłym miejscu. Rok 2006, co tu dużo pisać, był bardzo udany, sporo się pozmieniało, ale to same pozytywne zmiany:).

2006 grudzień 26 - Na parkingu przy kościele parafialnym w ostatnim czasie pojawiła się figurka Ojca Pio. W związku z tym usłyszałem opowieść, nie wiem czy wszystkie jej elementy są zgodne z prawdą, ale wszystko na to wskazuje że ta historia miała miejsce. Pewnego chłodnego poranka wracał z nocnej popijawy pewien człowiek [znany jako H*** Brodaty]. Przechodząc obok figurki założył jej na głowę swoją czapkę. Zobaczył to ksiądz z pobliskiej plebanii i wyszedł na zewnątrz. Widząc to pijak zaczął uciekać i ukrył się w pobliskim sklepie. Ksiądz jednak tam poszedł i spytał dlaczego to zrobił. "Tak zimno, chciałem żeby Ojciec Pio też się trochę ogrzał":)

2006 grudzień 22 - Wesołych Świąt:). Ciekawy artykuł znalazłem w związku z najnowszymi obyczajami świątecznymi: "Po prostu, czasy się zmieniły. Zbyt wielu singli poświęca się dziś swoim karierom. Przez internet można się tanio łączyć z całym światem, w tym również z rodziną. Wystarczą dwa kliknięcia i można wspólnie obchodzić święta na czacie."

,*,
,*o*,
,*o*o*,
""""[]""""

Odnośnie choinki świątecznej też znalazłem interesujący tekst: "...można nim na koniec uczcić swój leśny sukces, nawet jeśli poszukiwanie właściwej choinki nie wyglądało tak, jak w świecie Carla Larssona, lecz przerodziło się w kłótnię na temat jej wysokości, gęstości oraz właściwej techniki cięcia."

"Złote myśli" świąteczne:
» Jak załatwić karpia? młotkiem, tłuczkiem? chyba go utopię ;-)
» Więc przy świętach po kielichu można walnąć, panie Zdzichu

A jeszcze wierszyk: bez szynki i choinki, bez węgla i prądu, serdeczne życzenia od Partii i rządu:).

Oto moja kartka świąteczna, najbardziej podobają mi się "króliki":).


2006 grudzień 17 - Miałem tu coś napisać... tylko nie wiem co...:)

2006 grudzień 12 - A jeszcze historię o pierścionku tu przytoczę.

Niemiecki przestępca, który połknął skradziony pierścionek, został zdradzony przez własne ciało, gdy podczas przesłuchania na komisariacie policji doznał silnych bólów brzucha - poinformowały w piątek niemieckie media.

2006 grudzień 8 - Opowieści z pracy:).
» wiecie co się stało, mojej koleżance ukradli już trzeci rower w czasie 2 miesięcy... ona ma takiego pecha, za każdym razem był przypięty... i to nie najdroższy rower... ja mam takiego grata... no to jest grat... wczoraj chciała pożyczyć ode mnie... "Gosia, sory"
----
» tak nic nie mówicie, pracujecie?
» ...ja oglądam filmy erotyczne...:)
» [...]
» im dalej w las tym więcej drzew:)
----
» a co ty robisz tu tak wcześnie?
» mój kolega zemścił się na mnie za to, że obudziłam go wczoraj o 4 rano i obudził mnie dzisiaj o 7. Puszczał budzik na okrągło, a jego budzik śpiewa tak: "wstawaj, k***, no wstawaj k***"

2006 grudzień 6 - Artykuły internetowe:
» Pewna uznana wróżka przestała wróżyć swoim klientom bliska śmierć po tym, jak jeden z jej klientów zaaferowany taką okropną wiadomością dla siebie po wyjściu z jej gabinetu wszedł prosto pod nadjeżdżający autobus.

2006 grudzień 6 - Z serii "Opowieści z pracy":
» wydałam 500 zł w 4 dni... najgorsze jest to, że jest Sylwester w tym roku...

2006 grudzień 4 - Z serii "Opowieści z pracy", cd.:
» Ciekawe co Piotrek sie tak cieszy, ma opis: "2900 i jest piękna", ciekawe co kupił?
» To pewnie jest córka:)
» a ja myślałam że sobie nową lodówkę kupił. "2900 i jest piękna":).

2006 grudzień 1 - Dostałem takie życzenia świąteczne: "Wszystkim użytkownikom Internetu z okazji świąt Bożego Narodzenia życzenia Zdrowia, Szczęścia, Wszelkiej Pomyślności i Szybkiego Dostępu do Sieci składa Państwa dostawca internetu":).

2006 grudzień 1 - Eksperymentalny hit jedzeniowy: canelloni, polecam. Są to rureczki makaronowe ze szpinakiem zapiekane w piekarniku, naprawdę świetne.

2006 grudzień 1 - Rozmowa "naukowców":).
» To jak ja wtedy napiszę swojemu koledze naukowcowi że dowiedziałem się iż implementacja decyzji politycznej z punktu widzenia neutralnej kosmologii może przybrać formy dwutwórczego przekazu transgranicznego?
» ...ale abstrachując od altruistycznych sowizmatów metafizycznego pietyzmu, konkluduję, iż twój postulat jest w pełnej mierze sugestywny, lecz popregmacja deglomeracyjna załamuje się punkcie adekwatnej symbiozy. Prof. doc. dr hab.
» Zgadzam się z szanownym przedmówcą, i konkluduję, że Pana postulat jest niezwykle sugestywny, lecz załamuje się w punkcie adekwatnej symbiozy.

Listopad 2006

2006 listopad 30 - Mocno się dał we znaki wszystkim strajk listonoszy. W sieci pojawiają się różne opinie na ten temat: "Co oznaczają symbole poczty trąbka i błyskawica?? Listonosz jest głupi jak trąba i szybki jak błyskawica."
PS. I jeszcze późniejsza wiadomość: "Rzecznik śląskiej poczty Piotr P. przyznaje, że czasem listonosze, mimo groźby utraty pracy, wyrzucają listy. Niedawno w Zabrzu jeden z nich pozbył się całej torby z korespondencją. Uznał, że jest za ciężka. To prawdziwy racjonalizator!"

2006 listopad 30 - Wieczór wróżb andrzejkowych. Mi wyszedł konik morski i prawa stopa - ciekawe co to znaczy:).

2006 listopad 29 - Opowieść dziwnej treści, z pracy, ale nie mojej.
"Mój kolega dzwoni do babki, pytał się, czy jest potrzebne jakieś zaświadczenie... powiedziała że "nie...", to spytał:
» "czyli nie trzeba?"
» to znaczy... tak
» to w końcu jak, tak czy nie?
» proszę mnie nie łapać za słowa!"

2006 listopad 27 - Złote myśli.
» spytaj Jadzi, Jadzia ci poradzi
» a niech to kurka wodna

2006 listopad 27 - Jakby ktoś szukał mieszkania to są takie ogłoszenia: "30-metrowy pomarańczowy pokój w ruderze. Nie dla pedantów", "...pokój w mieszkaniu studenckim w bardzo dobrej lokalizacji: całodobowy pod oknem. Aha night-club, sex-shop":).

2006 listopad 21 - Opowieści z pracy. Napisał do mnie maila pan jak się kiedyś przedstawił "Zły Piekarz" z firmy powiedzmy "Dolina Betonu" [nazwa zmodyfikowana], tytuł maila "koszmar powraca":). Chodziło o to że będziemy kontynuować prace nad dosyć czasochłonnym i wymagającym wielu poprawek projektem sprzed kilku miesięcy, o ilości prac świadczyć mogą cytaty:
» Proces sprawdzanie trwał u nas jak zwykle długo... I jak zwykle jest owocny i interesujący tzn. mam prośbę... o zmianę w tych kartach [i poniżej lista poprawek]
» ...i w konsekwencji musimy zmienić punkt 16.2. na wszystkich kartach.
» Dziękuję za poprawki. Niestety mam tu purytystę językowego i w związku z tym kilka uwag: [i poniżej lista poprawek]
» Witam, są pewne zmiany czy tez nieścisłości:
» Na chwilę obecną to tyle, ale dalej patrzymy. Życzę OK. week&.
» Witam, niestety mamy kilka uwag: Generalne uwagi: [i poniżej lista uwag]
» Ale mam jeszcze prośbę o korekty w Opisach Produktu - coś nam jednak umknęło. Szczegóły poniżej. Jeżeli istnieje możliwość zmiany proszę w prowadzić na załączonych plikach. Prawidłowe wartości na czerwono.
» Witam, mam nadzieję, że po raz ostatni.
» Uff, ale rzeźba...
» Sądzę, że karty są OK. Proszę przysłać obciążenia za cała zabawę.
W ogóle bardzo lubię dostawać maile od pana "Złego Piekarza":)

2006 listopad 20 - Opowieści z pracy: pasuję cię na rycerza naszego "Super Studio":) [pasowanie odbyło się za pomocą linijki:]

2006 listopad 15 - W Nowej Hucie jest popularna i dobrze się sprzedaje książka pod tytułem "Składanie spadochronu. Wydanie drugie poprawione.":). Strasznie się śmialiśmy z tego, chociaż jak się okazuje niektórzy nie rozumieją co jest w tym śmiesznego:).

2006 listopad 12 - Wybory. Karierę zrobił kandydat z Podlasia XXI wieku, fragment jego programu wyborczego: "żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego":). Poniżej internetowy artykuł przedwyborczy:

Ustronie Morskie to niewielka gmina licząca blisko 3,5 tys. mieszkańców. Stąd jest zaledwie 13 kilometrów do Kołobrzegu. W 1982 r. wybrano tam na wójta Stanisława Zielińskiego. Szlag trafił poprzedni ustrój, przeszedł plan Balcerowicza, nastała IV RP, a on rządzi nadal już 24 rok. Na swój powtarzający się sukces wyborczy ma prostą receptę. - Ja nic nie robię - śmieje się 63-letni Zieliński. - Sobą jestem i starcza:).

A CHrześcijańska Unia Jedności nie może być zarejestrowana bo skrót ponoć obraża uczucia religijne

2006 listopad 9 - Z pamiętnika operatora DTP. Pewnego dnia dostałem polecenie wykonania rysunku papugi. Nie spodziewałem się nigdy że w godzinach pracy będę miał coś takiego do zrobienia:).


