Plotki [2008]

andre.iq.pl

Plotki

Teksty

Polecam

Obrazki

Przepisy

Zdjęcia

O stronie

Linki

Plotki

Ze względu na dużą objętość dział plotki został podzielony na kilka części:

Ostatnio dodane

2003

2004

2005

2006

2007

2008

2009

2010

2011

2012

2013

Grudzień 2008

2008 grudzień 31 - Podsumowanie roku: ilość zawartych związków małżeńskich: 1, ilość przeprowadzek: 1, ilość zmian pracy: 2 (w sumie 0). Praktycznie w każdym miesiącu coś się działo... jak w dobrym serialu:). A poniżej: obrazek znaleziony w internecie - dość wesoły:) to znaczy ja osobiście nie twierdzę że nic to nie dało:)


2008 grudzień 23 - Odgrzewane kotlety w telewizji w Święta: jak ktoś sprawdził "Kevin sam w domu" był emitowany w telewizji w ostatnich latach 12 razy, a "Jak rozpętałem II wojnę światową" 24 czy też 32 razy:)

2008 grudzień 17 - Opowieści z pracy
» Może połknęła to co jej przemycił do herbaty... i takie jaja...
» Czy adresować na kogoś, czy to ma zginąć w szumie informacyjnym po prostu?
» Nie śmiej się, bo nie będziemy strzelać do takich firm jak Coca-cola, bo nie mamy amunicji
» Po prostu zespół zgrany - trąbka, pompka i organy
» Jeśli usiłujesz zj*** moją pracę..., to ja zj*** twoją...
» Ja bym tego nie wysłał... to jest porażające... z tego co się orientuję to nikt nie umarł... tylko się urodził...

2008 grudzień 5 - Wesołe wakacje mieli nasi posłowie, jak podaje jedna z gazet hotelarze z Cypru twierdzą, że: "poseł Karski z kolegą rozbili nam meleksa". Pijani posłowie PiS zniszczyli hotelowe wózki golfowe. "Podczas pobytu w hotelu 25 listopada 2008 r. w późnych godzinach wieczornych parlamentarzyści upili się i bez zgody, bezprawnie zaczęli prowadzić dwa samochody golfowe w sposób niedozwolony. Ze względu na swój stan spowodowali poważne szkody szacowane na 10 140 euro plus VAT".

2008 grudzień 1 - Obserwacja zakrycia planety Wenus przez Księżyc:) a raczej przez chmury bo pogoda raczej nie dopisała - do tego stopnia że po rozstawieniu sprzętu na pół godziny przed zjawiskiem zaczął kropić deszcz... trochę dołujące... W oczekiwaniu na dalszy rozwój wypadków przykryłem sprzęt parasolem zjadłem chleb z kiełbasą co zainteresowało przechodzącego w pobliżu psa:). Na szczęście poźniej niebo nieco się przejaśniło i przez dziury w chmurach mogłem zrobić kilka zdjęć. Poniżej wrażenia innych obserwatorów oglądających to wspaniałe zjawisko:
» Cholera zapomniałem statywu - musiałem się ratować klapą od śmietnika jako podpórką. Ale na sam spektakl przerwa w dostawie chmur.
» To będzie przepiękny widok przy tak małej fazie. Oby tylko pogoda dopisała. Przypomniał mi się moment kiedy w zeszłym roku w grudniu wybrałem się na zakrycie Marsa 24 godziny po zjawisku :oops: Straszne uczucie! Brrr...


Listopad 2008

2008 listopad 30 - W skrócie: w jednej ze skandynawskich telewizji oświetleniowiec spadł w trakcie emisji programu na żywo, a w reklamie lekarz mówi matce chorego chłopca: "ma simplusa...:("

2008 listopad 28 - Opowieści z pracy
» Mamy cały wachlarz wolnych terminów
» Jestem obrazem polskiej gospodarki
» Myślę, że to jest dobry kierunek, ale musisz dobrze oddać fakturę tych szmat...
» Czy jestes królem podprogowego dowcipu czy też pytasz poważnie?
» Jesteśmy bandą bezproduktywnych nierobów
» ----
» Żyjemy w świecie iluzji i złudzeń...
» Brałeś coś dzisiaj z rana?
» ----
» Kogo przesłuchiwaliście?
» Panią...
» A na jakie stanowisko?
» ... m mm m m ehe ehe ...
» Poklepać cię?
» Nie... wolę się udusić...

2008 listopad 28 - Projekt "jestem..." - powstała cała seria zdjęć, w której uczestniczyło kilka osób. Na kartce którą trzymam w ręce być nadpis "Bywam w kosmosie", ostatecznie został umieszczony nieco inny tekst.


2008 listopad 26 - Spotkanie w kółku astronomicznym, wraz z początkiem odczytu przelatywała na niebie kosmiczna torba. Została ona wypuszczona z rąk przez astronautkę na stacji kosmicznej i oddaliła się w przestrzeń kosmiczną.
» Agencja DPA informuje, że bezpańska torba z narzędziami jest też obecnie widoczna w Europie. Co wieczór między godziną 18.00 a 20.00 pojawia się na cztery minuty jako słabo świecący punkcik w południowo-zachodniej części nieba. Potrzeba lornetki, żeby ją zobaczyć.

2008 listopad 25 - Złote myśli
» Najlepsza inwestycja - alkohol. Wysokie procenty i możliwy zwrot;)
» Nie pracuje dobrze ten, kto z zamiarem wykonania łopaty buduje rakietę (Stanisław Lem)
» On myśli kodem binarnym, programuje nawet na kiblu
» Artysta nie zawsze wie co właśnie tworzy

2008 listopad 21 - "Ja potrafię pracować dobrze, potrafię coś tam, coś tam..."- powiedziała posłanka Elżbieta Kruk z PiS dociekliwym reporterom. Dziennikarzy zaintrygowała dzisiejsza forma b. przewodniczącej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Na pytania, czy posłanka przyszła do pracy (czyli Sejmu) w stanie wskazującym, Elżbieta Kruk zagroziła pozwem do sądu. Trzeba przyznać, że kłopotliwe pytania, jakie zadawano posłance, nie wytrąciły jej z równowagi. Wręcz przeciwnie - butnie i pewnie siebie przekonywała, że jest trzeźwa. Te deklaracje brzmiały jednak nieco komicznie (i mało przekonywująco).

2008 listopad 20 - Informuję, że po krótkim czasie bez pracy wracam z powrotem do wesołej agencji reklamowej:)

2008 listopad 19 - W wielu miejscach na mieście spotykam projekty, które przeszły przez moje ręce podczas pracy w drukarni: gazetę o tematyce weselnej, przewodniki turystyczne, ulotki pewnego banku...

2008 listopad 15 - Przez przypadek poszedłem do sklepu w dziurawych spodniach... i podawałem pewnej pani groszek z górnej półki, bo nie mogła dosięgnąć... mam nadzieję że nic nie było widać...:) a Ania utopiła solniczkę w garnku z brudną wodą:)

2008 listopad 13 - Pizzeria "Rewolucja" - ciekawy zestaw dań, oto wyciąg z menu:
» Grzybki Babci Halinki
» Śledziowa Alternetywa
» PGR - Pizza Głównie Rolnicza
» PPR - Polska Pizza Robotnicza
» Zemsta Lenina
» Wołowina Putina
» Rodzina Słowem Silna
» Rosyjska Ruletka
» Rewolucja Meksykańska
» Czy się stoi, czy się leży, 6 składników sie należy
» L.P.R. - Lekka Pizza Rewolucyjna
» Moherowe Berety
i na koniec hit:
» Gastrofaza
----
PS. z 24 stycznia 2009 - w akademiku UJ kilka lat temu pojawiały się ulotki z pizzami o nazwach na przykład:
» Świnia w kosmosie

2008 listopad 13 - W ostatnich dniach padłem ofiarą kryzysu na światowych rynkach i w ramach redukcji zatrudnienia tak jak kilka innych osób zostałem zwolniony z pracy. Na pocieszenie pozostało oglądanie programów w telewizji ukazujących ludzi przebywających w pracy:).

2008 listopad 11 - Obserwacje astronomiczne, poniżej panorama z miejsca obserwacji.


2008 listopad 6 - Klimaty motoryzacyjne. Ciekawa nomenklatura, słownictwo i nazewnictwo.
» Kiedyś skrót BMW rozszyfrowywano jako "będziesz miał wydatki". Mówiono "kup Fiata, będziesz miał grata". Dla innych znów Ford był "nic nie wort", a Mercedes "to sedes". O Hyunday'u niektórzy mówią bardzo krótko: Huyday
» mam puntolota z 2001 roku i tez jest ok
» Uważaj na przeszczep! Policja informuje, że złodzieje samochodów, aby móc je następnie sprzedać wyposażone w legalne dokumenty stosują cały czas metodę na tzw. przeszczep.
» To zresztą nie pierwszy przejaw wpływu na giełdowe handlowanie informacji pochodzących ze sfer rządowych i parlamentarnych. Tak samo było, gdy zapowiadano zlikwidowanie importu "składaków", potem "rozbitków".
» no to wspominałem kiedyś, że mój dziadek ma faworitkę z 87r. i z przebiegiem 47k km :) jeździ nią tylko po to, żeby zatankować, co trochę wydaje się nielogiczne.
» ----
» no właśnie, jeśli kupię auto z letnimi oponami to już za parę dni mam obowiązek przejść na zimówki czy nie? wszystkie koła muszą zostać wymienione?
nie, tylko przednie lewe
ja słyszałem ze środkowe prawe
» ---
» Mam do sprzedania fiata 126p z 1994. Ubezpieczenie jeszcze ważne jeszcze rok. Ciągle jeździ. Poobijany, pordzewiały, czerwony. Cena 300 zł. Witam, jak na zdjęciach autko na swoje latka nie wyglada źle, jedyne co jest godne uwagi no to progi, reszta to juz kwestia tego czy autko idzie na części, czy też nie, proszę o nie pisanie smsów ani meilów nie odpowiadam na nie, tylko telefonicznie lub bezpośrednio, wymieniłem w nim rozrusznik - jest praktycznie nowy, jest też nowa uszczelka pod pokrywą zaworów, kupiłem też nowy elektrozawór jest tylko do zamontowania (stary coś nie działa, dlatego też aktualnie autko odpalałem na gazie).

2008 listopad 1 - Święto Zmarłych, znane też pod poprawną nazwą Wszystkich Świętych. Z rana od strony Katowic jechał pociąg i miał opóźnienie, gdyż się zepsuł. Podróżni krzyczeli że to skandal, że nie mogą dojechać spokojnie na czas, na szczęście pociągiem jechało wielu kolejarzy i sami zabrali się za naprawę. Skombinowali skądś kija i jeden z nich przytrzymywał tym kijem mechanizm i dzięki temu pociąg mógł ruszyć i powoli dojechać do końcowej stacji:)

Październik 2008

2008 październik 31 - Z serii "Opowieści dziwnej treści":
» Ja nie czyściłem matrycy w aparacie, ale koledzy czyścili, to jeden sobie kichnął... i aparat skończył w serwisie...:)
» Na meczu kibice udawali małpy, gdy do piłki dohodził czaroskóry zawodnik... kiedyś na Legii rzucali banany...:)
» ...uciekał bez prawa jazdy po pijaku... zatrzymał się i zaczął uciekać, jednakże w samochodzie pozostawił 6 pasazerów, w tym 2-miesięczne niemowlę i 4-letnie dziecko, które przewoził bez wymaganych fotelików... po złapaniu nie stracił zimnej krwi... ścigających go policjantów zwyzywał i zwolnił z pracy!
» Sigma to jest tak miękki obiektyw, że aż mi się suwak w photoshopie skonczył żeby to wyostrzyć:)
» Jeden gość kolekcjonował wirusy komputerowe... miał je na komputerze zabezpieczone w odpowiednim miejscu... ale pewnego razu te wirusy się rozeszły po sieci i narobiły szkód na kilku komputerach.. A inny gość kolekcjonował dane... gromadził wszystkie pliki do których miał dostęp... to było kilka lat temu i on kupił sobie taki wielki dysk, na tamte czasy to był strasznie duży wydatek...

2008 październik 30 - Polecam najnowszy utwór zespołu Coma pod tytułem "Zero osiem wojna"

2008 październik 22 - Z pamietnika terrorysty - obywatela Wspólnoty Niepodległych Państw:

Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy. Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy sie z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowe pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz sie nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.