Październik 2006

2006 październik 28 - Jak co roku standardowo uczestniczyłem w pracach przy kapuście, a właściwie przy jej magazynowaniu na zimę u wujka - dobra, konkretna robota.

2006 październik 26 - Prowadziłem "Warsztaty fotograficzne" z dziećmi z gimnazjum, odbyły się one na Wawelu, najpierw wygłosiłem część teoretyczną, a później przeszliśmy do praktycznego robienia zdjęć. Ogólnie nie było tak źle, myślałem że gorzej mi pójdzie ten "wykład". Współpraca z dziećmi też nie sprawiała problemów, chociaż może być różnie, o czym świadczy znaleziony kiedyś przeze mnie tekst:
» Tu widać do czego prowadzi kompletna anarchia. Praktykantom studentom idącym do szkoły mówię, że powinni zabrać ze sobą kałasznikowa, trzy magazynki po 70 naboi i trzy granaty obronne. Lekcję zaczynamy wrzucając granat do sąsiedniej klasy, potem oddajemy krótką serię w sufit i mamy spokój do końca zajęć. Takiego z komórką wykańczamy pojedynczym strzałem. Wtedy wrócą normy.

2006 październik 22 - Wielkie żarcie, tym razem kuchnia meksykańska - przepaliło nam rury!!!:) Naleśniki meksykańskie oraz taczos, polecam:).


2006 październik 18 - Złote myśli:
» Umysł jest jak spadochron; pracuje lepiej kiedy jest otwarty
» "Jak idzie?" - spytał ślepy chromego. "jak widzisz":)
» Najlepsza reklama linii lotniczych to: "Śniadanie w Warszawie, obiad w Nowym Jorku, a bagaże w Tokio - lataj LOT-em!":)
» Ludziom przydałby się czasem dzień wolny od życia
» Widzę to, co widzę, i wiem to, co wiem.
» To, co jest, jest. Fakt jest faktem.

2006 październik 17 - Noc komety C/2006 M4 SWAN, obserwacji dokonałem z podwórka przed moim domem za pomocą teleskopu, tzw. U-słupa:) albo inna nazwa: U-boota. Wykonałem kilka zdjęć, wynik poniżej. Kometa jest widoczna jako zielona kropka, widoczny jest też warkocz skierowany w górę i lekko w lewo. Tak w ogóle to pierwsza sesja fotograficzna z pełnosprawnym cyfrowym oprzyrządowaniem, w skład którego wchodziły: lustrzanka cyfrowa Canon 300D, teleobiektyw 200 mm i (najważniejszy element:) wężyk spustowy, którego koszt wykonania wyniósł mnie 1,5 zł, dzięki przeróbce starego wężyka.


2006 październik 13 - Na mieszkaniu działa już internet i TV:):). Odnośnie telewizora, mam opowieść:

Cóż wart telewizor bez pilota? Niewiele - uznał złodziej w południowo-zachodniej Francji i wrócił do domu, z którego wyniósł odbiornik, po pilota. I wtedy został aresztowany:).

2006 październik 12 - Niezwykła akcja - urządziliśmy w pracy zawody żarłoków:). Przegrałem, muszę przyznać, ale nic dziwnego jak inni jedzą loda-giganta albo pół kilograma jabłek:). Zasady ustalono takie: kto wygra w nagrodę będzie musiał zjeść jeszcze coś specjalnego:)

2006 październik 11 - Kawał na rozweselenie:) albo dwa albo i trzy:

Poszedł facet do lasu. Tak łaził i łaził, że w końcu zabłądził. Chodzi więc po lesie i krzyczy. W pewnym momencie coś go szturcha z tyłu w ramię. Odwraca głowę, patrzy, a tu stoi wielki niedźwiedź, rozespany, wk**wiony, piana z pyska mu leci i mówi
- Co tu robisz?
- Zgubiłem się - odpowiada facet
- Ale czego się k*** tak drzesz? - pyta znowu wściekły niedźwiedź.
- Bo może ktoś usłyszy i mi pomoże... - mówi gość.
- No to k*** ja usłyszałem. Pomogło ci?

Facet leci balonem i nagle konstatuje, że kompletnie zgubił drogę. Wyłącza więc palnik, obniża pułap i zauważa idącego w dole człowieka. Opuszcza balon jeszcze niżej i krzyczy do przechodnia: - Przepraszam! - czy może mi pan powiedzieć, gdzie jestem? Gość z dołu:
- Oczywiście! Jest pan w balonie na ogrzane powietrze, szybuje pan na wysokości 100 m nad powierzchnią ziemi, w kierunku zachodnim.
- Pan musi być informatykiem! - odkrzyknął baloniarz.
- Zgadza się! - słychać z dołu. - Jak pan na to wpadł?
- To proste!, - krzyczy baloniarz - Wszystko co pan mi odpowiedział jest absolutną prawdą z technicznego punktu widzenia. Ale jest zupełnie bezwartościowe dla znalezienia wyjścia z mojej sytuacji.
Na to gość z dołu:
- A pan pewnie jest prezesem zarządu?
- To prawda. - odpowiada baloniarz - A pan jak do tego doszedł?
- To jeszcze prostsze! - krzyczy facet. - Nie wie pan gdzie pan jest, nie wie pan dokąd pan zmierza, ale wymaga pan ode mnie skutecznej pomocy. Jest pan w tym samym miejscu, gdzie pan był przed naszym spotkaniem, z tym że teraz jest to już wyłącznie moja wina.

Jedzie facet nowym BMW i nagle łapie gumę, więc zatrzymuje się na poboczu i zaczyna naprawiać koło. Nagle zatrzymuje się przy nim Mercedes. Kierowca wysiada, podchodzi do właściciela BMW i pyta:
- Panie, co pan robi?
- Odkręcam koło.
Na to gość z Mercedesa wali łokciem w szybę i mówi:
-To ja wezmę radio.

2006 październik 10 - Opowieść z serii "Nagrody Darwina".

Buty na koturnach, czyli platformy, obowiązkowy element stroju modnych kobiet, już spowodowały śmierć dwóch osób. Można przewidywać, że na tym się nie skończy jeśli inne panie pójdą w ich ślady. Pierwszą ofiarą była dwudziestopięcioletnia nauczycielka ze szkoły pielęgniarek, która doznała pęknięcia czaszki wskutek upadku z sandałów na trzynastocentymetrowych koturnach. Druga ofiara mody wyjechała samochodem na betonowy słup, ponieważ ośmiocentymetrowy obcas uniemożliwił jej naciśnięcie pedału hamulca.

2006 październik 10 - Opowieści z pracy - mojej i nie tylko:).
» Niezwykła sytuacja: "prosimy o wyjaśnienie - osoba pełniąca funkcje członka zespołu badawczego przebywała na spotkaniach z koordynatorem ds. badań (funkcja, którą pracownik w ramach projektu również pełni)". Czyli mówiąc innymi słowami chodziło o to, że ta osoba pracująca na dwóch stanowiskach była na spotkaniach sama z sobą:).
» Pewnego dnia w pracy pojawiła się kartka z informacją: Osoba która ostatnia wychodzi powinna sprawdzić:
- czy okna i żaluzje są zamknięte
- czy nie są włączone żadne urządzenia elektryczne, przede wszystkim komputery i monitory oraz zasilacz, jeśli tak należy te urządzenia koniecznie wyłączyć
- wychodząc należy również zamknąć drzwi na klucz
Po kilku dniach pojawił się ręczny dopisek pana z sąsiedniego pokoju, który korzystał z dysku sieciowego:
Osoba która wyłączy zasilacz przed końcem mojej pracy naraża się na poważne niebezpieczeństwo.

2006 październik 6-8 - Bardzo przyjemny weekend w Stalowej Woli, szczególnie miło wspominam grila na działce:).

2006 październik 6 - Robię "Bajkową Krainę" ze zdjęć lotniczych pewnej fabryki:). Porównajcie: przed i po, zasadzona trawa, naprawione dziury w drodze, może mało widać na tych małych zdjęciach, ale na orginałach efekt wrażenie jest duże:).


2006 październik 3 - Zakup nowego telewizora LG, model z płaskim ekranem, szkoda tylko że przy testach prowadzonych na antenie pokojowej udało się ustawić tylko jeden program i tak widoczny przez śnieg:). Jednakże po zakupie większej anteny udało się poprawić sytuację, są wszystkie programy widoczne przez lekki lub średniej wielkości śnieg:)

2006 październik 2 - Mamy w pracy nową lampę. Jest jak u wróżki:). Chociaż opinie są różne, na przykład: "ale macie klimatycznie, taki mały burdelik":).

2006 październik 1 - Jest klawo jak cholera, zaszły pewne zmiany składu osobowego osób z którymi mieszkam, jak się można domyślić pozytywne, szczegółów nie zdradzę:).

Wrzesień 2006

2006 wrzesień 26 - Walka z grzybem na mieszkaniu, który pojawił się z powodu nieszczelnej rynny. Do walki została użyta dmuchawa elektryczna na ciepłe powietrze i środek grzybobójczy. Aha, wcześniej poznałem podstawy teoretyczne do wykonania odgrzybiania, przeczytałem pewne opracowanie, chociaż... miało ono według opinii eksperta "Liczne błędy merytoryczne. Czy autor wie, co znaczy iniekcja w mur np. z cegły z ciśnieniem 10 MPa? Równie dobrze można by włożyć w mur odbezpieczony granat. Dlaczego nie wspomina się o tzw. iniekcji wielostopniowej?":)

2006 wrzesień 25 - Zorganizowaliśmy powitanie Szefa, który wrócił z dwutygodniowego urlopu. Były takie wizje: "wymyśliłam, żebyśmy powitali Szefa "inaczej". "tzn? solą i chlebem?" "wchodzi: wisi papier toaletowy z napisem: "Gdy nie ma szefa w domu..." a dalej... krzesła powywalane, butelki po winach, popielniczka... itp. a na ścianie napis ładny: "Witamy!" (kontrowersyjnie, ale z radością!)". I tak zrobiliśmy:). Naprawdę.

2006 wrzesień 7 - Zaćmienie Księżyca, widoczne w Polsce i obserwowane przeze mnie w czasie ekspedycji na pobliskie wzgórze z pełnym oprzyrządowaniem, czyli teleskop, teleobiektyw i aparat cyfrowy - poniżej na zdjęciach wyniki obserwacji.


2006 wrzesień 2 - Imprezka weselna, pod hasłem "Panowie i Panie bierzemy się za gotowanie":). Było wesoło, proszę popatrzyć tylko na te "uśmiechy":).