2008 październik 21 - Najnowsze projekty wykonane przeze mnie w ostatnim czasie: folderek drukarni na Targi Książki, kalendarz katolicki oraz bilet wstępu na imprezę andrzejkową do jednego klubu.
odnośnie folderka - były różne koncepcje, cytuję: taki pociąg zap***ący... i hasło "drukujemy szybko" albo "drukujemy ekspresowo"... Albo też ciuchcię: "drukujemy powoli i dokładnie...":)
odnośnie kalendarza katolickiego - zamówił go jak dla mnie Przedsiębiorca Roku - szef Kominiarzy (od kalendarza kominiarskiego) - koszty druku ekspresowo mu się zwrócą, gdy ludzie wyrzucą 2 czy też 5 zł za taki kalendarz...
co do projektu biletu, z zamawiającym uzgadnialiśmy szczegóły przez telefon... w czasie jednej rozmowy prowadził samochód: "...wybieram wersję 12, tam jest taki jasny marmurek w tle... większe zdjęcie... tak o 1/3... o na czerwonym przejechałem...":) "


2008 październik 22 - Spotkanie w tzw. kółku astronomicznym (PTMA), był ciekawy wykład na temat pewnej gwiazdy, która co 33 lata zmniejsza swoją jasność, najbliższe takie minimum spodziewane jest już za kilka miesięcy... ale nie o tym... padła hipoteza, że kryzys w USA może mieć związek z rekordowo długim, trwającym już wiele miesięcy minimum aktywności Słońca.

2008 październik 16 - Koncert jubileuszowy z okazji 20-lecia zespołu Closterkeller, dodatkowo wystąpił również zespół Horrida. W czasie powrotu około godziny 22 do domu autobusem widziałem nocnego rowerzystę jadącego w deszczu jedynie w skromnym stroju sportowym...:)

2008 październik 11 - Jesienna wizyta w górach... całe szczęście dopiero po powrocie okazało się że aktualnie w górach grasują niedźwiedzie...:)

2008 październik 7 - "ASTEROID IMPACT: Asteroid 2008 TC3 hit Earth this morning, Oct. 7th, and exploded in the atmosphere over northern Sudan". Czyli jak podaje serwis spaceweather.com nad ranem w Ziemię uderzyła odkryta poprzednego dnia asteroida o nazwie 2008 TC3 eksplodując nad Sudanem w Afryce. Jej średnica wynosiła około 3 metry, strach pomyśleć jakby to było większe ciało... Ale dla uspokojenia - asteroidy tej wielkości zderzają się z Ziemią 5-10 razy w roku i nic się nie dzieje:)

2008 październik 6 - Najnowsza aktualizacja, po ponad pół roku. Jeżeli kogoś ciekawi co się dzieje u mnie to mogę powiedzieć, że zaszło bardzo dużo zmian - nowy stan cywilny, przeprowadzka w nowe miejsce, nowa praca... szczegóły poniżej. Zapraszam do czytania:).

2008 październik 2 - W skrócie: Ani kolega robił jajko sadzone na żelazku [zapewne smakuje wyjątkowo]. W TV Polsat w wiadomościach widniał napis "alkochol" przez CeHa, w Gazecie W*** natomiast "łapuwkarstwo" przez "U" zwykłe, w okolicach Krakowa w lasach chodzi młody lew, w jednej piekarni grasował ciastowy potwór, a znany muzyk Maciej Maleńczuk nie trafił w drzwi wyjściowe ze sceny po występie w programie "Szansa na sukces":).

Wrzesień 2008

2008 wrzesień 26 - Wycieczka do obserwatorium astronomicznego na Noc Naukowców. Zainteresowanie nieco zaskoczyło organizatorów, podobno rok temu były trzy osoby, a tym razem musieli otwierać dodatkowe wykłady.


2008 wrzesień 21 - Imprezka rodzinna - najnowsze plotki. Babcia opowiadała historie sprzed wielu lat... Był w parafii pewien ksiądz, który kłócił się z gospodynią...:) Czasem tak głośno, że przechodzący ludzie dokładnie słyszeli co się dzieje... nie wiem czy nie musieli czasem interweniować...:) A na koncercie z okazji święta "Dni Kapusty" wokalista zespołu Lady Pank zachowywał się na scenie lekceważąco w stosunku do słuchaczy, rozmawiał z kimś przez telefon komórkowy w czasie trwania konceru, w którym był przecież wykonawcą:).

2008 wrzesień 15 - Kawał zrobiła sieć sklepów Żabka podając w reklamie informację, że zostanie zamknięta... chodziło o zamknięcie konkursowych żabek-skarbonek:). Kojarzy mi się z tym jeden tekst z grilów na miasteczku... "muszę iść po nowe wino, zanim się Żabka zamknie":)

2008 wrzesień 10 - Została uruchomiona maszyna końca świata. Ktoś powiedział: "Jak założę luźne bokserki to mi też Hadrony się zderzają . Za dużo taniej i na mniejszym obszarze."

2008 wrzesień 10 - Sporo słuchamy ostatnio radia w pracy, szczególnie programu trzeciego. Oto najlepsze teksty:
» być może jestem szaleńcem... ale... taki mam zawód
» w Niemczech ukarano emeryta za zbyt entuzjastyczne zachowanie w czasie pogrzebu. Kiedy zwłoki sąsiada wynoszono w trumnie emeryt podpalał fajerwerki i radośnie śpiewał
» rozpoczęła się sprawa łódzkiej Ośmiornicy, wśród oskarżonych jest były mistrz olimpijski w strzelaniu precyzyjnym, któremu prokuratura zarzuca zabójstwa na zlecenie
» kiedyś kolega kupił w sklepie wino z jutrzejszą datą produkcji
i najlepszy hit [wywiad/rozmowa z muzykiem]:
» spotkałeś kogoś ciekawego podczas wakacji?
» byłem z żoną...

2008 wrzesień ~10? - W TiVi był program o służbach walczących z piratami drogowymi ostrzegającymi się za pomocą CB-radia. Nazywają ich "misiami z suszarkami" i "krokodylami" od ich zielonych ubrań. Lubi pani to przezwisko "krokodyl"? - Nie.

2008 wrzesień 8 - Został wydany kalendarz kominiarski z moim zdjęciem.


2008 wrzesień 2 - W Stanach trwa sezon huraganów, przeszedł już Fay zbliża się Ike... Kilka słów o systemie nadawania nazw huraganów. Około 200 lat temu nadawano im nazwy świętych, w pobliżu których święta huragan się pojawił. Później huraganom nadawano nazwy nielubianych polityków, jednakże ci zaprotestowali i wprowadzono system nadawania nazw imion kobiecych. W latach 60tych zaprotestowały feministki, w wyniku czego do chwili obecnej obowiązują imiona zarówno kobiece jak i męskie.
No to czekamy na nowy transport amerykańskich aut do Polski. Tak zwanych "zalewajek":).

Sierpień 2008

2008 sierpień 31 - W ciągu kilku dni widoczne były w Polsce niezwykle kolorowe zachody Słońca. Spowodowane to było obecnością w atmosferze pyłów po wybuchu wulkanu Kasatochi aż na Alasce.


2008 sierpień 29 - Dla zdających egzamin na prawo jazdy.

Demon prędkości
Na pewnej grupie dyskusyjnej jakiś oburzony facet posłał list o poniższej treści:
"Ale numer!!! Miałem cholerne szczęście!! - Ostatnio jechałem do Lublina, a że się śpieszyłem, to dałem ognia moim Volvo. Jadę, jadę (ok. 160) i patrzę, a z naprzeciwka zza ciężarówki wyłania się debil w maluszku próbujący ją wyprzedzić. Kretyn cholerny. Zjechałem na pobocze przy szybkości 160 km/h. Zahaczyłem trochę o rów i wpadłem w poślizg. Gdyby nie Tracs control i ABS, to wpierniczyłbym się przy tej szybkości w drzewo albo w maluszka, a wtedy nie wiem, czy bym uszedł z życiem. Zdarzają mi się niebezpieczne sytuacje na drodze, ale coś takiego??? Jeżdżę dużo (ok. 8-10 tyś. miesięcznie), ale coś takiego mi się jeszcze nie zdarzyło. Zdążyłem tylko zauważyć kątem oka przerażona minę bezmózgowca w tym cholernym maluchu. Może podzielicie się podobnymi przygodami z trasy? Zachęcam.
Pozdrowienia
cudem uratowany"

A oto, co z tego wynikło :). Te akapity z numerkami to odpowiedzi grupowiczów na jego list.

ODPOWIEDZI:

1
Jadę sobie moim maluszkiem, z przodu widzę kawał drogi pusty, zabieram się do wyprzedzania, a tu jak nie wyskoczy jakiś palant z przeciwka... :-)

2
Jadę sobie moją ciężarówką, z przodu widzę kawał pustej drogi. Z tyłu facet w kucki mnie wyprzedza, myślę sobie dam mu fory, bo pozycją już strudzony. A tu jak nie wyskoczy jakiś palant z przeciwka...

Pozdrawiam,
Marek M*

3
Stoję za krzakiem głogu z radarem w ręku, a tu wyjeżdża roztelepana ciężarówka, maluch zaczyna wyprzedzać ją na ciągłej, a z drugiej strony wyskakuje Volvo z prędkością światła. Niestety, zanim znalazłem odpowiedni paragraf, który pojazd należy zatrzymać w pierwszej kolejności, wszystkie 3 zniknęły z pola widzenia, przez co Skarb Państwa stracił kilkaset złotych...
M.F

4
Lecę sobie samolotem nad trasą Warszawa-Lublin, patrzę w dół, a tam policjant za krzakami szarpie się z radarem, kierowca ciężarówki próbuje puścić maluszka, a z przeciwka mknie dużo przekraczając dozwoloną prędkość Volvo.
Bartek

5
Jadę swoim motorkiem 5 częścią dźwiękowej, z przodu człapie jakiś gostek Volvo, z przeciwka ciężarówka. No to daje w ogień, nagle wyłania się maluch, mówię sobie koniec ze mną... puszczam kierownicę... A tu nagle gostek Volvo (równy gość) ustępuje mi drogi i zjeżdża na pobocze, na trawkę... Więc ja w manetkę, całe szczęście miałem ASR! Uratował mi życie, z drugiej strony jednak dlaczego jeździcie tak wolno? Przez takich wolnojadów później są wypadki.
Pozdrowienia
Kwintol

6
Jadę sobie moim kaszlem, tak z 90 km/h, jedzie jakaś ciężarówka, no to ja patrzę na lewy pas - jest ok., jakieś 500 m wolnego do nadjeżdżającego Volvo, więc wyprzedzam. Idzie mi całkiem nieźle (mam już 100 km/h), ale widzę, że chyba źle oceniłem prędkość tego debila w Volvo, bo on, idiota, zap... na pewno więcej niż 150. Skąd się, kurde miałem spodziewać, że na zwykłej drodze szerokości 7,5 m, bez utwardzonych poboczy i z drzewami za rowem, przy normalnym ruchu, jakiś bezmózgowiec będzie urządzał sobie popisy jak na Imola? Oczywiście na cokolwiek było za późno - przytuliłem się do trucka, a ten idiota jechał tak szybko, że nawet nie zdążył zmieścić się w "czarnym" i zwiedził pobocze - naprawdę żałuje, że się tym razem nie zabił, bo kiedy indziej to może zabić też niewinnych świadków swojej głupoty.

7
Siedzę sobie po pracy na rowie, patrzę, a tu z jednej strony ciągnie się jakaś ciężarówka, którą próbuje wyprzedzić jakiś kaszel, patrzę z drugiej strony a tu nap... jakiś zboczeniec w Volvo, podlatuje bliżej, a że się nie zmieścił na drodze, wiec wjeżdża na rów.... (NA MÓJ RÓW) i po girach mi przejeżdża dureń jeden, jak go kurna dorwę, to nogi z dupy powyrywam... niech no tylko poczeka aż z gipsu wylezę.....
rolnik

Podobno autentyczne :-)))

2008 sierpień 27 - Jak podały media miał miejsce czarny dzień lotnictwa. Jeden samolot został porwany, jeden awaryjnie lądował, a w Stanach nastąpiła awaria naziemnej kontroli lotów samolotów.
» Czy ktoś się orientuje jakie są odszkodowania dla tych, co przeżyją katastrofę lotniczą? Załóżmy lecisz sobie taką Lufthansą z Warszawy albo z Frankfurtu, załóżmy do Lizbony, ale samolot się rozbija, 180 osób ginie, 8 osób szczęśliwie przeżywa, czy wówczas dostają one chociaż automatycznie jakieś wysokie odszkodowanie?
» Tak. Dostajesz równowartość kosztu pogrzebu jaki Lufa by ci zorganizowała gdybyś jednak nie przeżył. Wyplacany jest on w walucie kraju docelowego i pomniejszony jest o wartość zjedzonego cateringu;).