Sierpień 2006

2006 sierpień 29 - przegląd prasy internetowej, inaczej opowieści dziwnej treści:)
» W Ameryce najmniejszym dostępnym rozmiarem ubrania do niedawna była jeszcze "dwójka". A obecnie można kupić ubrania nawet w rozmiarach mniejszych niż 0, zwłaszcza w histerycznym Los Angeles - to tzw. "negative zero" i "double zero". Kto nie uczestniczy w zawodach chudzielców, ten wypada z gry. Aktorka Debra Messing powiedziała w wywiadzie dla magazynu "Harper's Bazaar", że nie może się już pokazywać w Hollywood: - Odkąd nie mieszczę się w rozmiar 0, nikt już się mną tam nie interesuje.
» Na Zachodzie powstało powiedzenie "lunch jest dla mięczaków", a następnie jego bardziej ekstremalne postaci, w których pierwszy człon zastąpiło najpierw słowo "weekend", a potem "wakacje".
» Zakładając, że uda ci się dotrzeć do celu wyprawy, możesz być niemal pewny, że będzie tam większy tłok niż w miejscu, z którego wyjeżdżasz, i - zważywszy na brak oryginalności wielu biur turystycznych - znajdziesz się w tłumie dokładnie takich ludzi, od jakich chcesz uciec.
» większość ludzi pyta bez sensu co było przed wielkim wybuchem? Odpowiedź że to była "losowa fluktuacja pola energii fałszywej próżni" zwykle robi na nich spore wrażenie i zamyka usta na klika spokojnych dni
» Panda ugryzła turystę, ten nie pozostał dłużny. Pijany chiński robotnik, ugryziony przez pandę w pekińskim zoo, zemścił się na zwierzęciu, gryząc je w plecy - napisał pekiński "Morning Post".
» Urok odręcznych listów wciąż fascynuje pokolenie PlayStation. Cóż to takiego mam dziś na słomiance? Odręcznie napisany list od 12-letniej chrześniaczki z podziękowaniami za prezent urodzinowy. Nie obchodzi mnie, czy jej matka stała nad nią z karabinem maszynowym. Jestem zachwycony, że go dostałem.
» znam gościa, który ma jeszcze nudniejszą pracę! Koleś pracuje w firmie zajmującej się dystrybucją energii elektrycznej. 10 lat przychodzi do pracy i patrzy, czy wyłącznika nie wybije. Co ciekawe - na tablicy, na którą sie gapi jest tylko jeden wyłącznik
» Moglibyśmy żądać konsultacji w kwestii upamiętnienia powstania. W końcu to my zburzyliśmy Warszawę - mówi Erika Steinbach.

2006 sierpień 25 - Znowu wypadało by żebym się tłumaczył dlaczego przez ponad pół roku (ponad 200 dni) nie było aktualizacji... no i co mam powiedzieć, po prostu tak wyszło, ale to nie zmienia faktu, że stronka istnieje.

2006 sierpień 25 - Opowieści z pracy, tylko dwie, ale zawsze coś:
» Moja koleżanka chodzi do pracy na 23, przychodzi rano i idzie do następnej pracy... wczoraj jeszcze poszła z kolegą na piwo i wróciła bardzo późno... dzisiaj rano nie mogła wstać, ona ma budzik "wstawaj k***" i 10 razy słuchałam tego budzika! A teraz ma opis "Świeżutka jak szczypiorek"...
» Może by im zrobić szkic strony internetowej... kto nie ryzykuje ten nie traci... no wiec zróbmy:).

2006 sierpień 23 - Przesyłam dla wszystkich pozdrowienia z pracy:) Jak widać dwoję się i troję (żeby nie powiedzieć więcej:) - tyle jest roboty, tym bardziej że zmienił się skład pracowników w ostatnim czasie, kilka osób odeszło, na ich miejsce pojawiają się nowe... A tak poza tym mamy remont, pracujemy w małym pokoju bez okien, jest "jak w komorze gazowej":).


2006 sierpień 19 - Sesja fotograficzna z użyciem cyfrowej lustrzanki Canon 300D. Na zdjęciu mgławica NGC 7000 "Ameryka Północna".


2006 sierpień 18 - Komunikat: Aug 18 - Asteroid 9007 James Bond Closest Approach To Earth (1.264 AU)
W tłumaczeniu: planetoida o nazwie James Bond w największym zbliżeniu do Ziemi, ale nie ma się co obawiać, będzie to bardzo daleko, nie ma możliwości zderzenia:).

2006 sierpień 18 - Niezły jest dział [ciekawostki] na stronie onet.pl:
» Niedźwiedź zabił żubra. W lasach nadleśnictwa Baligród w Bieszczadach niedźwiedź zabił 3-letnią żubrzycę - poinformował rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. Najprawdopodobniej żubrzycę niedźwiedź wziął po prostu pod pachę albo na plecy i wyniósł do swojej kryjówki. [Komentarz internauty: "ja też często noszę ŻUBRA pod pachą... i to nawet nie jednego...]
» Połknął osiem gwoździ, nóż, śrubę, łyżkę i klamerkę do bielizny. To wszystko wyciągnęli z żołądka pewnego młodego mężczyzny lekarze w szpitalu w zachodniej Serbii.
» W tym tygodniu aresztowano Japończyka, który 37 760 razy bez odzywania się dzwonił do biura numerów, ponieważ pragnął posłuchać "miłego" głosu zatrudnionych tam operatorek - podał na swojej stronie internetowej dziennik "Mainichi Shimbun".
» Pomyliła tory z autostradą. Pewna Australijka wjechała samochodem na tory kolejowe i trąbiła na pociąg, który jechał z naprzeciwka.

2006 sierpień 11 - Wiele osób ostatnio mi mówi że mnie nie mogą poznać i że się bardzo zmieniłem... mam nadzieję że nie na gorsze:).

2006 sierpień 10 - Sprawdzam często prognozę pogody na stronie [weather.icm.edu.pl], ciekawe są komentarze synoptyków, niby poważna strona a zawsze są wesołe:).

Pole ciśnienia jest rozmyte, gradient baryczny niewielki, wiatr słaby z kierunków zmiennych, podłoże nasycone wilgocią, adwekcja ciepłego, wilgotnego powietrza, chwiejna równowaga termodynamiczna w całej troposferze i brak ruchów zstępujących. Zatem dogodna sytuacja do utrzymywania się chmur, dających przelotne opady deszczu o dużej intensywności oraz burze.

2006 sierpień 8 - Mamy remont w pracy w głównym pomieszczeniu, zmuszeni byliśmy przenieść się do innego (bez okien), trochę ciasno jest, ale nic - pytają nas tylko "jak tam w komorze gazowej":).

2006 sierpień 5 - Imprezka weselna u mojego brata, na zdjęciu Pani Młoda i Pan Młody sprzątają szkło po rozbiciu dwóch kieliszków po szampanie:). Moja babcia opowiadała, że na jednym weselu kilkadziesiąt lat temu, które odbywało się nie jak teraz w wynajętej sali lecz w domu, goście rozebrali piec kaflowy:). Mówiła też, że dawniej nie było wesela na którym goście nie potłukli by talerzy czy też nikt by się nie pobił. Tym razem imprezka weselna minęła spokojnie:), na pewno była udana, o czym może świadczyć fakt, że niektórzy tańczyli praktycznie do rana - niezależnie od posiadanego wieku:)


2006 sierpień 3 - Bardzo smaczne potrawy ostatnio jadam:) bigos z cukinii a także cukinia w plasterkach na oleju:)

2006 sierpień 3 - Przegląd prasy [tradycyjnej i elektronicznej]:
» Nijiro Tokuda, najstarszy Japończyk, przedstawiciel narodu słynącego z długowieczności, wywodzący się z prawdziwej rodziny matuzalemów, zmarł 11 czerwca, dwa dni po 111 urodzinach.
» Wesoło też było po zatknięciu sztandaru "stars and stripes" (tj. flagi narodowej USA) w księżycowym gruncie. Armstrong miał wygłosić parę patetycznych słów n/t patriotyzmu i demokracji. Aby niczego nie pokiełbasić miał to wszystko napisane w zafoliowanym notatniku z programem misji jaki nosił przy sobie. Pełen wzruszenia wyciąga ten notatnik, otwiera na właściwej stronie a tam... rozkładówka "dziewczyny miesiąca" z magazynu PLAYBOY! Prawdopodobnie była to zapomniana zguba kogoś z personelu naziemnego Cape Canaveral. Na szczęście kosmonauta umiał wszystko na pamięć, ale musiał zachować kamienną powagę, bo transmisja szła na żywo. Dopiero po wyłączeniu fonii ryknął śmiechem i długo nie mógł przestać...
» Aktywny w sieci jest również były prezydent Lech Wałęsa. Od kilku miesięcy można go odnaleźć na Gadu-Gadu pod numerem 1980.
» Facet błyskawica - przeżył najwięcej porażeń piorunem. Leśniczy w Wirginii w USA Roy C. Sulivan został siedmiokrotnie porażony piorunem w przeciągu 35 lat. I nic mu się nie stało! Oprócz spalonych włosów i utraty dużego palca u nogi. Roya zabiła w 1983 roku błyskawica potężniejsza niż piorun - popełnił samobójstwo z powodu odrzucenia przez kobietę.
» Twardzielka - przetrwała najwyższy upadek z wysokości. Była to Vesna Vulovic z byłej Jugosławii, która spadła z wysokości 10 tys. 160 metrów. Była pasażerką samolotu, na pokładzie którego terrorysta wysadził bombę. Vesna przeżyła jako jedyna - bo wypadła z maszyny. Złamała nogę i przez jakiś czas była sparaliżowana od pasa w dół.