2008 sierpień 26 - Złote myśli
» Najlepszym dowodem na istnienie inteligentnych istot pozaziemskich jest fakt, że nie nawiązały z nami kontaktu.
» Prawa rządzące Wszechświatem są doskonale przemyślane przez istotę osobową i prawdopodobnie wymagało to sporo czasu.
» W życiu pewne sa tylko 2 rzeczy: śmierć i Kevin sam w domu w każde swięta
» Wyróżniamy 5 typów studentów: roztropnych zdobywców, przekornych indywidualistów, potulni konformiści, stratedzy ostatniej szansy, odporni na wiedzę:)
» W każdej sekundzie odnajdziesz wieczność
» Nie nooo, wyluzujcie już. Pamiętajcie, że w dyskusji z głupcem zawsze przegracie - najpierw ściągnie Was do swojego poziomu (co chyba już się dzieje), a potem pokona doświadczeniem.
» Heinrich Heine powiedział, że małżeństwo to morze, dla którego dotychczas nie wynaleziono kompasu.
» "Jedziecie do stolicy kraju kapitalistycznego. Który to kraj ma być może nawet tam i swoje... plusy. Rozchodzi się jednak o to, żeby te plusy nie przesłoniły wam minusów." -Ryszard Ochódzki, prezes K.S. Tęcza
» ilu z was panowie przebiera dziecko po akcji kupa a pozniej PIERZE I PRASUJE ubranka...już ja bym to chciała zobaczyć...
» Czym sie różni pesymista od optymisty?? -Pesymista gdy wejdzie na cmentarz widzi same KRZYŻE, a optymista SAME PLUSY...
» [inna wersja] pesymista to dobrze poinformowany optymista
» zmienność dezycji świadczy o ciągłości dowodzenia [w wojsku]

2008 sierpień 25 - Akcja przygotowywania kalendarza dla pewnej firmy... W tym roku nie było motywu rybek pływających do góry nogami, co miało miejsce w jednym z wcześniejszych wydań:)


2008 sierpień 22 - Kawały na rozweselenie

Umarł banknot 200-złotowy. Przychodzi do nieba i Bóg, w swej wielkiej dobroci mówi mu: Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby było wspaniale w niebie... Umarł banknot 100 zlotowy. Pan Bóg znów go do piekła wysyła. Umarł banknot 50 zlotowy. I znów do piekła. Podobnie z dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wziął ją do siebie i po prawicy posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:
- Dlaczego on jest z tobą Panie, a my nie?
A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:
- A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?

Oddział terenowy Centralnego Biura śledczego w Nowym Targu, dzwoni telefon:
- Słucham
- Dobry.....kciołem podać, że Jontek Pipciuś Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuanę.
- Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy sie tym.
- Kolejnego dnia zjawiaja się na podwórku u Przepustnicy rzadni sensacji agenci CBś, rozwalaja drzewo, rabiąc kazdy kawałek na 2, ale narkotyków nie znaleźli. Wydukali do przygladającego się ze zdziwieniem Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.
- Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniacy telefon, idzie odebrać:
- Słucham
- Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu?
- Byli, tela co pojechali
- A drzewa Ci narąbali?
- Ano narąbali
- Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin,hej!

Wywiad z bacą:
- Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
- Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję...
- Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
- Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.

2008 sierpień 19 - Sprawa podpisania umowy dotyczącej instalacji tarczy antyrakietowej w Polsce sprowokowała rózne dyskusje:
» TARCZA POWINNA BYĆ BLIŻEJ IRANU. Przecież rakieta przechwytująca po wystrzeleniu musi polecieć najpierw do miejsca skąd wystrzelono rakietę którą ma przechwycić - a więc pewnie do Iranu bo mówi się że to tarcza przeciw Iranowi. Nie wiem więc po co budowa tarczy w Polsce. Rakieta przechwytująca może nie zdążyć dolecieć do Iranu i wrócić do Polski. A może to jednak nie o Iran chodzi, tylko o kogoś bliższego....?
» Ja się zgadzam z uwagą mojego rozgarniętego jak kupa śmieci przedmwócy. Rakieta musi polecieć do Iranu żeby zapytać o drogę;)

2008 sierpień 17 - Posypały się medale dla Polaków na olimpiadzie. Hot news z olimpiady:
» ciężarowiec zemdlał w hotelu...
» na olimpiadzie na jednego zawodnika przypada dwoch dziennikarzy
» Polki przegrały w szabli z Chinkami... 45 do 25... masakra. Wyrzucę prze okno telewizor... na swój samochód
» Największy pechowiec olimpijski, zawodnik w strzelaniu do tarczy: w Atenach 4 lata temu był na prowadzeniu i ostatnim strzałem trafił w dziesiątkę, niestety do sąsiedniej tarczy, w wyniku czego stracił szansę na medal. W czasie obecnej olimpiady również prowadził, ale ostatni strzał miał nieudany i również nie zdobył medalu.

2008 sierpień 17 - Długi weekend ze względu na święto kościelne. Do kościoła przyszedł kot, spokojnie przeszedł przez cały kościół, a następnie wszedł za ołtarz. Innym razem dziecko w kościele pod koniec mszy spytało: "kiedy wychodzimy?". Ksiądz po kilku minutach odniósł się do tego mniej więcej w następujący sposób: "Módlmy się. Już zaraz będzie koniec.":).

2008 sierpień 16 - Zaćmieniowy sierpień - standardowo w czasie zaćmienia Księżyca niebo przesłaniały chmury, na szczęście w okolicach maksimum przez godzinę pojawiły się przejaśnienia.


2008 sierpień 15 - W godzinach popołudniowych i wieczornych w wielu miejscach Polski przeszły trąby powietrzne, niszcząc przy tym wiele domów. Poniżej - komentarz w jednej z gazet.

Dzień po piątkowych tornadach TVP1 jako "Hit dnia" wyemitowała film "Twister". To obraz traktujący, ni mniej, ni więcej, o tornadach i ich miłośnikach. Na forum Nowej Trybuny Opolskiej zawrzało. Wszak tornado przeszło właśnie przez Opolszczyznę: "czy oni nie mają szacunku dla ludzkiej tragedii? chyba mają jakąś misję?" Od użytkowników forum dostało się również komercyjnej TVN. Za co? Za kolejny z odcinków serialu "Niania". Ten wyemitowany w sobotę nosił tytuł "Huragan" i opowiadał o perypetiach Frani na urlopie, podczas którego zamiast się opalać mokła w deszczu.

2008 sierpień 14 - Uczestniczyłem przy powstawaniu plakatu na imprezę "wieczór panieński Heleny" połączoną ze striptizem - hasło przewodnie "Helena zaprasza na radioaktywne przygody":). Wieczór miał się odbywać w autobusie, do którego można było wsiąść:)

2008 sierpień 15 - Przegląd prasy internetowej.
» Na świnoujsiej plaży odbyły się 11. sierpnia VIII Mistrzostwa Polski w Lepieniu Czegoś z Piasku "Piacholepy 2008". Różne rzeczy z nadmorskiego piasku lepiło blisko 50 osób, nie tylko dzieci ale i dorośli.
» Znalazłem kiedyś takie ogłoszenie: 5 studentow AGH poszukuje mieszkania w którym da się mieszkać. Nasz opis: jesteśmy spokojni, w ogóle nie imprezujemy, bardzo dużo się uczymy, nie pijemy, nie palimy. He he he ściema, nie ma takich studentów na AGH...
» tropikalne jaja pokonały batmana [chodziło o popularność filmów w kinach]

Dziecięca głowa utkwiła w garnku. Zabawa zakończyła się w szpitalu. W miniony piątek (11 bm.) przemyskich strażaków wezwano na niecodzienną akcję. Musieli razem z lekarzami delikatnie uwolnić główkę małej Izy od ...metalowego garnka. Dziecko założyło sobie naczynie na głowę podczas zabawy. Wczesne piątkowe popołudnie ok. godz. 13.30. W przemyskiej Komendzie Miejskiej PSP pojawia się mężczyzna. Zdenerwowany opowiada, że jego 26-miesięczna córeczka, bawiąc się, założyła garnek na głowę. Teraz nie sposób go zdjąć, a dziecko płacze z bólu i strachu. - Uspokoiłem ojca i poprosiłem, by jak najszybciej pojechali do szpitala, a my tam zaraz do nich dołączymy - opowiada asp. Piotr Wanat, dyspozytor Miejskiego Stanowiska Kierowania KM PSP w Przemyślu. Mała Iza trafiła do przemyskiego Szpitala Wojewódzkiego na oddział chirurgii dziecięcej. Ordynator dr Stanisław Marczakiewicz uznał, że natychmiast trzeba uwolnić główkę dziecka od naczynia. - Na szczęście Izę udało się uwolnić od tego uciążliwego nakrycia głowy szybko i bezboleśnie. Pewnie na długo zapamięta tę przygodę - dodaje.
» TEŻ MI SENSACJA! W casach "przedpampersowych" metalowy nocnik na głowie dziecka to była norma.

2008 sierpień 5 - W sieci pojawiło się zdjęcie potwora z Montauk, które opublikował jeden z internautów.


2008 sierpień 8 - Niesamowity dzień - rano spojrzałem na zegarek w komórce - wskazywał same zera i ósemki: 08:08 08.08.08:). Dzień ten i godzinę (ale według innego czasu) wybrali organizatorzy igrzysk olimpijskich w Pekinie. Ale także i wojny w Gruzji.

2008 sierpień 1 - W Polsce widoczne było częściowe zaćmienie Słońca. Swoim zwyczajem zorganizowałem pokaz w miejscu pracy. Zaćmienie to było widoczne na Syberii jako całkowite, poprzez dostęp do tajnego źródła mogłem obejrzeć zdjęcia robione bezpośrednio w pasie całkowitości. Zaćmienie spowodowało ożywioną rozmowę na forach internetowych:
» 20 kwietnia 840 roku król Ludwik I Pobożny umarł ze strachu w czasie zaćmienia. A potem jeszcze raz - 20 czerwca 840 - tym razem naprawdę:).
» Dlaczego Ziemię przedstawiono jako kulę??????????? Przecież ziemia jest płaska, od góry przykryta niebem a od dołu podparta piekłem!!!
~Sedes z Bakelitu [!!!]
» Jak słusznie ktoś zauważył "Raz w roku mamy zaćmienie słońca które zdarza się raz na 100 lat".
» Zabrałem znajomego na zaćmienie całkowite na Węgry w 1999 roku... 1 minutę fazy całkowitej fociłem a potem obserwowałęm gołym okiem... i mówię do kolegi - to Wenus, to Regulus a tam Syriusz. On zapytał: "A gdzie jest Księżyc"


Lipiec 2008

2008 lipiec 13 - Wyniki ankiety na temat zarobków w różnych branżach, tylko najciekawsze fragmenty:
» drobny kombinator bazarowy, branża: używane narzędzia i kiepskiej jakości elektronika, czasem też tzw "antyki" (dwa fakultety, do pracy naukowej ponoć brak mi kwalifikacji) zarobek: ok 2-3 tyś (zależy jaki miesiąc).
» Wa-wa - analiza ryzyka - 8600 brutto, beznadziejnie mało i o wiele za mało by normalnie funkcjonować i jednocześnie spłacać kredyt
» to coś kiepsko analizujesz...

2008 lipiec 13 - Burza.


2008 lipiec 10 - Pracuję obecnie przy produkcji widokówek z Tatrami, między innymi natknąłem się na dokładnie taką samą widokówkę, jaką wysłałem kiedyś babci z Zakopanego.



A niezła też jest widokówka z tekstem: "po nocnych wędrówkach Pieniny ogladamy tylko na pocztówkach":).

2008 lipiec 8 - Ostatnie zdjęcie z poprzedniej pracy.


2008 lipiec 2 - Już się bałem, że straciłem swoją moc... ale jednak nie, w ostatnim czasie miałem okazję robić pewien projekt na prezent imieninowy aż dla trzech osób... przeróbka plakatu "Fantastic 4" na "Fantastyczna trójka" z dobrze znanymi postaciami...


Czerwiec 2008

2008 czerwiec 29 - Finał Euro 2008 - wygrała Hiszpania. Poniżej ciekawy opis finałowego meczu:)

Jeśli coś utkwi mi szczególnie w pamięci po niedzielnym finale mistrzostw Europy, to nie tylko będą to sceny z samego meczu. Fernando Torres obiegający Philippa Lahma, niczym jakiś elf, hiszpański blondwłosy Legolas (co nie, że elf?! Legolas, to nawet brzmi z hiszpańska!) w wyścigu z rzadkim pośród Germanów hobbitem. Ballack podbijający sobie oko. Senna o kilkanaście centymetrów od ostatecznego upokorzenia Niemców w 87 minucie (czyż ten czarnoskóry torreador nie zasłużył na to, by wpić ostatnią szpadę turnieju w niemieckiego byka?).
I nie tylko same sceny radości, takie jak zawsze, spontaniczne, szalone. Choć przyznam, że wybór muzyki Hansa Zimmera z "Piratów z Karaibów" w miejsce ogranego "We are the champions" był akurat oryginalny. Bo Hiszpanie, jak piraci, autsajderzy turniejowej piłki, stoczyli brawurowe boje, posyłając na dno zarówno szwedzki galeon, grecką galerę, włoską fregatę, dwa rosyjskie pancerniki i w końcu niemiecki okręt liniowy.

A Niemcy powrócili z mistrzostw bez pucharu.

Reprezentacja niemieckich piłkarzy podziękowała w poniedziałek ponad stu tysiącom kibiców, zgromadzonych pod Bramą Brandenburską w Berlinie za doping w czasie występów w mistrzostwach Europy. Jedenastka kapitana Michaela Ballacka udała się na berlińską Milę Kibica - specjalnie wydzieloną strefę dla fanów futbolu - prosto z lotniska po powrocie z Wiednia, gdzie w niedzielę wieczorem rozegrała finałowe spotkanie z Hiszpanią. Choć mecz o najwyższą stawkę Niemcy przegrali 0:1 i puchar mistrzostw pojechał do Madrytu, kibice w Berlinie zgotowali swym gwiazdom gorące przyjęcie. Choć mecz o najwyższą stawkę Niemcy przegrali 0:1 i puchar mistrzostw pojechał do Madrytu, kibice w Berlinie zgotowali swym gwiazdom gorące przyjęcie. Już na lotnisku Tegel straż pożarna na powitanie "ochrzciła" wodą z dwóch węży samolot, którym przyleciała reprezentacja. Przez pomyłkę chrzest przeszła też inna maszyna, która wylądowała wcześniej.

2008 czerwiec 27 - Opowieści z pracy:)
» od jutra idę do pracy pod kościół
» kiedy będą tabelki z tłumaczalni?
» to jest... makabryczne... no nie wiem, nie wiem... szok...
» ...i dyrektor marketingu Anna Niepamiętam...
» czy ktoś z państwa życzy sobie kanapkę niejedzoną? [...] znalazła szczęśliwego nabywcę:)
» ...bo mną miotają sprzeczności...
» ja miałem wystrzeloną w kosmos skrzynkę w e-mailu takzwanym...
» aha, czyli to ma być prezent dla pracowników za 100 lat pracy?
» gdzie te czasy kiedy podpisywałem na 2000 tysięcy faktury... teraz podpisuję na 250 zł najwyżej... ale przynajmniej mógłbym oddać z własnych jakby co:)
» mowią że mają masową awarię... to mi się kojarzy z masową zagladą...
» dostałeś smsona dzisiaj?
» nie będę palił bo to zabija...
» czy byłbyś tak nadludzko miły i znalazł mi jeszcze...
---- 
» ja się z nią kontaktuję, tak że jest spoko
» chyba taka komunikatywna babka?
» nie chwal dnia przed zachodem słońca
» jeszcze może być UKRYTY SMOK
---- 
» no ruchy kobieto...
» kobieto?
» bo to ona jest ... drukarka...
---- 
» jak padał deszcz to marudziłeś, teraz świeci słońce i też marudzisz...
» e no, marudzenie jest cool
---- 
» to co ja mam z tym zrobić?
» przede wszystkim zachowaj spokój
» ale co ja, pierwszy raz tu jestem, czy co?
---- 
i na koniec:
» dobra, kończę się w takim razie...

2008 czerwiec 27 - Cytaty - złote myli:)
» przejście zamknięte, wyjście wejściem
» tzw. "urwanie parasola" :/
» ładne oczy masz, wampira twarz, trzy czy cztery zęby wystające z gęby
» cel spotkania: "aby się spotkać"
» i rozumiesz chłopcze, nie możesz mówić że rozumiesz że nic nie rozumiesz...
» NOWOŚĆ!! - Znicze na grób z melodyjką "wstawaj szkoda dnia"
» Gra i trąbi zespół KOMBI:)
» "kłopociki"
» byłem w "Szukaj", ale nic nie znalazłem
A» 2008.06.09 ~20 [podczas szycia] najbardziej nie lubię gdy pojawiają się powikłania...

2008 czerwiec 27 - Przymierzam się do zainstalowania teleskopu nowym miejscu... Co do sprzętu astronomicznego, natknąłem się na różnych forach na ciekawe teksty, poniżej zamieszczam najlepsze "próbki":
» Koniec wakacji. Miałem 150 zł. Szukałem na allegro jakiś ciekawych rzeczy a że w oczy rzucił się mi teleskop Nostrus 60/700 za 115zł. Pomyślałem kupuję. Kupiłem tylko dlatego że astronomią interesuje się od wieku gdy miałem 5 l. W końcu przyszedł do mnie. Pierwsza obserwacja poszedł księżyc ostrości nie ustawiałem, bo nie wiedziałem że trzeba. Piękny widok. Obserwowałem tez gwiazdy. Znalazłem na niebie jakiś obiekt - wyglądał jak kulka. Dopiero w 2007 r. dowiedziałem się że to Mars. Wtedy się uradowałem.
» [koledzy] mieli zabawę ze mną, bo teleskop przyjechał świeżutki... nierozpakowany i wogóle, tak więc pierwszy wieczór żeśmy go złożyli, skolimowali i opili:).
» Za 200-300 zł to ledwo przyzwoity okular do teleskopu kupisz a nie cały teleskop, w tej kwocie to masz tylko atrapy i symulatory teleskopów, a szklana optyka i metalowe obudowy to zaczynają się tak od 400-500 zł wzwyż przy teleskopach dla początkujących 8-10-latków.
» Szkoda że się nie poradziłeś wcześniej bo tą celownicę można było wybrać o wiele optymalniej, mam nadzieję że nie trafisz na takiego gniota jak jeden z klientów na jesieni. Leży to u mnie zostawione ku przestrodze innych bo jest koszmarne, nierozbieralne, klejone jednorazowo (udało się w końcu to rozebrać siłowo w celach poznawczych) i co najgorsze nie justowalne a ma astygmatyzm po byku i nie do usunięcia ze swoim klinowatym meniskiem krzywo zalanym w czarny plastik!
» Moim zdaniem przy zakupie teleskopu z tubą prawie metrowej długości nie warto pod uwagę brać montaży delikatniejszych od EQ-3 bo zamiast teleskopu dostaniemy drgający harmonicznie skaner:)
» Z Taurusem o lustrze 400mm i ogniskowej pod 1,8m najłatwiej śledzi się ISS z Naglerem 31, przy powerze około 60x widać już piękne kształty modułów stacji i ich odmienne kolory, sprawdzone w wielokrotnym praniu do stacji w terenie z tej klasy teleskopu:D

2008 czerwiec 26 - Kolejne z serii tajnych spotkań. Opowieść [powinna raczej się znaleść w dziale "opowieści dziwnej treści"]: "Mieszkaliśmy obok babki, która miała schizy. Co chwilę składała na kogoś z sąsiadów skargi, i nie mogą takich skarg lekceważyć, tylko za każdym razem muszą sprawdzić. Przychodzą, otwierają drzwi, pytam się "co tym razem zrobiłem?" - powiedzieli, że tej pani ktoś zjadł kiełbasę z lodówki. Może wyglądam na żarłoka, ale przecież nie kradł bym jej nic z lodówki...:)"

2008 czerwiec 21 - Trwają obecnie mecze Euro 2008. Mecz Rosja - Holandia, wygrała Rosja 3:1, co komentator sportowy podsumował: "mechaniczna pomarańcza, która zjadała wszystko - teraz zjedzona przez rosyjskiego niedźwiedzia"...:) Mi osobiście najbardziej się podobał mecz w strugach deszczu sprzed kilku dni. Co do dotychczasowych występów reprezentacji Polski - wniosek może być taki: najlepszy Niemiec to Polak, najlepszy Polak to Brazylijczyk - gole strzelał piłkarz polskiego pochodzenia grający w drużynie Niemiec, a także Brazylijczyk mający od niedawna polskie obywatelstwo:).

2008 czerwiec 19 - Krótki pobyt na lotnisku, po podróży pociągiem należało się przesiąść do autobusu, jedna pani spytała kierowcy czy jest potrzebny bilet. Powiedział że nie, "u mnie się jeździ na wesołym bilecie":)

2008 czerwiec 18? [lub inny dzień] - Zuchwały napad na jubilera w centrum handlowym. Złodzieje weszli do centrum handlowego w strojach roboczych z maskami na twarzach, podeszli do stoiska jubilera i młotami rozbili szyby. Zabrali towar i wyszli.

2008 czerwiec xx - Trochę czytam ostatnio, nawet dość sporo - w autobusie do i z pracy. Co ciekawsze fragmenty:

Lecą!... Lotnisko jest puste, oficer startowy odesłał swój "karawan" między hangary i pozostał sam, z rakietnicą w ręku gotową do strzału. Nagły, ochrypły ryk silników, nisko, tuż nad ziemią. Coś pędzi przez mgłę i mrok, zbliża się, mija nas, rwie w górę, oddala się szybko... "źle podeszli" - skrzeczy w głośniku, "omal nie wpadli na strzelnicę". Okrążają daleko, szerokim łukiem. Wracają. "Już nie mogę" - mówi Maria półgłosem. Jest blada, żółta, roztrzęsiona. Zygmunt odprowadza ją do krzesła pod ścianą i sam siada przy jej "desku". Podchodzą znowu i znów źle: tym razem na ukos w kierunku lasu. Pilot wyrywa w powietrze lancastera z otwartymi klapami i jeszcze raz odchodzi na południowy wschód, mimo że jeden z silników przerywa: kończy się benzyna... Wreszcie za trzecim razem siadają dobrze. Zgrzyt hamulców wydaje mi się dźwiękiem najbardziej harmonijnym ze wszystkich, jakie może pochwycić słuch ludzki. Uśmiecham się po raz pierwszy tego wieczora, gdy Maria mdleje i spada z krzesła. Zygmunt zaś mówi: "diabli nadali z babami". W chwilę potem, podczas gdy Maria pływa w kałuży wody z karafki, przychodzi wiadomość: "Wylądował lancaster F jak Feliks - wszyscy zdrowi".

PS. I jeszcze kilka z innej książki, ale tego samego autora i z tej samej serii:

Stary wyjadacz, czterdziestoletnie chłopisko - dostał wietrznej ospy czy odry. Wstydził się okropnie tej dziecięcej choroby, ale nie było innej rady: zabrali go zaraz po drugim Hamburgu do szpitala dla zakaźnych, niemal prosto z maszyny. Zygmunt mu jeszcze przygadał na odjezdnym, żeby do nas napisał, czy nie ma kokluszu i czy przysłać pieluszki, ale tak czy owak - zostaliśmy bez przedniego strzelca i nie polecieliśmy ani na Koblencję, ani na Bremę. Merkury mówił, że to lepiej, bo kilka naszych załóg stamtąd nie wróciło, a i my mogliśmy nie wrócić. Zresztą trzeba było odpocząć, bo [bombowiec o nazwie] Genowefa też się zmęczyła, a mechanicy ledwie żyli, nie śpiąc, nie jedząc, żeby tylko zdążyć z robotą. Góral się na to zirytował i powiedział Merkuremu, że po to jesteśmy, żeby latać, a mechanicy po to, żeby tyrać, i że nie wiadomo, kto nie wróci z następnej wyprawy. To brzmiało jak groźba lub memento, ale Merkury się nie przejął, tylko zaprosił Kozę "na jednego", bo na kolację miał być łosoś z puszki, a Merkury w takich przypadkach utrzymuje, że w takich wypadkach koniecznie trzeba "kapkę" się napić, "żeby łosoś nie pomyślał, że go psy jedzą". Przypuszczam że w danym wypadku łosoś nie mógł mieć żadnych wątpliwości co do ludzkiego pochodzenia tych dwóch konsumentów: widziałem ich obu wieczorem, jak się odprowadzali do baraku, obaj "ciężko wisząc na skrzydło". Merkury opowiadał, jak w cywilu sprzedawał diagonale i szewioty, a Koza deklamował sonety własnego wyrobu...