2006 sierpień 2 - Mam w najbliższym czasie imprezkę weselną i ślub brata. Z dobrze poinformowanych źródeł mogę podać, że znany wokalista popularnego zespołu (którego nazwy nie zdradzę) Artur R*** [imię i nazwisko zmienione:)] jak szedł do ślubu to miał garnitur i trampki... a jeżeli chodzi o sam ślub... mieli go w namiocie przy jakichś ruinach:)

Lipiec 2006

2006 lipiec 29 - Praca przy żniwach, dobra konkretna robota:). Mam w związku z tym dwie opowieści: o korkowcu i o zabiciu świni:). Mam nadzieję, że nic nie przekręciłem:)
Opowieść pierwsza - o korkowcu Był na Śląsku pewien człowiek, zafascynowany pracą policjantów, do tego stopnia, że nosił zawsze ze sobą korkowiec i kajdanki. Pewnego razu jechał na rowerze i zobaczył napad... Zsiadł z roweru, wyciągnął korkowiec, za jego pomocą zatrzymał bandytę i skuł go kajdankami:)
Opowieść druga - o zabiciu świni Pewien człowiek hodował świnie, gdy już osiągnęła odpowiednią masę postanowił ją zabić. Jednak zastosowane przez niego metody okazały się mało skuteczne, świnia przeżyła, i co więcej uciekła... na drogę gdzie wpadła pod samochód.

2006 lipiec 27 - Mieliśmy w pracy szkolenie BHP, w sumie wesoło było, nigdy wcześniej nie pisałem testu kontaktując się z innymi piszącymi za pomocą gadu-gadu:).
» W jakich godzinach inspektor pracy ma prawo kontrolować zakład? od świtu do nocy / do godziny 17 / o każdej porze dnia i nocy za okazaniem legitymacji służbowej
» Jakie wypadki należy zgłasza do Państwowej Inspekcji Pracy i prokuratury? ciężkie / zbiorowe / śmiertelne

2006 lipiec 26 - Tak pytają mnie różne osoby co nowego u mnie... no co ja mam powiedzieć, strasznie fajnie jest:) to znaczy "strasznie" to nie jest odpowiednie słowo:). Chodzę sobie spokojnie do pracy, poza tym miło spędzam wolny czas... co jeszcze chcecie wiedzieć?:).

2006 lipiec 16 - Niesamowite, zakwitł mi kaktus, popatrzcie:).


2006 lipiec 14 - Pożegnaliśmy Uliankę, bo w ogóle pozmieniało mi się ostatnio sporo w pracy... odeszły 3 osoby ze starego składu Wesołej Ekipy. Dzisiaj przed odejściem usłyszeliśmy od niej: "Ja się źle zachowuję. Powinnam być smutna".

2006 lipiec 12 - Z serii "Opowieści dziwnej treści".
» piekłam paszteciki, to były borowiki z cebulą... i część z nich dałam mojemu chłopakowi i on został później pobity... Napadły go 2 ekipy, jedna ukradła mu papierosy a druga była w kominiarkach:) Przyszedł do domu, ubranie w śniegu, pogniecione, ale paszteciki były w całości:)
» moja mama jest wicedyrektorką i odpowiada między innymi za stróżów... jeden z nich jest byłym wojskowym i wpadł na pomysł, że będzie patrolował szkołę... spostrzeżenia zaapisuje w swoim notesiku... w klasie 214 straszy... podejrzane trzaski na 3 piętrze...:)
» jak jeszcze pracowałem na uczelni robiliśmy inwentaryzację i tam było setki niepotrzebnych rzeczy wpisanych, których nikt nie widział... i przyszła komisja żeby to skontrolować... "jak wygląda kamera "Aurora"?" wyciągnąłem jakiś uchwyt do kamery i im pokazałem:)
» koło Hali Targowej jedna kobieta się pytała czy dostanie lekkie buty do trumny

2006 lipiec 11 - Po nieco pochmurnej i deszczowej wiośnie nastały upały. Dają się nieźle we znaki, przykładem niech będzie dialog:
- Ale mi gorąco...
- I co można zrobić w takiej sytuacji?
- Wejść do lodówki. Mądre?
- No nie...:)

2006 lipiec 6 - Z pamiętnika operatora DTP. Pewnego dnia wypadł mi wyjazd do drukarni, miałem - jak mówi zwykle mój wujek - "z przodu mokro z tyłu gęsto":). Zdarza się czasem, że coś wyjdzie na wydruku nie tak jak się spodziewaliśmy... i co robić w takich sytuacjach? wytłumaczenie jest proste: "mądry nie zauważy, a głupi pomyśli że tak ma być":).

2006 lipiec 2 - Ruszyła produkcja eksperymentalnego wina truskawkowego (nr 16), ciekawe co z niego wyjdzie. Planowane jest jeszcze z malin (nr 17) i z czerwonych porzeczek (nr 18), które niestety nie obrodziły w tym roku... Z serii opowieści dziwnej treści: "za komuny zrobili wino w kaloryferze. Tylko że się odetkał i waliło winem w całym bloku:)"

2006 lipiec 1 - Szybka akcja pomocy przy przeprowadzce, najbardziej podobała mi się jazda na pace w samochodzie, na jednym skrzyżowaniu samochód nagle zahamował, w wyniku czego przewróciłem się do przodu, ale gdy zaraz później dodał gazu od razu wróciłem na poprzednie miejsce:).

Czerwiec 2006

2006 czerwiec 28 - Hasło dnia: "można? da się?" - pasuje do wszystkiego:) tylko trzeba wypowiedzieć te słowa z odpowiednim akcentem:).

2006 czerwiec 27 - Świetna burza była wieczorem, akurat jechałem tramwajem przez miasto, były niezłe emocje:). A czy wiecie jak ściągnąć pioruna? spotkałem się z takim pomysłem, bardzo interesujący jak dla mnie, chociaż nie odważyłbym się spróbować: "Czy komórka dałaby radę? jakby kupić jakiegoś starego rzępa... i włożyć do niego kartę Heyah za 5 zeta... wyjść na polankę koło domu, dość rozległą i otwartą... położyć komórkę... oddalić się na jakieś 100 m... i zadzwonić na nią":).
PS. Burza zrobiła duże wrażenie nie tylko na ludziach, także na zwierzętach. Następnego dnia usłyszałem w pracy: "zaje*** była burza w nocy. Mój kot sie zes*** na środku pokoju... myślałem że go zabiję!"

2006 czerwiec 24 - Ciekawe plakaty pojawiły się ostatnio: "Zenon P. Włamywacz":), mężczyzna na plakacie jest urodzonym włamywaczem, przynajmniej tak stwierdzam patrząc na jego zdjęcie. A też niezłe są billboardy reklamujące gry komputerowe, z tekstem: "Rodzice wracają z wywiadówki. Mogę by niewidoczny dla przeciwnika. Playstation [cośtam]":).


2006 czerwiec 20 - Pani z drukarni przyniosła gazetę i tam na ostatniej stronie była taka zagadka:

k, a, p, e, l, u, z, s - z podanych liter ułóż słowo "kapelusz":).

Ale mam też coś równie dobrego:

Przyjrzyjmy się ciągowi liczb:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Na pierwszy rzut oka nie dostrzegamy w nim ósemki.
Spójrzmy jeszcze raz:
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
Ósemki nadal nie widać.
Ciekawostką jest, że sztuczka udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu liczb nie ma ósemki.

Rzeczywiście. Zadziwiające:).

2006 czerwiec 20 - Człowiek w masce - Ivan Kaviedes po strzeleniu bramki Kostaryce wyciągnął ze spodenek żółtą maskę "Spidermana" i założył ją na głowę. Chciał w ten sposób uczcić pamięć tragicznie zmarłego kolegi z reprezentacji. Teraz "człowieka w masce" obawiają się Niemcy.


2006 czerwiec 19 - Z najnowszych plotek - przeprowadziłem się na nowe mieszkanie, 5 minut na nogach od pracy. To był znak niebios - od tego dnia w związku z remontem tramwaje zaczęły jeździć zmienioną trasą, tak że mogłem spokojnie przewieźć rzeczy między dwoma mieszkaniami. Aha, to jest zadziwiające że to mieszkanie jest położone obok szkoły grafiki do której chodziłem, dosłownie za rogiem:) ale co z tego - w najbliższym czasie szkoła będzie przenoszona w inne miejsce...

2006 czerwiec 18 - Często w ostatnim czasie wracam około północy przez centrum miasta, przechodzę też przez Rynek i za każdym razem mam okazję zobaczyć różne dziwne akcje. Raz na przykład szedłem za ekipą wesołych ludzi, dziewczyny śpiewały "my jesteśmy krasnoludki":), później spodobała im się tabliczka z napisem "świeżo malowane" wisząca na słupie sygnalizacji świetlnej i zabrały ją ze sobą. Jednakże aby nie przeszkadzała im w czasie zabaw na Rynku postanowiły ukryć ją w krzakach, lecz jej stamtąd nie zabrały w drodze powrotnej, co stwierdziłem nad ranem:). Innym razem znowu dwóch gości przechodziło przez środek ulicy i kopali sobie piłkę, co prawda samochody nie jeździły to nie ma się co mieć im tego za złe...:) Groźnie się zapowiadało, gdy na swojej drodze kilkadziesiąt metrów przede mną zauważyłem grupkę podejrzanie wyglądających młodych ludzi. Nie było sensu zawracać no więc postanowiłem iść dalej. A miałem w ręce najnowszy aparatem fotograficzny, który trzymałem w reklamówce... I rzeczywiście jeden z nich podszedł do mnie i przemówił tymi słowami: "Dobry wieczór, czy mógłby mnie pan poczestować papierosem?" niestety nie miałem:). A to było dobre: czekałem na przystanku i zauważyłem, że obok kilku chłopaków w wieku gimnazjum coś ustala między sobą... Okazało się, że wylosowali jednego między sobą, następnie podnieśli go do góry, "raz, dwa" rozhuśtali w rękach i na "trzy" rzucili w żywopłot rosnący obok skrzyżowania. Później wybrali jeszcze jednego, ale akurat nadjechał tramwaj i nie mieli czasu, aby go tak efektownie wrzucić, a więc go tylko pchnęli:). Wesołe są zabawy ludzi...:)

2006 czerwiec 18 - Opowieść o żelazku, bo nie wiem czy wiecie, ale często zdarzają mi się niezwykłe historie związane z praniem i elektrycznością... tym razem prasowałem koszulę, ale ponieważ w miejscu gdzie przebywałem było strasznie ciasno - żelazko spadło wyrywając za sobą kontakt:) Przestał działać telewizor i dwa komputery, zrobiło się cicho:) Znanym już sobie sposobem otworzyliśmy drzwi do skrzynki elektrycznej:). Wydawało mi się że w wyniku tego całego zajścia spalił mi się zasilacz w komputrze, ale całe szczęście że to był tylko kabel:)