Pod nami jest rzeczywiście morze usiane wyspami, na prawo zaś, o cztery -pięć mil, brzeg holenderski. Idziemy równolegle do tego brzegu i dopiero teraz nabieramy nieco wysokości. Merkury melduje: 9000, 10000, 11000... Wszystko to jest jednak bardzo mało. Każdy z nas dobrze rozumie, że jesteśmy w zasięgu artylerii wszystkich kalibrów. A co będzie nad celem?... To nie jest myśl krzepiąca. Każdy zadaje sobie takie pytanie i każdy stara się tą myśl odpędzić: może uda się wejść choćby na 15 - 16 000?... Każdy z nas wie, że się nie uda, że udać się nie może, bo do celu jest już zbyt blisko. A w ślad za tym trzeźwym stwierdzeniem prawdy płyną natrętne myśli o ratunku przed śmiertelnym niebezpieczeństwem. Mamy prawo nie lecieć nad cel w takich warunkach! Możemy skręcić o 90 stopni w lewo, na północ i wyrzucić bomby w morze! Powinniśmy zawrócić! Za nic na świecie pierwszy nie wypowiem takiego zdania. Nie wypowie go żaden z nas, choć każdy czeka, by je wypowiedział ktokolwiek. gdyby jednak zostało wypowiedziane, wszyscy by zaprotestowali. Bo wolno nam się bać, ale nie można o tym mówić. Nie zawrócimy. Nie skręcimy na północ. Nie wyrzucimy tych bomb do morza, bo "te bomby są święte", jak raz powiedział Bujak. Nie potrafię tego tak krótko i prosto wytłumaczyć, jak on to ujął, choć nie każdy od razu to pewnie zrozumie. Ale Bujak ma rację: te bomby są święte. Muszą upaść na ziemi niemieckiej i wybuchnąć. To, że mamy możliwość bombardować Niemcy, jest naszym przywilejem. Nikt inny z Polaków tego przywileju nie ma; tylko my. Więc nie mamy prawa zrzec się go, póki żyjemy. To są nasze, p o l s k i e bomby, choć pochodzą z brytyjskiej fabryki. Dlatego są "święte", dlatego każda musi wybuchnąć w celu, dlatego nie wyrzucimy ich do morza. Dlatego też polecimy nad cel na tej idiotycznej wysokości, na której może nas dosięgnąć każdy pocisk. To już trudno; nad celem będzie gorąco, ale my tam dolecieć musimy.

2008 czerwiec 16, 17 - Zanosi się na to, że będę zmieniał pracę po prawie 3 latach spędzonych w wesołej agencji, przenoszę się do pobliskiej drukarni.
A propo pracy, takie ogłoszenia ostatnio wpadły mi w oko:
» KONSERWATOR POWIERZCHNI UŻYTKOWYCH (chodzi o osoby do sprzątania, ale nazwa robi wrażenie:)
» WRÓŻKA - PRACA ZDALNA
[i hit:]
» najlepsze było kiedyś ogłoszenie: "zatrudnię małe dziewczynki do karmienia węży"

2008 czerwiec 14 - Nowy zakup - gofrownica:) Polecam gofry z truskawkami, bitą śmietaną i czekoladą. Nie były to co prawda "balsamiczne płatki indycze na kompozycji sałat" - to jedno z dań, czy też - "filet z łososia w toni paprykowej", ale jak dla mnie hit sezonu truskawkowego:). Co do truskawek, świetnie smakują również z budyniem waniliowym - warto spróbować:).


2008 czerwiec 12 - Mecz z udziałem reprezentacji Polski. Oto relacja:
Siedzi facet w fotelu i ogląda na Euro 2008 mecz Polska - Austria. 5. minuta meczu - Smolarek strzałem w długi róg pokonuje austriackiego bramkarza. 12 minut później Murawski główką na 2:0. W 28. minucie po golu Krzynówka z rzutu wolnego jest już 3:0! Nagle ktoś go szarpie za koszulkę i słyszy głos:
- Kupiłeś marchewkę? Marchewkę się pytam czy kupiłeś!!!
[to tak w nawiązaniu do pewnej reklamy]
Niestety było inaczej, o czym może świadczyć zasłyszana rozmowa:
» Jak tam wrażenia?
» Nie rozmawiam. Możemy porozmawiać na inny temat.

2008 czerwiec 12 - Jak donoszą serwisy internetowe nastąpił wypadek ciężarówki wiozącej piwo na Euro 2008:(.

Gorzkie wieści dla przebywających w Austrii fanów piłki nożnej: w Niemczech wypadkowi uległa ciężarówka wioząca piwo do Wiednia, jednego z miast goszczących rozgrywane właśnie piłkarskie mistrzostwa Europy:(. Do wypadku doszło nieopodal Monachium, gdy niedługo po załadunku w browarze kierowca ciężarówki usiłował z nadmierną prędkością wjechać na autostradę. Straż pożarna potrzebowała trzech godzin na usunięcie szkód.

Ciekawe w jaki sposób usuwane były "szkody" - nic nie napisano na ten temat:).

____       ____
|__ POLSKA__|
|         |
|         |

2008 czerwiec 9 - Udało się uruchomić maszynę do szycia wyciągniętą z rupieciarni... trzeba było tylko wymienić silnik na nowy, bo poprzedni iskrzył, i kondensator, z którego się dymiło:)

2008 czerwiec 2 - Zaginął w pracy ostatnio legendarny Nóż Z Czerwoną Rączką, pojawił się na jego miejsce inny, mały nożyk... Szkoda, bo był przydatny, czasem się zapodział, ale tym razem chyba już ostatecznie trzeba się z nim pożegnać...
» Czy jest Noż Z Czerwoną Rączką?
» Z czerwoną rączką to tu jest jedynie śrubokręt...

Maj 2008

2008 maj 31 - Przeprowadzka na nowe mieszkanie - strasznie daleko od centrum, praktycznie na obrzeżach, ale za to spokojna okolica. Opuściliśmy mieszkanie "studenckie" w kamienicy z atrakcjami typu okienko między łazienką a kuchnią, przez co w kuchni było wszystko słychać... smacznego:).

2008 maj 30 - Spotkanie na placu zabaw - może dziwne miejsce spotkań ludzi w takim wieku, ale co zrobić:). Weszliśmy na ogrodzony teren dużą grupą ludzi (ponad 20 osób) - ochroniarz nawet się nie pojawił, udawał że coś sprawdza po drugiej stronie budynku... A na koniec pierwszy powiedział "do widzenia", przynajmniej tak mi się wydawało:). Na spotkania przychodzi gość podobny do młodego Sthura i gość podobny do Kazika:). A rozmowy toczyły się mniej więcej wokół kwestii "wicie, rozumicie, ale na sierpień nie da rady". [Dygresja: "Zwroty typu; "wiecie, wyście, pokażcie, coooo może ustrój wam się nie podoba", itp. mamy już za sobą, lepszą formą jest np. proszę kolegów o poradę"].
» I na koniec cytat jednego z uczestników, który nie mógł się pojawić na spotkaniu: "Nie było mnie na meetingu w maju, ale niestety ziemia się od tamtego czasu nie zatrzęsła i możnaby wysnuć pewnie krzywdzący wniosek, że poza spotkaniem starych znajomych i spaleniem flagi *** mało wynikło"...

2008 maj 21 - Powrót do Polski, w samolocie nie siedziałem przy oknie, wobec czego czytałem książkę o bitwach powietrznych w czasie wojny, o spadających samolotach, itp...:)
Później jechaliśmy pociągiem i w czasie sprawdzania biletów konduktor odkrył że jedziemy na bilecie ulgowym nie mając prawa do zniżki... Na niewiele zdały się tłumaczenia, że to pani w kasie się pomyliła... Poprosił mnie na korytarz "bo tam będzie luźniej" aby wyjaśnić sprawę. Zakończyło się dopłatą w stylu: "Daj pan na jakąś dobrą kawę..." Dałem 20 zł:).

2008 maj 20 - Z greckich potraw była okazja do spróbowania potraw takich jak: musaka, małe gołąbki w liściach winogron czy też owoce morza. Okazuje się że sałatka grecka nieco inaczej wygląda niż sobie to wyobrażamy w Polsce - bez serka Feta takiego jak ze sklepu, a wszystkie produkty pokrojone w "masywne słupy". Hitem śniadaniowym były natomiast płatki z mlekiem i z brzoskwiniami z puszki (z możliwością dodania miodu).

2008 maj 19 - Z pamiętnika podróżnika:) Wąwóz Samaria, atrakcji było co niemiara: strasznie wysokie ściany, "Żelazne Wrota", a po wyjciu z wąwozu zatoczka z przeźroczystą wodą i wysokimi falami, a także podróż statkiem. Nie wiadomo było w ogóle czy statek z powodu wysokich fal będzie tego dnia płynął. Najlepsze było jednak na koniec tego trochę przecież męczącego dnia:) - mrożąca krew w żyłach podróż powrotna przez góry, tuż na skraju przepaści, gdy autobus zakręcał na serpentynach. Przód i tył autobusu na zakrętach wisiał nad urwiskiem:).
Istnieje najbardziej wysunięta na południe część Europy - mała wyspa Gavdos - mieszka tam bardzo mało ludzi, a władzę sprawują ksiadz, policjant i lekarz:). O ile nic nie przekręciłem to jeden z mieszkańców posiada samochód, w związku z czym jest tam droga:).


2008 maj 16 - Wycieczka historyczna po Krecie. Okazuje się że miejscowi parkują w różnych dziwnych miejscach, na własne oczy widziałem samochód zaparkowany centralnie na skrzyżowaniu:). Ze względu na duże powiązania rodzinne na wyspie policja daje mandaty tylko turystom. Grecy równie chętnie jak Polacy korzystają z dopłat do rolnictwa z Unii Europejskiej - po zsumowaniu wszystkich pól uprawnych na Krecie wychodzi powierzchnia większa od powierzchni całej wyspy:). A pewien Grek zasadził w polu piłki plastikowe i zgłosił uprawę jako kapusta - i wszystko byłoby dobrze gdyby nie zapomniał ich zebrać przed zimą i fałszerstwo wyszło na zdjęciu z satelity:).

2008 maj 14 - Był kiedyś taki kawał: Spotykają się dwie pchły. "Gdzie spędziłaś wakacje?" - "Na krecie". Wylot na Kretę. Przelot samolotem - miałem szczęście bo siedziałem koło okna, z tego co zapamiętałem to chwilę po starcie po prawej z tyłu wieżowce Warszawy, później nisko w dole dość dobrze mi znane miasto Łowicz, następnie daleko na horyzoncie białe dymy z elektrowni w Bełchatowie, jakiś czas później lasy z rodzinnych stron. Nad Krakowem wisiały niskie chmury, tak że nic nie było widać, za to świetnie były widoczne białe szczyty Tatr (a także 2 inne łańcuchy górskie dalej na południowy-zachód).
» dygresja: "all inclusive? jak byłem na wycieczce to piwa były takie małe... 200 ml... i dali ci 2, a później udawali że cię nie widzą... dokładnie jak te france z luftwaffe..."


2008 maj 10 - Gril na miasteczku, w stałym miejscu pod kasztanem. Poniżej rozmowa na temat grilowania na miasteczku:)
» Octa> to co wy właściwie robicie na tym AGH-u?
» dcm_Marecheq> grillujemy, pijemy spirytus z Ukrainy...
» Octa> a w zimie?
» dcm_Marecheq> w zimie nie grillujemy

2008 maj 5 - Z serii opowieści dziwnej treści.
» Mężczyzna zaatakował nastolatka jeżem
» Sprawa karna grozi turyście, który kompletnie pijany "pływał z krokodylami" w Australii - informują lokalne media. Funkcjonariusze policji, którzy ostatecznie zatrzymali pijanego turystę, stwierdzili, że mężczyzna nie tylko osiągnął nowy szczyt głupoty, ale jeszcze pobił konstabla, który dosłownie uratował go z paszczy krokodyla.
» Kradzież w sklepie, przywłaszczenie kawy w pracy Ale kradniemy nie tylko w sklepie. Aż 25 proc. Polaków przywłaszcza drobne przedmioty w firmie, gdzie pracuje, 12 proc. zabiera wszystko, co się tylko da, 5 proc. osób korzysta - wbrew regulaminom - z upustów firmowych, zaś 3 proc. jeździ autem na koszt firmy.
» w toalecie grupa chyba z 8 osób poszła do jednej kabiny coś przyjmować... i każdy z papierosem
» Teraz może słowo wprowadzenia odnośnie samego żółtego potwora - konkretnie jakie zjawiska mogą powodować pojawienie się zorzy polarnej na naszym małym, niebieskim ziemniaku
» czytałam jakiś wywiad z Johnem Cleesem, i na jego filmie "Rybka zwana Wandą" umarł ze śmiechu jakiś Belg - to jest moim zdaniem najlepsza śmierć, jaka może człowieka spotkać:)

2008 maj 5 - Z serii "Opowieści z pracy".
» uuuu
» nie rycz
» to był wielki ziew
----
» ja mam radiowy internet... i na przykład rozmawiam z pekinem na sedesie... albo w wannie
» ide do kibla bo zmoczę spodnie i gacie a raczej najpierw gacie a później spodnie...
» o ku... po herbacie sa plamy, czy...?
» czy mnie tam ktoś wpuści czy mam się z psem pogryźć?...
» uważajcie na podsłuchy wielkości monety
» [dzwoni telefon] no bez jaj... przed dziesiątą nie odbieramy... może by to ktoś przyciszył...
» Andrzeju wrzucam ci na pulpit: "wory kuwety i inne bzdety" [...] przygotowałem ci jeszcze "szmatę na szczotce"
» ja zostawiałem swój głos na państwa sekretarce w weekend i dzisiaj rano
» mam wiadomość od tej pani... nie denerwuj się... bo napisała że "jeden projekt jest okej"... ma zawrót macicy w tej chwili i jak skończy się jej kręcić macica bedzie okej... napiszmy że rozumiemy i łączymy się w zawrocie
» rzucisz telefonem? [i rzucił:)] [ps. taka sytuacja ma miejsce raz na tydzień lub na 2 tygodnie]
» czy ty chcesz się dzisiaj babrać w [***] czy nie?
» pamiętasz, takie patery były w pudle w pokoju gdzie siedziałem...? rozkradliście, tak?
» wynegocjowałem prawie twoją zaplatę... 350 zł dostaniesz do ręki... bo tak pomyślałem, że jak chcesz 4 paki to chcesz 3, a jak bedzie 3 i pół to będzie super

Kwiecień 2008

2008 kwiecień 28 - Sesja zdjęć ślubnych w plenerze, co prawda ponad tydzień po fakcie, ale przynajmniej pogoda dopisała:). Po wykonanych zdjęciach okazało się, że skończyły mi się dostępne środki w komórce i musieliśmy przeparadować przez pół miasta w strojach ślubnych w poszukiwaniu taksówki... ewentualnie kiosku celem doładowania konta w komórce... Wzbudziliśmy sensację - ludzie się patrzyli, trąbili, życzyli wszystkiego dobrego:).


2008 kwiecień 23 - Dostałem książkę "Kwiatki profesorskie" - polecam. Poniżej co ciekawsze fragmenty z rozdziału o AGH:

Przychodzi delikwent na n-ty termin egzaminu z geomechaniki górniczej. Daje zezwolenie od dziekana i od razu zapowiada, że jeszcze ma dwa w zapasie, jakby co. Pada pierwsze pytanie
- Yyy...
Następne.
- Czego pan nie wiedział ostatnio
- Nie pamiętam...
- To może sam pan sobie zada pytanie?
- Yyy...
W tym momencie lekko zirytowany profesor rzuca na stół swoją książkę.
- Niech pan sobie wybierze pytanie.
- To poproszę o teorie fali ciśnień.
- To słucham.
- Yyy...
W tym momencie profesora szlag trafił, i choć zwykle nie przeklina, zaczął dosadnie tłumaczyć matołowi, co o nim myśli. A ten wstaje i na odchodnym mówi:
- Ale musi pan, k***, przyznać, że trudne sobie wybrałem...
Dostał 3.0.

Fizyka z mgr Z.
- F z indeksem 1, dodać F z indeksem 2, daje nam... 3. Student:
- Ale dlaczego 3? Przecież nie mamy żadnych wartości w zadaniu?
Mgr Z.:
- Nieważne, w tym skrypcie przeważnie wynikiem jest 3, poza tym jest to suma indeksów...

Mgr inż. Ś., mechanika. Student:
- Może pan powtórzyć ten drugi ostatni warunek?
Magister:
- Nie ma dwóch warunków, tylko trzy: pierwszy... oraz trzeci...

Doktor Marian B., metody obliczeniowe:
- Książkę tłumaczył ciekawy człowiek, Łukasz Turski. Na pewno jeden z większych oryginałów. Korwin-Mikke przy nim wysiada. Korwin-Mikke równa się jeden mikro Turski...

[...] docent kończy zapisywać czwartą tablicę, gdy dociera do niego hałas. Postanawia go ukrócić: odwraca się szybko i widzi co się dzieje. Przerażeni studenci natychmiast milkną - zapada grobowa cisza. Docent mówi:
- Proszę państwa! Widzę że na tej sali jest może 10 osób, które wiedzą o czym ja mówię, natomiast reszta doskonale się bawi!
Cisza staje się jeszcze głębsza... Zadowolony z siebie odwrócił się do zapisanych tablic i... stracił wątek... Stał tak przed tablicami, próbował sobie przypomnieć na czym skończył... niestety... W geście rezygnacji rozłożył ręce i nagle ciszę przerwał głos z sali:
- Zostało nas tylko dziewięciu...

2008 kwiecień 22 - Szybko ten czas leci, jest kwiecień, a my zaczynamy już robić kalendarze dla naszego ulubionego klienta... ... ... ... ... ... ... ... ... ... ... na 2012 rok:).
Update z 28 kwietnia - mieliśmy okazję również robić tymczasową tablicę rejestracyjną dla naszej ulubionej "klientki", gdyż została jej skradziona. W tym celu musiałem pomierzyć wymiary tablicy losowo wybranego samochodu zaparkowanego obok - uważałem aby nie przechodziła wtedy obok straż miejska, ale gdy przyłożyłem linijkę do jednego z samochodów wtedy właśnie przejeżdżała policja - całe szczęście nic podejrzanego nie zauważyli:).

2008 kwiecień 20 - Imprezka poprawinowa, po wypiciu pewnej ilości rozmowa zeszła na tory teorii strun i fizyki kwantowej - ciekawe przeżycie:)

2008 kwiecień 19 - Wielki dzień, powiedziałbym nawet że największy - ślub. Ogólnie wszystko poszło sprawnie, zarówno w kościele jak i na imprezie. Miałem niezwykłą takzwaną "bramę" w drodze z domu do Panny Młodej:), a ksiądz powiedział w czasie kazania że będę łysy:). Polecam zespół Rytm z Krakowa jakby ktoś się zastanawiał nad wyborem.


2008 kwiecień 17 - Wielkie sprzątanie, zdjęcia przedstawiającego wodę po upranej firance lepiej nie będę tu wstawiał, bo nie wiem czy się nadaje...:).

2008 kwiecień 14 - Mój szef występował w radiu. Mówił co prawda, że jedzie do radia, ale nie mówił po co. Ale i tak tajnym sposobem się dowiedzieliśmy i słuchaliśmy kawałek jego wypowiedzi:).

2008 kwiecień 13 - Koncert muzyki metalowej, czułem się nieco jak dziadek... ale to nie przeszkodziło mi się nieźle bawić. Na uwagę zasługiwał jeden zespół, wokalista miał taką małą latareczke na łańcuszku i co jakiś czas ją świecił... Gdy śpiewał w duecie z innym gościem trzymał go za włosy z tyłu głowy i co jakiś czas przystawiał jego głowę do mikrofonu...

2008 kwiecień 1 - Prima aprilis - natknąłem się na ciekawe artykuły pochodzące sprzed 100 lat.

Na początku XIX wieku w prima aprilis częstowanogości pierogami z trocinami, rzekomym goldwasserem, czyli zwykłą wodą z listkami malarskiego złota, kotletami schabowymi z bułki, kaszą na wodzie zabielaną kredą, kawą z gliny zabielaną śmietanką oraz winem z wody i piwa. Szare mydło pocięte w plasterki podawano kiedyś jako szczególnie smakowity, autentyczny ser szwajcarski.
[...]
W tamtych czasach każda szanująca się redakcja miała tak zwanego sitzredaktora. Była to w zespole tworzącym gazetę bardzo ważna osoba. Do jej obowiązków należało odsiadywanie w areszcie wyroków za złamanie prawa prasowego. Wyroki takie z reguły ograniczone do kilku lub kilkunastu dni, odsiadywało się w areszcie, nie w więzieniu. W krakowskich redakcjach funkcję sitzredaktora często sprawowali ludzie młodzi, czasem studenci, którzy w areszcie mogli spokojnie przygotować się do egzaminów.
[...]
Przed 25 laty świetnym żartem primaaprilisowym było powiedzenie koleżankom z pracy, że w pobliskim sklepie spożywczym pojawiły się banany:)
[...]
W latach siedemdziesiątych jedna z krakowskich gazet codziennych zamieściła zdjęcie pewnego zagranicznego arystokraty, który rzekomo specjalnie przybył do Krakowa, aby tu znaleźć kandydatkę na ślubną małżonkę, słyszał bowiem o wyjątkowej urodzie i zaletach charakteru krakowianek. Gazeta podała rzecz jasna numer telefonu, pod który powinny dzwonić panie i panienki zainteresowane ewentualnym mariażem. Jak łatwo się domyślić, rozmowy zostały zarejestrowane i wydrukowane w kolejnym numerze dziennika.

Marzec 2008

2008 marzec 31 - Cytaty z audycji Radia Maryja - nie wiem czy prawdziwe.
»ekspert RM: Masoni są narzędziem szatana, a ich znakiem jest słońce. Zwróćcie uwagę, że ten znak starają się umieścić wszędzie. Na przykład w Polsacie się ono pojawia i na butelkach wody Bonaqua, i jako logo partii Unia Wolności. Żebyśmy mieli kilkuset takich ojców Rydzyków w Polsce, to nie musielibyśmy się bać masonerii.
» telefon do RM: Postuluję wyrzucenie z nazwy telewizji Polsat liter: pol. Bo to nie polskie. I co wtedy zostanie? Sat zostanie. I jak dodamy do tego skrót od anteny, zobaczymy całą prawdę Sat-an!
» rozmowa na antenie RM: Jak to jest, ojcze? Znajoma chodziła po domach i zbierała pieniądze na Radio Maryja i wpadła do piwnicy głową w dół i teraz ma wstrząs mózgu i cała poraniona jest... - Może źle zbierała...
» ekspert na antenie RM: Wezmy słowo "komputer". Wszystkie litery w tym słowie przyporządkujmy kolejnym liczbom w alfabecie, potem dodajmy je do siebie i pomnóżmy przez 6. Co otrzymamy? Otrzymamy 666. A więc i komputer i Internet to narzędzia diabła.
» Słuchaczka: Pół emerytury będę oddawać dla mojego ukochanego Radia Maryja. - o. Jerzy: To pięknie. A ile ma pani tej emerytury?
» Słuchaczka: Tadeusz? Dzień dobry. To ja Maria... - o. Rydzyk: Dlaczego mi pani mówi po imieniu? Ja nie znam żadnej Marii... To znaczy jedną znam... ale ona by raczej do mnie nie zadzwoniła...