2006 czerwiec 15 - Ponieważ pracuję na stanowisku "operator DTP" (cokolwiek to znaczy:) chciałbym polecić pewną książkę wojenną, nawet spotkałem się ze stwierdzeniem, że jest to książka specjalnie dla DTP-owca, sam tytuł mówi wszystko: "Tajna drukarnia":). [W wolnej chwili umieszczę tu jakiś fajny cytat z tej książki, będzie dramatyczna historia o czcionkach i o konewce:]
I zgodnie z obietnicą wolna chwila nadeszła:

Natychmiast po przeniesieniu drukarni i czcionek Szklarz i Dolesz przystąpili do organizowania swojego warsztatu pracy. Dolesz przyniósł pół litra, którym mieli "oblać" wydrukowanie pierwszego numeru na nowym miejscu. Prawie wiejska atmosfera, ciepła pogoda i wrażenie absolutnego bezpieczeństwa sprawiały, że pierzchły gdzieś nerwowość i napięcie dotąd stale towarzyszące ich pracy. Zjawienie się w suterenie przerażonego Dziadka, który powiedział tylko jedno słowo: "Niemcy!" podziałało jak uderzenie obuchem. Szklarz wyskoczył z sutereny. [...] Cały kwartał dzielnicy otoczony był silnym kordonem esesowców. Z sąsiedniego domku, przed którym stały dwa czarne samochody gestapo, dochodziły krzyki katowanych ludzi. Padł samobójczy, jak się później okazało, strzał. Z domku wyprowadzano młodych zakrwawionych ludzi. Coś trzeba było robić. W podobnych sytuacjach gestapo nie ograniczało się do przetrząśnięcia jednego lokalu, ale lubiło zajrzeć i do sąsiadów. Drukarnię rzucono między ślusarskie rupiecie Dziadka. Wyglądała tam jak jeszcze jeden, do niczego nie przydatny przedmiot. Czcionki zsypano do konewek, do których nalano wody. Tak obciążonymi konewkami podlewali pomidory w Dziadkowym ogródku. Przewidywania Szklarza okazały się słuszne. Kilku Niemców weszło do domku, ale widząc rzucającą się w oczy biedę starego człowieka nie zrobili rewizji. Na szczęście nie zauważyli, że podlewającym pomidory "ogrodnikom" żyły nabrzmiały z wysiłku, a woda z konewek leje się dziwnie skąpo.

2006 czerwiec 14 - Mecz Polska - Niemcy.
» aut... wybijamy ich z rytmu!:) możemy się tak bawić non stop - oni centrują a my na aut - taką taktykę Janas przyjął:)
» powinniśmy więcej mszy zamówić... ale oni mają papieża!

2006 czerwiec 14 - Dla niektórych pewnie nastał czas sesji egzaminacyjnej, cieszę się że nie dla mnie bo już nauka nie chce mi wchodzić do głowy:) Różne sytuacje się zdarzają, na przykład niektórzy mogą mieć problem z egzaminem na przykład ze sztuk walki: "poprawkę miałem... oblałem duszenie z przodu":).

2006 czerwiec 13 - Po meczu opinie na temat trenera Janasa, niech będzie tym razem w wersji rysunkowej:).

______
|/   |
|    o
|   /|\
|   / \
| JANAS
|\

2006 czerwiec 9 - Mecz Polska - Ekwador. Jeden z kibiców z Ekwadoru postawił na przegraną swojej drużyny i stracił 500 dolarów.

Ekwadorski kibic popełnił samobójstwo, po tym jak piłkarska reprezentacja tego kraju pokonała Polskę 2:0 w piątkowym meczu mistrzostw świata w Niemczech - poinformowała policja. Zmarły postawił 500 dolarów (400 euro) na porażkę Ekwadorczyków. Po spotkaniu powiesił się we własnym mieszkaniu.

___       ___
|_ POLSKA _|
|         |
|_____|

2006 czerwiec 6 - nastał szatański dzień, i nic szczególnego się nie stało... nawet nie zrobiłem nic szalonego, chociaż jakby się zastanowić... na pewno rzeczą pasującą do tego dnia było zjedzenie kawałka placka o nazwie "diablo":).

Maj 2006

2006 maj 29 (mam nadzieję że nie pomyliłem daty:) - Opowieść z pracy, miała miejsce akcja jak z Jamesa Bonda. Przed kilkoma miesiącami zaczęliśmy pracę nad raportem dla pewnej firmy, jednakże pojawiły się pewne opóźnienia w wyniku czego niektórzy przeżywali chwile grozy czy uda się zdążyć z całą akcją w odpowiednim czasie. W jeden z ostatnich dni maja na godzinę 9 miały być dostarczone gotowe materiały z drukarni prosto na bardzo ważne spotkanie. Na szczęście udało się, za 5 dziewiąta materiały były na miejscu:). Poniżej na zdjęciu proszę zwrócić uwagę na fragmenty pogiętych i zardzewiałych rur, z pewnego katalogu... nie wiem czy budzą pozytywne skojarzenia:).


2006 maj 28 - Wizyta papieża Benedykta XVI w Polsce. Ostatnio popularna się stała opisująca aktualną pielgrzymkę strona internetowa b16.pl, dla niektórych nazwa kojarzyła się z bombowcem B 16:). Miałem okazję zdobyć w sposób nielegalny pewną ilość biletów na mszę z udziałem papieża, ale ostatecznie mi się to nie udało... A było to tak: drukarnia z którą współpracujemy wydrukowała te bilety i akurat w tym czasie ja się tam pojawiłem w związku z moimi sprawami "służbowymi". W takim wielkim koszu na śmieci leżało wiele arkuszy z próbnymi wydrukami. Niestety, nie było okazji żeby niepostrzeżenie wygrzebać coś z tego kosza:(.
Poniżej: zdjęcie z tęczą w czasie wizyty Papieża w Oświęcimiu - świetny widok, zobaczcie.


2006 maj 24 - Spotkanie (że się tak wyrażę dziwnie) kółka astronomicznego:). Miało ono postać wykładu, w końcowej jego części "prowadzący" nieco głębiej sięgnął nogą pod stół stojący pod tablicą, w wyniku czego wytoczyła się stamtąd butelka po alkoholu nie do końca pusta - na dnie znajdowały się resztki czerwonej cieczy, prawdopodobnie wino:).

2006 maj 19 - Koncert Kult, jak zwykle co roku musi się stać zadość tradycji i pada deszcz. Na uwagę zasługiwał jeden utwór zagrany w "wersji dłuższej kosztem wersji krótszej":) - nie pamiętam nazwy i jeszcze bardzo mi się podobał kawałek zatytułowany "Poznaj swój raj".

2006 maj 16 - Wiecie co, chciałem powiedzieć że fajnie jest... "Klawo jak cholera" to mało powiedziane:)

2006 maj 12 - Juwenalia dzień drugi, też byłem na grilu ale z inną ekipą. Jeden starszy gość, zbieracz puszek innymi słowy żul ubrał się w srebrny strój kosmity dostarczony jak myślę przez studentów i zaczął tańczyć na chodniku:). Ogólnie wieczór minął spokojnie, nie licząc dwóch gości, którzy się pobili, na szczęście niegroźnie.

2006 maj 12 - Miał miejsce pochód juwenaliowy, niepostrzeżenie wyszedłem z pracy na pół godzinki i przyłączyłem się do pochodu juvenaliowego. Miałem niby ze sobą (w reklamówce) strój, ale ostatecznie nie odważyłem się go użyć jako że jestem już raczej za stary na tego typu akcje:), poza tym nie spotkałem nikogo znajomego... Przebrania jak co roku były świetne, na przykład dwaj goście wysmarowali się czymś klejącym i oblepili się w pierzu - to były takie dwie duże kaczki:). Aha a moim strojem miał być czerwony płaszcz oraz srebrny klosz od lampki na głowę:).


2006 maj 11 - Juwenalia dzień pierwszy, gril ze znajomymi, w tym miejscu gdzie zawsze, czyli pod kasztanem:). Jeden gość wyspinał się na słup wysoki na 2-3 piętra i zaczął się huśtać na lampie:)

2006 maj 10 - Na niebie przelatuje kometa w niespotykanie małej odległości, tylko około 30 razy dalej niż Księżyc, to bardzo blisko, naprawdę na wyciągnięcie ręki:).

2006 maj 10 - Opowieści z pracy. Pracowaliśmy nad naklejką na maszynę do skupu pustych puszek aluminiowych i butelek. Proszę zapoznać się z poniższym projektem wykonanym przez naszą wspaniałą graficzkę, obecny na nich koliber dość wesoło mi się kojarzy... jakby miał wypijać zawartość ze środka... piwo, wino...)


2006 maj 6 (mam nadzieję że nie pomyliłem dat) - Jak już pewnie wiecie często mi się przytrafiają dziwne historie związane z praniem oraz prądem, tym razem kolejna, chyba dość długa: Postanowiłem zrobić niewielkie pranie, co zresztą się udało ze skutkiem pozytywnym. Ale na tym nie koniec, gdyż trzeba było go następnie powiesić, w dość oczywistym miejscu - w łazience na sznurku. Ale wieszając jedną z rzeczy przypadkowo dotknąłem mokrą szmatą żarówki, która strzeliła i zrobiło się ciemno. I to nie koniec. Poszedłem do sklepu po kolejną żarówkę. Wykręciliśmy korki i zabrałem się do wykręcania, ale kolega trzymający świeczkę czy też zapalniczkę nastraszył mnie żeby uważać żeby mimo wszystko mnie prąd nie zabił. Więc jako materiału izolującego użyłem leżącej nieopodal szmaty i wykręcałem oprawkę po żarówce przy jej pomocy - trzeba sobie jakoś radzić:).

2006 maj 6 - Pogoda niespodziewanie się pogorszyła, pojawiły się chmury i zaczął wiać silny wiatr - typowa pogoda dla samobójców:). Korzystając z okazji przestawię cytat z komentarza synoptyka do numerycznej prognozy pogody [weather.icm.edu.pl], którą oczy wiście polecam:).