2008 marzec 31 - Złote myśli.
» Kubuś Puchatek i przyjaciele ze stupromilowego lasu :D
» Niewidomy widział jak głuchy słyszał że szczerbaty gryzł włosy łysemu
» Uśmiechnij sie bo jutro możesz nie mieć zębów
» Tylko Chuck Norris skacze do wanny na główkę
» Jeszcze się taki ślepy nie urodził, co by pewnego dnia nie przejrzał
» Mało ważna jest praca gdy prosisz o podwyżkę, niezbędna dla ludzi gdy prosisz o urlop
» Polska dla Polaków ziemia dla ziemniaków:)
» Z czasem wyjdzie, czy z jajka będzie łabądź, kaczka, żółw czy jajecznica
» Człowiek to rzeczownik, a rzeczownikiem rządzą przypadki

2008 marzec 28 - Opowieści dziwnej treści:) / ciekawostki.
» Jedna laska podała w polu NUMER TELEFONU model swojej Nokii
» Na koniec przykład z autopsji. Zima, przystanek autobusowy na pl. Orląt Lwowskich. Pogoda jak w Kielcach, tylko zimniej. Razem z kilkoma innymi pasażerami tłoczę się pod wiatą na przystanku. Od 4 dni nie palę i wkurzają mnie nawet reklamy tytoniu.[...]
» Załóż własne państwo - szlak jest już przetarty. Niektórzy zadowalają się rzeczą na mniejszą skalę, jak np. twórca radosnego bytu państwowego o nazwie Socjalistyczna Republika Bjorna, która, według własnej konstytucji, leży na "skale o kształcie traktora" sterczącej ze szwedzkiego jeziora Immeln. Można ogłosić niepodległość swojego domu, jak założyciel Kugelmugel: "państwa" leżącego w Wiedniu i składającego się wyłącznie z budynku w kształcie kuli (właściciel domu dokonał secesji od Austrii, ponieważ architekt miejski zakazał mu budowy takiego budynku). Można też deklarować niepodległość Imperium Swojego Pokoju z koloniami w Piwnicy, jak pewien nastolatek w Milwaquee.
» Niepokoić może fakt, że respondenci wskazują, iż najczęściej wypowiadanym przez nich kłamstwem są twierdzenia "nic się nie stało" i "wszystko jest ok". Na czele listy znajdują się także "miło cię widzieć", "nie mam przy sobie gotówki", "zadzwonię" lub "oddzwonię do ciebie za chwilę". W pierwszej dwudziestce mieszczą się też "oczywiście, że cię kocham", "utknąłem w korku", "budzik mi nie zadzwonił", "już jestem w drodze", "rozładowuje mi się komórka" czy "jakiego SMS-a?" Listę najpopularniejszych zamykają stwierdzenia "musimy się wkrótce spotkać", "smakuje przepysznie" i "wieczorem idę na siłownię". średnio jeden z pięciu mężczyzn kłamie swojej partnerce, żeby wyjść na piwo z kolegami lub pooglądać sport, a 30 proc. zaprzeczyło niezgodnie z prawdą na temat flirtowania z inną. Kobiety zaś kłamią swoim partnerom odnośnie ich wydatków - zaniżają ceny kupowanych przez nich ubrań i kosmetyków. Panie też częściej niż panowie podają nieprawdziwą informację o liczbie wypitych drinków.
» Policjanci wysłali szefom nagie widelce Część krakowskich policjantów włożyła wczoraj do koperty z adresem komendy głównej w Warszawie części starej zastawy stołowej. W ten sposób przyłączyli się do oddolnej, ogólnopolskiej akcji mundurowych, którzy przez "Akcję Widelec" chcą zwrócić uwagę na swoje marne pensje. "Wysłałem stary aluminiowy widelec, który tak jak ja jest biedny, pogięty i goły. To wizualizacja mojej głodowej pensji" - mówi krakowski policjant z trzyletnim stażem i pensją niewiele ponad 1200 zł na rękę.
» Ten stary zakład "Vistula" przypomniał mi wódkę o tej samej nazwie. To było takie świństwo, że tego, kto ją wykombinował i puścił do sprzedaży powinno sie wsadzić do więzienia na długie lata. Trzech facetów, po wypiciu 1 (jednej!!!) butelki tego wynalazku, było pijanych w trupa i agresywnych jak tygrysy. Nigdy nie mogłem tego zrozumieć, ponieważ wypicie INNEJ wódki, w ilości dwukrotnie większej, nie wywoływało jakichkolwiek objawów. Dobrze, że wycofali tę truciznę z rynku. Szkoda tylko, że nikogo nie posadzili.
Chciałem tylko dodac, że było takie powiedzenie pasujące do tej wódki: "Nie pij Vistuli, bo cię do ziemi przytuli". Aha. I było jeszcze: "Vistula zbrodnia przeciw ludzkości - tajna broń stanu wojennego. Nawet nałogowi alkoholicy czasami wylewali ją do zlewu". "Vistula - zboże wymłóci, Vistula chłopa przewróci" Eeeech! Czasy...
Chłopek - Roztropek: "Liker kombajnisty" - czyli wódka "VISTULA" (filtrowana ze szlachetnych odmian karbidu).
» Włamywacz udławił się ogórkiem na widok policji
» Policjanci z gdańskiego "archiwum x", zajmą się kradzieżą dzieł sztuki z Muzeum Narodowego sprzed 34 lat. Nie wiadomo nawet dokładnie, kiedy do niej doszło. Odkryto ją przypadkiem w kwietniu 1974 roku. W sali, w której prezentowano zbiory malarstwa flamandzkiego, spadł ze ściany jeden z obrazów Pietera Brueghla. Pracownik, który przyszedł zawiesić dzieło na miejsce, stwierdził, że wewnątrz ramy zamiast płótna znajduje się zdjęcie. W czasie, gdy odkryto kradzież, prowadzona była renowacja klasztornych zabudowań, w których mieści się muzeum. Pod oknami stały rusztowania, niewykluczone, że właśnie po nich złodzieje dostali się do wnętrza muzeum.
» [Polityk] M*** podobny do potwora, zobaczyć go w lesie w przebraniu górnika, odrazu NAGŁA smierć. Premier sepleni, prezydent ma szczękościsk, a Pitera i Kopacz maja menopauze, ćwiakalski poczatki trądu,sikorski uszkodzony miesien okrezny ust a schetyna wymaga wizty u stomatologa, etc.
» jak zakladal bojler podlaczyl odwrotnie te wezyki... i goraca woda leciala chyba w kiblu... bo na pewno nie mialem jej w kranie...
» Mój znajomy teleradiesteta z Komańczy - pan mgr W. G* - w 1986 roku dokonał sondażu okolicy i doszedł do wniosku, że miejsce to znajduje się w polu silnego promieniowania ujemnej zieleni (G, V-) wybitnie szkodliwego dla zdrowia.
» W siódmej klasie włożyliśmy marchewkę do rury wydechowej naszego wuefisty
» Nieprawdopodobny podkop w więzieniu! Chilijska policja odkryła w środę imponujący, 85-metrowy podkop, którym więźniowie z zakładu karnego nieopodal stołecznego Santiago zamierzali wydostać się na wolność. Położony 7,5 metra pod ziemią tunel przypomina bardziej sztolnię, niż amatorski podkop: wyposażony jest w system wentylacji, instalację elektryczną oraz wózki do wywożenia gruzu. Strop podparty jest drewnianymi i betonowymi filarami, a całość wyciszono tekturowymi opakowaniami po jajkach. Policja podała, że tunel wykopali czterej górnicy na zlecenie żon dwóch więźniów. Rozpoczynający się w wynajętym domu podkop był bliski ukończenia - od dziedzińca więzienia dzieliło go jeszcze 30 metrów. Gdyby budowę udało się sfinalizować, areszt opuścić mogło nawet 200 więźniów.
[komentarz] zaprosić ich do Katowic. Może zbudowali by metro:).
» Delfin uratował dwa kaszaloty! U wybrzeży Nowej Zelandii miał miejsce zaskakujący incydent - delfin uratował dwa uwięzione na plaży kaszaloty małe. Strażnik przyrody Malcolm Smith powiedział serwisowi BBC, że razem z grupą osób przez półtorej godziny próbował bezskutecznie zepchnąć dwa ssaki z powrotem do morza. Zwierzęta wielokrotnie wracały z falami z powrotem, aż w końcu ludzie dali za wygraną. Nagle pojawił się delfin i najwyraźniej komunikując się z uwięzionymi kaszalotami, wyprowadził je z pułapki. - Nie mówię w języku kaszalotów ani delfinów, ale wyraźnie było widać, że jakoś się skontaktowały, bo nagle oba zwierzęta na plaży zmieniły swoje nastawienie - przestały być zestresowane i podążyły za delfinem wprost do morza - powiedział Smith. - Delfin zrobił to, co nam się nie udało. To była kwestia kilku minut - dodał. - Potem wszedłem do wody i poklepałem delfina, bo rzeczywiście się spisał - wyjawił Smith. Kaszaloty małe osiągają długość do 3,5 metra, a ważą do 400 kilogramów.
» Sąd w Chile postanowił w czwartek ukarać grzywną w wysokości 5 tys. dolarów jedną z chilijskich restauracji sieci McDonald's za to, że klientka złamała ząb na kawałku wiertła znalezionym w hamburgerze. Sąd apelacyjny w Santiago podtrzymał wcześniejszy wyrok sędziowski, w tym także nakaz zadośćuczynienia stratom pechowej klientki. Restauracja jednak ma jeszcze możliwość odwołania się do sądu najwyższego.
- O zupie z gwoździa słyszałem, ale trendy teraz to pewnie kanapka z wiertła.
- A jak po polsku, będzie "trendy", światowcu ???
- A to nie był Happy Meal z zabawką??
- Nie ma jak zestaw z niespodzianką;)
- W USA dostałaby 500 tysięcy dolarów, a w Polsce lizaka.
- Wiertło to mały miki... Ja w Big Mac`u znalazłem komplet kluczy nasadowych i wkrętarkę:-)))
- Po prostu kanapki z McDonalda mają dużo żeleza:)
» "Nie rozmawiałem, jedynie podgrzewałem ucho" - niemiecki kierowca ciężarówki uniknął mandatu za rozmowę przez telefon podczas jazdy tłumacząc, iż używał go jedynie do grzania ucha. Sąd w Hamm uznał tłumaczenie Walter Klein, który tłumaczył, iż cierpi na zapalenie ucha, dlatego też do czasu, aż kabina jego ciężarówki nie nagrzeje się postanowił użyć telefonu do utrzymania uszu w cieple. Na potwierdzenie swojego wytłumaczenia Klein dostarczył billing telefoniczny udowadniając, że w tamtym czasie nie prowadził żadnych rozmów.
» Przeprowadził operację mózgu wiertarką! Z powodu awarii elektryczności neurochirurg użył bezprzewodowej wiertarki Boscha do przeprowadzenia operacji na w pełni świadomym pacjencie. 58-letni brytyjski neurochirurg Henry Marsh przeprowadzał właśnie operację guza mózgu w jednym z Ukraińskich szpitali gdy doszło do awarii prądu. Jedynie dzięki inwencji oraz zimnej krwi chirurga, który kontynuował operację za pomocą zasilanej baterią wiertarki Bosha udało się dokończyć operację i uratować pacjentowi życie. Aczkolwiek po zakończonej operacji lekarz przyznał, iż operacja nie mogła być zbyt przyjemna dla pacjenta, który jak to w przypadku tego typu operacji był jedynie znieczulony miejscowo.
Piła III - rany prawie jak w pile...