Mimo że centrum wyżu pod koniec okresu prognozy w swym ruchu na zachód znajdzie się nad Morzem Norweskim, do środy będziemy pozostawać w polu o antycyklonalnej krzywiźnie izobar albo inaczej mówiąc w zasięgu wyżu. Wielkość gradientu ciśnienia zazwyczaj łączymy z prędkością wiatru (im większy gradient, tym silniejszy wiatr). Jednakże w polu o antycyklonalnej krzywiźnie izobar do siły gradientu ciśnienia dodaje się siła odśrodkowa, co powoduje wzrost prędkości wiatru. Odwrotnie jest w niżu, ale tu większy gradient ciśnienia kompensuje wpływ siły odśrodkowej. Właśnie na ten element aktualnej pogody skarży się w liście nasz czytelnik, kolarz amator z Lublina. Rzeczywiście w obszarze wyżu, z wyjątkiem jego centralnej części, często obserwuje się silny wiatr, i chociaż to wyjaśnienie nie zmniejszy wiatru, spodziewam się że bliska perspektywa zmiany pozwoli łatwiej znosić uciążliwości tego elementu meteorologicznego.

2006 maj ... - Zrobiło się ciepło, pojawiły się liście i kwiaty na drzewach... wyjdźcie na zewnątrz zobaczyć jaki to wygląda:). Był taki utwór "najlepsze miesiące to kwiecień, czerwiec, maj" - to znaczy uważam że inne miesiące też są bardzo fajne (żeby nie użyć słowa "najlepsze":)... ale coś w tym tekście musi być:).

Kwiecień 2006

2006 kwiecień 26 - Imprezka wydziałowa, nie wiem czy nie ostatnia na jaką się wybrałem...

2006 kwiecień 26 - Tegoroczny sezon lodowiskowy uważam za zamknięty, obyło się bez upadków czy potłuczeń. Już się nie mogę doczekać rozpoczęcia kolejnego sezonu, prawdę mówiąc już niedługo bo we wrześniu:).

2006 kwiecień 26 - 20 rocznica awarii elektrowni w Czarnobylu. W internecie pojawiają się takie komentarze: "W dniu 26.04.1986 r. miałem ślub kościelny i na weselu nie piliśmy płynu Lugola, tylko 150 gości konserwowało się czystą żytnią, a tak im smakowała, że wypili 340 butelek 0,5 l.":).

2006 kwiecień 23/24 - Miał miejsce mój gril urodzinowy jako że mam już 26 lat. Dziękuję Wam bardzo za obecność i za super prezenty, spośród tych które dostałem na uwagę zasługują wszystkie a szczególnie książka "fakty * plotki * mity * prawda - Chuck Norris. Z półobrotu":). Ogólnie mogę stwierdzić że gril był super, nie spodziewacie się nawet jak bardzo:)
PS. Dziękuję obsłudze technicznej za pomoc przy organizacji tej imprezki. Dziękuję także osobom pomagającym przy rozpalaniu grila, później dowiedzieliśmy się szczegółów powodzenia tej akcji:
-*** nie ma zdolności muzycznych, ale grila rozpalił dzięki posiadaniu innych umiejętności...
- a zdradzisz jakich?
- ...w młodości był marihuanistą

2006 kwiecień 21 - [img518.imageshack.us/img518/2843/funnypolish9wi.jpg]

2006 kwiecień 20 (?) - Nocna wizyta w drukarni, o 4 w nocy mieli nam drukować okładkę do katalogów, stwierdziłem że chcę zobaczyć czy wszystko jest w porządku. O godzinie 3 rano obudził mnie budzik, wstałem, ubrałem się i poszedłem. Drukarz gdy mnie zobaczył powiedział: "Jezus Maria", widocznie nie spodziewał się zobaczyć o tej godzinie żywego ducha:).

2006 kwiecień 16 - Dziękuję wszystkim za życzenia świąteczne, również ja Wam życzę smacznego kurczaczka oraz wielkiego lania w dniu mokrego ubrania:). Święta jak to zwykle bywa szybko mijają, więc może warto złożyć życzenia na dłuższy okres czasu. Będę więc prawdopodobnie pierwszą osobą, która życzy wszystkim wszystkiego dobrego na czas między świętami Wielkanocnymi a Świętami Bożego Narodzenia:). A tak w ogóle to z okazji świąt chciałbym przeprosić wszystkich za to że wypisuję różne bzdury:).

2006 kwiecień 13 - Hasło dnia: "naraza":). To było tak: Kilkugodzinne spotkanie IŚiowców na piwie kończyliśmy na kebabie, bo wszystkim się zachciało jeść i nagle taki gość powiedział: "no to naraza". Nie wiedzieć z jakiego powodu to określenie przypadło nam do gustu i strasznie się z niego śmialiśmy co chwilę go powtarzając:).

2006 kwiecień 12 - Otwarcie wystawy zdjęć z zaćmienia Słońca, w sumie zaprezentowanych zostało około 40 zdjęć autorstwa mojego oraz innych uczestników wyprawy do Turcji. Co więcej, tak się złożyło, że otwarcie wystawy wypadło akurat w Dzień Kosmonauty:).

2006 kwiecień 10 - Znacie Miszcza? reprezentuje twórczość z kategorii "puścić wam piosenkę? ona jest trochę okropna":). Polecam utwór "Człowiek-widmo":).

Koncertowy skład The Syntetic tworzy pięć osób: Miszcz, Van (menedżer grupy, który spełnia też funkcję technicznego), DJ 5:cet (skreczuje starymi płytami Papa Dance, ale też np. Fatboy Slim) oraz VJ Lobokop (odpowiedzialny za wizualizacje duet tworzą uznani plastycy - Michał Kopaniszyn i Janusz Łobzowski). Koncertują rzadko. Dzięki temu każdy występ jest wydarzeniem, każdy ściąga po kilkaset osób. Tak jak na ubiegłorocznym festiwalu "Weź to Wyłącz" w Warszawie, gdzie Miszcz był główną atrakcją.

2006 kwiecień 6 - W gazetach pojawiły się reklamy, że już dokładnie za dwa miesiące nastąpi diabelska data: 6 czerwiec 2006, czyli 06.06.06. - w skrócie 6.6.6. Trzeba będzie na ten dzień wymyślić coś specjalnego:).

2006 kwiecień ?? - Ze względu na trwający remont korytarza i tak zwanego kibla w moim miejscu pracy mamy coraz to nowe atrakcje. Na początku w owym przybytku nie było klamki, a w jej miejsce pojawiła się dziura w drzwiach. Ale co więcej - jednakże później korzystanie z WC mogło dostarczyć jeszcze większych wrażeń, gdyż w ogóle wymontowane zostały drzwi:). To nic, jakoś sobie radziliśmy:).

2006 kwiecień 2 - Ciekawe plakaty wiszą w Budapeszcie, co mogłem sprawdzić w czasie przejazdu przez to miasto, szczególnie spodobał mi się billboard z psem:). Aha a o godzinie 21:37 czyli w rocznicę śmierci Papieża oglądaliśmy jakiś film w autokarze w drodze powrotnej do Polski.


Marzec 2006

2006 marzec 29 - Obserwacja całkowitego zamienia Słońca, naprawdę niesamowite wrażenie:).


2006 marzec 29 - Niestety w Polsce zaćmienie było prawie wcale niewidoczne z powodu całkowitego zachmurzenia (plus deszcz w niektórych województwach). Jak relacjonują obserwatorzy: "Bardzo dobrze zaćmienie było widoczne w odbiciu w kałuży. Jak widać do samego końca kropiło lekko":). I jeszcze coś z działu "opowieści dziwnej treści": jak wiadomo czasem obserwacje takie mogą się okazać niebezpieczne - ktoś kiedyś powiedział "mi się raz zapaliły oprawki jak robiłam sobie okulary do patrzenia na zaćmienie słońca":)

2006 marzec 28 - Niezły klimat, chodzić w nocy po ruinach starożytnego miasta. Poniżej: fotorelacja.


2006 marzec 28 - Aby było jasne informuję że wybrałem się na wycieczkę do Turcji. Organizatorem było "Kółko astronomiczne", pojechało w sumie kilkadziesiąt osób - dwa autokary. W czasie nocnego przejazdu dostaliśmy wiadomość z Polski, że umarł Lem. A jeden z pasażerów w czasie całej wyprawy wyznawał zasadę "1 kraj - 1 t-shirt". PS. Ukradłem kaktusa w Turcji:). PS2. Złota myśl: » Jest biuro podróży Czajka. Powiedziałam, że dobrze że nie "Sójka":)

2006 marzec 27/28 - Dokładnie 10 lat temu wykonałem pierwsze udane zdjęcia astronomiczne, przelatywała wtedy obok Ziemi jasna kometa o nazwie Hyakutake, z długim "ogonem", bardzo dobrze widoczna gołym okiem.

2006 marzec 23 - Mamy w pracy taką tradycję, że organizujemy kolacje, co tydzień u innej osoby z kolei. Idzie już trzecia seria kolacji.

2006 marzec 23 - Mam okazję spędzać czas z osobami intensywnie zajmującymi się grami komputerowymi. Spotykam na ten temat różne opinie, na przykład: "A ja codziennie pracuję i gram na kompie dużo i na telefonie swoim też i nie uważam tego czasu za stracony. Co ty na to? Poza tą rozrywką lubię jeszcze książki...". Albo inna wypowiedź, cytuję: "Przesuń się, przesuń się, jeszcze bliżej do monitora... żebyś czuł oddech potwora na swojej klacie:)"

2006 marzec 14 - Przegląd prasy, bardzo skromny (skromniejszego już się nie dało zamieścić:):
» kontrolerzy biletów odchodzą z pracy... niektórzy zostają, ale kupują sobie pistolety gazowe... W przyszłości być może usłyszymy: "stać, ręce do góry! bilety do kontroli"

2006 marzec 14 - Jadę sobie autobusem (co mi się rzadko zdarza) i sobie myślę: jest liczba Pi i ma wartość 3,14, a jest taki dzień obchodzony w Ameryce jako święto, Dzień Liczby Pi, ma miejsce w trzecim miesiącu i 14 dniu roku, czyli właśnie - niesamowite - dzisiaj. Ciekawe że przyszło mi to do głowy właśnie w takim momencie, przecież równie dobrze mogłem o tym pomyśleć w innym dniu. A co powiecie na to, fragment z forum internetowego onet.pl:

impreza ku czci dziwnych okazji...
studiując lubiłam chodzić na imprezy które odbywały się nie z jakiegoś prozaicznego powodu typu urodziny czy koniec sesji, ale z powodu dnia hutnika, leśnika, rocznicy ślubu Małysza, itd. na zasadzie im dziwniejszy powód tym lepsza impreza. ubolewam nad tym, że nie wiedziałam, że 14 marca jest obchodzony dzień liczby pi! co za strata. a mogłam zrobić 5 imprez przez 5 kolejnych lat.

Co prawda byłem na imprezie o nazwie "Eko-party" [zasada: wszyscy przychodzą w strojach ekologicznych, na przykład worki na śmieci], planowana była też "Piżama Porno Party" [równie prosta zasada: każdy przychodzi w takim stroju w jakim zwykle śpi], ale można by zorganizować jeszcze coś fajnego:).
PS. Przypadkowo natknąłem się na następujące imprezy o oryginalnych nazwach i przypuszczalnie interesującym przebiegu: "PARTY-ZANT-PARTY II: Ciężka artyleria", oraz drugi: "VAMPIRIC ATTACK 2006":).
PS2. I jeszcze mam coś odnośnie liczby Pi: raz w sklepie za moje zakupy zapłaciłem dokładnie 3,14 zł, a też innym razem przy zakupach kilku różnych przypadkowych rzeczy wyszło jak w pysk strzelił 10,00 zł:).

2006 marzec 6 - Noc komety, a raczej poranek komety, podobnej jak rok temu, ale jednak mniej efektownej. Co ciekawe jest to kometa odkryta przez Polaka, Grzegorza Pojmańskiego i nosi nazwę C/2006 A1 Pojmański. Można ją oglądać w ciągu najbliższych tygodni przez lornetkę około godziny 5 nad ranem, nisko nad wschodnim horyzontem. Poniżej: zdjęcie zrobione na szybko, kometa widoczna jest jako zielony obiekt w środkowej części zdjęcia.


2006 marzec 5 - Ptasia grypa już jest w Polsce. Nie było się co obawiać wcześniej wyjazdu do Turcji, ptasia grypa przyszła stamtąd sama:).


2006 marzec 4 - Ze względu na dużą ilość imprezek w ostatnim czasie w zastraszającym tempie zmniejszają się zapasy mojego wina. W związku z tym rozpocząłem produkcję najnowszych numerów: wino nr 14 i następne. Ponieważ jest zima i trudno o świeże owoce, wykorzystane zostały składniki takie jak: ryż, rodzynki, głóg, cytryny oraz kompoty wiśniowe. Pierwsza degustacja, jak dobrze pójdzie, za miesiąc, normalna konsumpcja prawdopodobnie po poście.

2006 marzec 1 - Wiecie jaką książkę napisał Mikołaj Kopernik? Wbrew temu co wszyscy powszechnie sądzą, nie jest to "O obrotach sfer niebieskich", lecz "O półobrotach Chucka Norrisa":).

2006 marzec 1 - Środa popielcowa. Moi współlokatorzy przygotowywali się przez cały tydzień do postu - pod koniec miesiąca nie mieli pieniędzy więc po prostu nie jedli. Ale od dzisiaj, wraz z nadejściem nowego miesiąca pojawiły się nowe pieniądze i na obiad już było mięsko:). Oficjalnie zasady spożywania posiłków w czasie ścisłego postu są następujące:

Wszyscy między 18 a 60 rokiem życia mogą zjeść trzy posiłki, w tym tylko jeden do syta. Pomysłowość naszych przodków, jeśli idzie o omijanie tego przepisu (ów jeden dopuszczalny "posiłek do syta" zmieniał się np. w wielogodzinną balangę), skłonił Kościół do uszczegółowienia przepisów. Dziś ten posiłek nie może trwać dłużej niż dwie godziny i może być przerywany najwyżej na kwadrans.

Luty 2006

2006 luty 28 - W mojej pracy mam teraz klawo jak cholera, tak się zastanawiam że w porównaniu z czasem studiów nie muszę się niczego uczyć ani o nic martwić... całkiem przyjemne projekciki wykonujemy... no i oczy wiście wygłupiamy się z lekka, doszliśmy do wniosku, że "powinniśmy mieć tygodniowo godzinę własnego programu":).

2006 luty 27 - Niech żyje nasz nowy kibel w pracy:) przez cały miesiąc było ciężko, gdyż po awarii rury z powodu mrozów trzeba było chodzić na pięterko. Tam do wyboru były 2 kible:
a) z atłasową półeczką na której leżały dzieła Marksa i Engelsa
b) ze ścianami pomalowanymi na niebiesko w gwiazdki i księżyce (o ile dobrze pamiętam).

2006 luty 24 - Miewacie czasem niezwykłe imprezy? Ta była niesamowita, zaczęła się po spokojnie się zapowiadającym dniu, ale jej dalszy przebieg był naprawdę niespodziewany. Nie zabrakło elementów zarówno wesołych jak i grozy - czuliśmy już oddech Skóracza na swoich plecach... podejrzewaliśmy że jednej z uczestniczek imprezki ukradł telefon i lepiej nie myśleć co więcej zrobił...

2006 luty 23 - Polecam - hit ostatnich dni: stancja u pani Krysi [http://www.youtube.com/watch?v=WWlM_edE-yQ].

2006 luty 22 - Bardzo fajna imprezka tłustoczwartkowa:). Ksiądz już w niedzielę zapowiadał: "w czwarek będzie tłusty czwartek, życzę wam abyście zjedli dużo pączków, tłustych i jeszcze bardziej okrągłych niż ja":). A z tego co wiem niektórzy robili ponad 1000 pączków, ale wszystkich nie zjedli [no raczej:)].

2006 luty 20 - Oficjalna premiera projektu, nie wiem jak go nazwać... może "Opowieści z pracy"... nazwano, że to jest komiks. W każdym bądź razie wykonany na podstawie serialu "South Park". "BASED ON A TRUE STORY", co oznacza że wszystkie osoby są prawdziwe, oczywiście także wszystkie wypowiedziane słowa padły naprawdę. W pełnej wersji istnieje około 20 scenek, w przyszłości planowane jest opracowanie kolejnych. No i przede wszystkim możecie po raz pierwszy zobaczyć jak wyglądają osoby z Wesołej Ekipy.


2006 luty 20 - Nie pierwszy raz mam wątpliwą przyjemność grać główną rolę w filmie "jak przeżyć do końca miesiąca mając x złotych w kieszeni", gdzie x jest liczbą raczej niewielką, dodatkowo dążącą do zera. Tak stwierdzam, że w nieodpowiedni sposób planuję wydatki i kończy się to w ten sposób...

2006 luty 15 - Dostałem SMSa o następującej treści, który bardzo mnie rozbawił: "Juleczka jest już na świecie, śpi przy cycu:)" - nie było innej możliwości, wypiliśmy zdrowie Juleczki:).

2006 luty 17 - świetne są reklamy Heyah, tym razem "kto wymyślił 8 pancernych i 2 psy". Już wcześniej, w czasie wakacji mieli bardzo kontrowersyjną reklamę z Owieczką ("w Krakowie jestem spalona"), która została zdjęta z anteny TiVi ze względu na protesty dzieci (i nic dziwnego, sami twórcy przyznawali "nie umiemy opowiadać bajek"). Również Plus miał wtedy fajną reklamę - cytat "I o co tyle krzyku?":).

2006 luty 12 - Od kilku dni trwają igrzyska olimpijskie w Turynie. Adam Małysz w wywiadzie udzielonym w telewizji powiedział że mieszka wraz z innymi skoczkami w starej willi - "w jednym miejscu jest dziura i na suficie widoczne są plamy. Ogólnie jest bardzo sympatycznie". Z kolei matka jednego zawodnika "posiada bródkę, jest to co prawda rzadko spotykane u kobiet, ale zdecydowała się na nią zapewne dlatego, aby się upodobnić do syna". Inna polska zawodniczka po niezbyt udanym starcie stwierdziła, że "sędziowie polecieli w jajo":). Komentatorzy w czasie jazdy figurowej: "wykonuje skoki w przeciwną stronę niż zazwyczaj... to znaczy że mamy do czynienia z łyżwiarzem leworęcznym... leworęcznym, lewonożnym... lewostronnym!".

2006 luty 7 - Mniej więcej 10 lat temu zaczynałem robić swoje pierwsze zdjęcia astronomiczne, może nie od razu super udane, ale od czegoś trzeba było zacząć.

2006 luty 3 - Pewnie nie znacie twórczości pana Gerharda, więc pora ją poznać:).


2006 luty 2 - Tak się może skończyć rozmowa telefoniczna z osobą, której się nie lubi... narysowaniem wielu trupich czaszek w czasie trwania tej "pogawędki":) ...to znaczy nie ja rozmawiałem:).


Styczeń 2006

2006 styczeń 31 - Złote myśli.
» Przepis na dietę cud :~) Dla Tych którzy jej nie znają. Jem wszystko, piję wszystko i cud że schudnę!! :~)
» Mój zegar biologiczny tyka mniej więcej tak... tik tak tik tak tik tak... I spala tylko dwie kalorie
» Internet Explorer to program, który służy do przeglądania internetu z twojego komputera. I na odwrót.
» Demokracja jest jedną z metod zarządzania chaosem
» PiS = Potwory i Spółka ;)
» W Polsce rządzi PISIOR. PIS I Ojciec Rydzyk :)
» Polska jako jedyny kraj posiada kopię zapasową prezydenta i rząd sterowany radiem
And the winner is...:)
» Mężczyźni jak by nie było to przecież chyba też są ludzie...

2006 styczeń 31 - W mojej pracy jest klawo jak cholera:) oto kilka opowieści dziwnej treści usłyszanych właśnie w miejscu gdzie pracuję:
» A mówiłam jak mojej sąsiadki syn przymarzł do ślizgawki?
» A pamiętacie jak policja legitymowała Mikołaja?
» Mówiłam wam jak widziałam lajkonika uciekającego przed policją?
» Bombki to jest dobry pomysł na prezent... Tylko się boję w samolocie jak powiem "I have a bomb!"
» byliśmy w 1 klasie liceum, mieliśmy lekcje z chemii i składaliśmy model atomu z plastikowych elementów. Mój kolega skończył i już wracał do ławki... ale prowadzący do niego powiedział: "hej hej - oddaj nam jądro i te elektrony!"

2006 styczeń 28 - Jak wszyscy wiedzą, w czasie kiedy trwało otwarcie wystawy moich zdjęć, w Katowicach zawaliła się hala na targach hodowców gołębi. Według opowieści świadków "podczas ceremonii dekoracji zwycięzców, na prowadzącego gdzieś z góry wylała się woda, jak z wiadra - wtedy żartował, że powinien być to raczej szampan". Znana jest historia jednego gołębia, który po katowickiej katastrofie sam wrócił do domu. - Prawdziwy "asior". Przeleciał sto kilometrów, wracając do domu - mówi z dumą właściciel.

2006 styczeń 28 - Miało miejsce otwarcie wystawy moich zdjęć. Mam nadzieję, że wernisaż był udany, a wszystko to dzięki ludziom, którzy się pojawili. W tym miejscu chciałbym podziękować tym wszystkim, którzy przybyli. Martwiłem się tylko czy dla wszystkich wystarczy wina, którego przywiozłem z domu (tylko) 5 litrów, całe szczęście dla nikogo nie zabrakło:). Zaskoczeniem była dla mnie konieczność wygłoszenia przemówienia, inaczej przecież ustaliliśmy z panią która organizowała wystawę - to ona miała mówić:). Ale ten krótki występ był jak stwierdzono "w moim stylu", było wiadomo że nikt inny nie mógł wypowiedzieć tych słów: "Chciałbym powitać wszystkich tu zgromadzonych, bardzo się cieszę że się tu pojawiliście. Zapraszam na wino:)". Wystawa będzie czynna do następnej niedzieli w godzinach 10-17 (w weekend chyba 10-14), polecam:).


2006 styczeń 24 - Zapraszam wszystkich na wystawę moich zdjęć w galerii na ulicy Krowoderskiej 79, przy samych Alejach, oczywiście w Krakowie. Otwarcie planowane jest na sobotę 28 stycznia na godzinę 15:30. Wystawa będzie zatytułowana "Horyzonty krakowskich fascynacji", zaprezentowane zostaną nocne zdjęcia zabytków Krakowa oraz zdjęcia przyrodnicze i astronomiczne. Gwarantowane darmowe wino:).


2006 styczeń 23 - Nadeszły wielkie mrozy, nie boi się ich prawdopodobnie tylko Chuck Norris:). U mnie w pracy z powodu zamarzniętej rury nastąpiła katastrofa w WC, w wyniku czego nie można było korzystać z ubikacji... ciężkie czasy...:). W czasie kilku dni przyszło już chyba z 5 czy 6 ekip hydraulików aby naprawić usterkę, ale wszystko to z mizernym skutkiem.

2006 styczeń 23 - Różnych dziwnych prac człowiek się podejmuje, gdy brakuje pieniędzy. W ostatnich dniach robię taki projekcik - poprawienie poszczególnych elementów i przygotowanie do druku tablicy informacyjnej formatu 4x2 metry dla Sportowej Doliny na Śląsku. Na rysunku poniżej: taki mój mały żarcik z powybijanymi oknami - ale tylko w wersji internetowej:). PS. żarcik z przyczyn technicznych pojawi się 31 stycznia prawdopodobnie w okolicach godzin południowych:).


2006 styczeń 18 - Grzebę sobie czasem w mp3-kach w lokalnej sieci, w wyniku czego czasem wygrzebę coś fajnego:). Polecam szczególnie zespół Nightwish ("Sleeping Sun" oraz "Deep Silence Complete") oraz System of a Down.

2006 styczeń 17 - Docierają do mnie czasem śmieszne zdjęcia i różnego rodzaju wesołe prezentacje czy też filmiki. Poniżej: studencki ogrzewacz wody (tu przypomina mi się historia "my za spłuczkę mieliśmy garnek... a jeszcze później się popieprzył piecyk to w pralce grzaliśmy wodę:)").


2006 styczeń 16 - Opowieści dziwnej treści.
» Mój kolega w szkole średniej tak tłumaczył, dlaczego go nie było na lekcji: "jedna dziewczyna ukradła koledze szalik i wbiegła do autobusu i pojechaliśmy za nią. Ona pojechała na lotnisko i pobiegła na pas startowy, to pobiegliśmy za nią... ale ona zaczęła tak machać tym szalikiem, że się wkręcił w koła samolotu i odleciał... dlatego nas nie było na lekcji"
» Jedna moja koleżanka sikała w kosmosie... popiła i poszła do kina, to kino się nazywało Kosmos, jak wróciła to powiedziała "sikałam w kosmosie"
» Mój znajomy zaraził się jakąś amebą, ale nieźle się trzyma, bo dużo pije i zabija część tych ameb
» Podniosłam pana w tramwaju, bo on był bardzo pijany i na zakręcie sie przewrócił i mówił "ojojojoj" - i my go podnieśliśmy z trzema młodymi ludźmi... i on się spytał która godzina - "piąta", "ale rano czy po południu?" - "po południu" - "o k***!".
» Mój kolega kupił sobie bilet na koncert Paradise Lost, to był jego ulubiony zespół. W dniu koncertu z rana wypił 9 kaw bo był taki podekscytowany... i szedł ulicą i mu się krew puściła z nosa. Nagle zobaczył Paradise Lost idących po ulicy. "O, Paradise Lost" i podbiegł do nich. A oni jak go zobaczyli z zakrwawionym nosem to zaczęli uciekać:).
» Byłam na obozie... były kible osobno męski i żeński i tam były takie otwory, gdy ktoś zajrzał to widział co jest pod spodem - tam była góra g***... i tam ktoś wrzucił widelec... takie zaskoczenie estetyczne:)

2006 styczeń 16 - Hot news - jeżeli wszystko pójdzie dobrze planuję wybrać się na obserwację całkowitego zaćmienia Słońca do Turcji, które będzie widoczne pod koniec marca. Wiem że panuje tam ptasia grypa, ale jak głosi najnowsza plotka, osoby które się zaraziły, bawiły się wcześniej kurzą odciętą głową. Ktoś niedawno powiedział "byłem na ostatnim zaćmieniu Słońca 7 lat temu w Rumunii nad jeziorem - ale nie patrzyłem na zaćmienie, tylko na dziewczyny które oglądały zaćmienie na plaży w stroju topless".

2006 styczeń 16 - Polecam: Chuck Norris, w ostatnich dniach krążą po sieci kawały o Chucku Norrisie. Najlepsze jak dla mnie są:
» Chuck Norris doliczył do nieskończoności. Dwa razy.
» Chuck Norris może dzielić przez zero.
» Tylko Chuck Norris ściągnął internet na dyskietkę.
Istnieje też wiele innych - wszystkie dostępne pod adresem http://www.frazpc.pl/b/129602

2006 styczeń 15 - Najnowsze wiadomości o Skóraczu, czyli o Wujku Mordercy, podobno tak naprawdę ma na imię Wiesiek. Fragmenty z forum internetowego, oto wypowiedzi internautów na ten temat:
» Słyszeliście o czubie który obdziera ludzi ze skóry i odcina im głowy?!? Ponoć działał gdzieś na Bieżanowie, teraz znaleźli ponoć ofiarę na Kurdwanowie (Halszki), a głowę w Nowej Hucie.
» Ciekawe czy pasowało?
» Nie rozumiem o co Ci chodzi...
» Czy ciało do głowy pasowało?
----
» Zeszłej niedzieli było tak, że głowa moja była jeszcze w Austerii i żłopała destylata, zaś trzewia i reszta już spała w mej przytulnej izbie. i żadnego tam halo, panie, nie było. po prostu. [...] Nie, no piszę poważnie, rozdwoiłem się. Potem rano szedłem tak: głowa, a półtora metra reszta na dwóch chybotliwych nogach. Paniki nie było bo gazety nie pisały o tym, żem na niezłej fali wracał.
----
» Nie boję się.. gromadzę materiały wybuchowe.. a jeden kolega ostatnio mi przysłał wygrzebany pod Studziankami pocisk altyleryski 88 mm więc nawet inni dbają o moje zapasy trotylu...
----
DO KRAKOWA ŚCIĄGNIĘTY ZOSTAŁ CHUCK NORRIS, KTÓRY ROZPRAWI SIĘ Z SERYJNYM MORDERCĄ.

2006 styczeń 15 - Zadziwiające - stwierdzono, że po obcięciu włosów wyglądam jak dziewczyna:) wcześniej było bardziej po męsku:).

2006 styczeń 15 - Polakom coraz gorzej idzie w skokach/lotach narciarskich... W radiu komentator opowiadał, że na jednym sylwestrze sportowcy tak poimprezowali, że na zawodach, które miały miejsce następnego dnia jeden z nich zapomniał jednej narty - i skoczył na tej jednej! Inny znów "jest największym wesołkiem spośród skoczków - ale nie miał innego wyjścia - urodził się 1 kwietnia w prima aprilis":).

2006 styczeń 9 - Przegląd prasy:
» Horoskop polityczny: "Strzelec" Kazimierz Marcinkiewicz zbroi się i zwiera szyki. Ściąga też do swojego obozu najcięższe ekonomiczne działa. Tym najcięższego kalibru jest bez wątpienia "Rak" Zyta Gilowska.
» Choć na rosyjskiej prowincji butelka najtańszego legalnego alkoholu kosztuje zaledwie 2,50 zł, to nadal ogromną popularnością cieszą się tam "trunki zastępcze". Władze Krasnodaru były ostatnio zmuszone wycofać ze sklepów płyn do zmywania zlewów i wanien - był masowo kupowany przez alkoholików. Krasnodarscy pijacy przerzucili się na pastę do butów, z której - domowymi sposobami można zrobić etylen.

2006 styczeń 8 - Niesamowity widok w teleskopie podczas obserwacji Księżyca - przez pole widzenia przeleciał samolot pozostawiając przez kilka sekund ślad na tarczy Księżyca w postaci smugi dymu. Zdjęcie ustrzelone przy pomocy mojej najnowszej "wunderwaffe", czyli lustrzanki cyfrowej przykręconej do teleskopu.


2006 styczeń 4 - Pozbyłem się ostatnich oszczędności, wydałem masę pieniędzy na nowy, kolejny już aparat fotograficzny - lustrzankę cyfrową. W wyniku tego zostało mi niecałe 400 złotych na przeżycie całego miesiąca, ale mam nadzieję że dam radę. Już sprawdziłem, że całkiem dobra do jedzenia okazuje się pasztetowa, w cenie tylko 6,20 za kilogram:), mam na oku też inne "przysmaki".

Plotki

Ze względu na dużą objętość dział plotki został podzielony na kilka części:

Ostatnio dodane

2003

2004

2005

2006

2007

2008

2009

2010

2011

2012

2013


Plotki

Teksty

Polecam

Obrazki

Przepisy

Zdjęcia

O stronie

Linki

Strona czytana po raz 75

Ostatnie zmiany 2007.06.04 |

opowiesci.dl.pl