2008 marzec 28 - Opowieści z pracy - dość sporo, gdyż w obecnym składzie jest kilku szczególnie pod tym względem kreatywnie uzdolnionych pracowników:).
» no zróbmy coś typu... skafander rybaka
» albo zróbmy sobie aplikację na Boeinga
----
» mógłbyś puścić jakąś muzyczkę?
» właśnie puszczam, czytam w twoich myślach
» jakbyś czytał to byś puścił coś fajnego:)
----
» wylałam to zepsute mleko... miałbyś pretest, aby nie przyjść do pracy...
» ja bym przyszedł i siedział w... pokoju odnowy
----
» 
» jak rozumieć słowa "afirmacja"?
» nikt u nas nie wie, nie da się tego wyrazić słowami, po jakimś czasie zaczyna się czuć...
» *** ostatnio mowił, że to jest jakaś kula
----
» jest może szmata?
» Tam jest gaza... a jak jest zepsuta albo się jej brzydzisz to jest na zapleczu cały zwój.... możesz sobie odj***ć, ja tak wczoraj zrobiłem
----
» ona sugeruje żeby wprowadzić ciepły brąz
» ciepły brąz to mi się z ciepła kupą kojarzy
----
» może jej w teczce damy nowej?
» szkoda teczki...
----
» nie odpisują mi...
» może dodali cię do listy spamerów?
» ustalamy ze muzyka jest fajna?
» a jaki to monitor, płaszczak? jak nie to nie opłaca się go naprawiać bo za mniejszą cenę się kupi nowy
» przeszkadzasz mi rozmawiać przez gadu-gadu
» ona mu rozrywa jądro a ty się śmiejesz...
» cześć. nie kłamałem że przyjdę
» chyba mi poszła płyta główna albo sterownik w pralce... ja mu pranie a on mi płukanie...
» jak nie wiadomo to nie wiadomo
» [sprzątanie] koty to tu sa normalnie wielkości psa
» [inna wersja] koty jak psy
» mają być funkcje wysyłania zdjęć przez net... obudziliśmy smoka...
» pozwoliłem sobie opuścić Waszą cenną stronę...
» pół słowa dlaczego jest s*ak, siak, owak
» gatki cioci beatki
» ...w 18 minucie meczu Szpakowski wciagnął gluta
» ja krzyczałem na Piotra a ty znalazłaś się przypadkiem na linii strzału
» zrobie sobie herbaty... strzelę sobie w lewe płuco dymem trującym...
» oni na pewno to przywiozą do 14 bo to się znajduje w przysłowiowej... dalekiej okolicy
» no wypada się pokazać, podać łapę...
» to na razie lejemy na wersję alternatywną...
» byłem na spotkaniu... ale prezes... krawat z 76 roku... poplamiony... garnitur rozj**... koszula mu wystaje... tu mu guzika brakuje na brzuchu...
» jakbyś chciał być liteką to byś chciał być takim "ł" przebitym?
» to czego mi brakuje tutaj to tła... tła rurowo-ludzkie
» muszę być przygotowany do potyczki słownej, poprzepychać to się zawsze możemy tylko żebym miał jakieś argumenty...
» czy mam podjechać samochodem czy wezmę te rzeczy na moje wątłe ramiona?
» witam cię, jak tam nastrój przed południem, przed "Anioł Pański"?
» na razie zakładam luźną barierę między połową kwietnia a połową maja
» dzwońmy wobec tego do siebie, kto pierwszy ten lepszy w poniedziałek
» do kanapki se przeczytaj bo to są 2 strony...
» rozmawiałem z nią dzisiaj przez telefon w samochodzie co jest zabronione...

2008 marzec 28 - Nadchodzi wiosna, robiliśmy kolejna odsłona "czarnych" projektów - bo kiedyś były czarne serca (na Walentynki), a teraz czarne kwiatki na powitanie wiosny:)...

2008 marzec 11 - Akcja organizacyjna urodzinowej imprezy-niespodzianki, pomimo że spóźniliśmy się trochę udało się zdążyć w ostatniej chwili przed solenizantem:) - już go widzieliśmy jak nie spodziewający się niczego szedł...:)

Luty 2008

2008 luty 27/28 - Pobiłem rekord w pracy - siedziałem od 8 rano do prawie 4 nad ranem następnego dnia... prawie 20 godzin. Gdy wracałem nisko na niebie świecił Księżyc w okolicach ostatniej kwadry. Praca dotyczyła przygotowywanego w ekspresowym tempie katalogu o tematyce "Bramy, roletki", przykładowy cytat: "roletka wyposażona jest w prowadnice - zapewnia to stabilność i pozwala na swobodne korzystanie z funkcji okna".

2008 luty 24 - Spacerek pod Wawelem - poniżej zdjęcie przedstawiające niebo po zachodzie Słońca nad Wisłą.


2008 luty 21 - Dowiedziałem się że w ostatnich dniach umarł mój Profesor od matematyki ze szkoły średniej (Jerzy K). Podobno było dużo ludzi na pogrzebie. Pamiętam jak powtarzał, że i tak nie warto się o nic starać, bo i tak machną nad człowiekiem łopatą... Opowiadał, że jego siostra zginęła w wypadku i chociaż początkowo miał inne plany, to jednak musiał prowadzić gospodarstwo rolne, które było zapisane na nią - opowiadał że miał w traktorze zeszyt i gdy podczas pracy w polu wpadł mu do głowy pomysł na rozwiązanie jakiegoś problemu matematycznego - zapisywał go w tym zeszycie. A na nieprzygotowanych uczniów uczniów czasem mówił "ty bestio"...

2008 luty 21 - Nad ranem około godziny 3 widoczne było całkowite zaćmienie Księżyca, niestety na początku zjawiska niebo się zachmurzyło. Co więcej w czasie zaćmienia miał spadać na ziemię satelita, jednakże nic nie widziałem. Dowiedziałem się od taty, że w dzieciństwie widziałem zaćmienie Księżyca, gdyż mi pokazywał. Co więcej okazało się, że również widziałem zorzę polarną i nic o tym nie wiem, gdyż miałem wtedy zaledwie kilka lat.


I jeszcze o satelicie:

Opinie naukowców i polityków są bardzo różne, bo nikt nie wie nic pewnego. Rząd uspokaja, że jest przygotowany na każdą ewentualność, naukowcy twierdzą, że przed satelitą nie ma się jak uchronić. Bać się czy nie? O tym, że wokół Ziemi krąży niekontrolowany satelita szpiegowski, Amerykanie poinformowali kilka tygodni temu. W miniony piątek ujawnili, że zamierzają zestrzelić kosmiczny złom i że nie potrafią przewidzieć, co spadnie na Ziemię i w które miejsce uderzy. Rozpoczęły się spekulacje. Niemożliwe do przewidzenia są też skutki ewentualnego uderzenia satelity w powierzchnię Ziemi. - Zagrożenie jest porównywalne z katastrofą małego odrzutowca - uważa Paweł Moskalik. - Nawet jeśli satelita spadnie na Ziemię, to zniszczenia ograniczą się do przestrzeni dwóch boisk piłkarskich - powiedział Roman Polko.

» Przynajmniej przygotuje teren pod te 2 boiska :) Będzie jak znalazł na 2012:)

2008 luty 5 - Straszne rzeczy dzieją się w polityce, mam na myśli morderstwo laptopa:).
Prokurator od Blidy utopił laptop w wannie. Do tego nieszczęśliwego wypadku doszło tuż przed odwołaniem ze stanowiska szefa Prokuratury Okręgowej w Katowicach przez ministra Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Wtedy to Błach złożył w prokuraturze oświadczenie. Napisał, że jego służbowy laptop został zniszczony i prosi o obciążenie go kosztami jego zakupu. Prokurator tłumaczył współpracownikom, że pracował na nim podczas kąpieli i komputer przypadkowo wpadł mu do wanny, a informatyk stwierdził, że nie można go już naprawić.

2008 luty 5 - Opowieści dziwnej treści - co się może przydarzyć pamięci komputera?.

Dane zgromadzone na twardym dysku komputera można utracić poprzez ich skasowanie albo mechaniczne uszkodzenie nośnika, na którym są zgromadzone. Taka sytuacja może zdarzyć się każdemu. O wiele ciekawsze są niecodzienne przypadki utraty naszej krwawicy. Ich ranking przygotowała firma Kroll Ontrack.

10. Dane w pralce
Pamięć USB pewnej kobiety trafiła do pralki, a usunięcie danych zajęło pralce cały cykl z płukaniem. Podobny przypadek miał miejsce w Polsce, w roku 2005.

9. Pendrive z jabłkiem
Pamięć przenośna wyleciała z kieszeni ojca karmiącego córkę i wpadła do ciepłego, jabłkowego puree.

8. Laptop na przynętę
Wędkarz podczas łowienia ryb chciał pograć chwilę na laptopie. W pewnym momencie ryba złapała, wędkarz gwałtownie podniósł się i stracił równowagę. Zarówno on, jak i laptop skończyli w wodzie. Ryba uciekła.

7. Zabójcza cola
Zimny napój potrafi być zabójczy dla naszych danych. Pewna osoba wylała całą puszkę coli na notebooka - komputer nie był wodoodporny.

6. Niezły kwas
Naukowiec wylał kwas na zewnętrzny dysk twardy - wypalił on znaczną część nośnika. Pracownik naukowy skontaktował się z ekspertami odzyskiwania danych. Dane odzyskano.

5. Masowa utrata danych
W trakcie przeładunku statku jeden z kontenerów wpadł do morza i został częściowo zalany. Znajdowała się w nim m.in. macierz (urządzenie łączące szereg dysków twardych) zawierająca ponad 100 dysków twardych.

4. Ocalony ze zgliszczy
Z tego zniszczonego aparatu udało się odzyskać kartę SD. Czy można odzyskać zdjęcia ze zwęglonego aparatu fotograficznego? Jak się okazuje, tak - po pożarze mieszkania poproszono ekspertów o uratowanie zdjęcia ze zniszczonego aparatu. Udało się.

3. Na nic piski
Brytyjski naukowiec (najwyraźniej naukowcy mają większy problem z dyskami niż nasi politycy) miał dość pisku, jaki wydawał jego dysk twardy. Postanowił naoliwić urządzenie. W jaki sposób? Wywiercił w nośniku dziurę i wlał do środka olej. Jak łatwo się domyślić, dysk przestał piszczeć. Na zawsze.

2. Skok po dane
Producent spadochronów wpadł na pomysł nagrania na wideo testu nowego modelu ze swojej stajni. Ze spadochronem "skoczyła" więc kamera wideo. Spadochron się nie otworzył, a kamera rozbił się o ziemię. Na szczęście udało się złożyć kartę pamięci kamery i odzyskać nagranie.

1. Mrówki zjadły mój dysk
Nieprawdopodobne? A jednak. Mrówki w twardym dysku. Nieprawdopodobna historia. Pewnemu fotografowi z Tajlandii w zewnętrznym dysku twardym zadomowiły się mrówki. Cała kolonia została wybita przez środek owadobójczy. Przy okazji eksterminacji uległy dane. Eksperci uratowali jednak cenne zdjęcia zgromadzone przez fotografa.

Styczeń 2008

2008 styczeń 31 - Witam w najnowszej odsłonie stronki, tym razem pod adresem andre.iq.pl, gdyż na poprzednim serwerze ktoś mi się włamał do plików... Standardowo nie mam zbyt dużo czasu ani natchnienia aby dokonywać częstszych aktualizacji, ale za to są dość obszerne. Miłego czytania!.

2008 styczeń 16 - Opowieści studenckie:
» Zdjęcie psa we wniosku o legitymację studencką, bieg na golasa przez uczelniane korytarze: nie wszystkie studenckie żarty są tolerowane przez władze trójmiejskich uczelni. Jesienią jeden ze studentów złożył elektroniczny wniosek o wydanie legitymacji studenckiej i załączył zeskanowane zdjęcie swojego psa. Z bardziej spektakularnych "żartów" można by przytoczyć nagi bieg na Wydziale Prawa i Administracji. Kilka lat temu nagi student wbiegł w czasie wykładu na aulę, przebiegł przez całą salę i wybiegł drugim wejściem.
» Okazuje się, że nie tylko studenci wykorzystuję sale z kilkoma wejściami do rozluźnienia sytuacji na zajęciach. Czasem rozrywki dostarcza także wykładowca. Studenci Politechniki Gdańskiej wspominają, jak kiedyś w czasie wykładu na Wydziale Oceanotechniki i Okrętownictwa wykładowcy skończyła się kreda. Profesor wyruszył na jej poszukiwanie: wyszedł jednym wyjściem, by chwilę później pojawić się w drugim i zapytać... o kredę. Parę chwil później wrócił do "swojej" sali i oznajmił, że u sąsiadów kredy również nie mają.
» Kilka lat temu - opowiada Marcin M. - na Pryma Aprilis wsypaliśmy pod uchwyt prysznica barszcz czerwony, żeby lała się "krwista" woda. Dzisiaj, żeby było śmiesznie, ktoś nasika pod prysznicem. To już jest inny świat. Tylko raz, w tamtym roku siadł prąd w całym akademiku. Wtedy wszyscy wyszli na korytarz ze świeczkami. Chłopie, ale był klimat. Godzinę później prąd podłączyli i każdy poszedł do swojego pokoju. Nikt nie obchodzi już lanego poniedziałku. Nie ma wody na korytarzach!
» Ktoś z pogotowia ratunkowego w Poznaniu opowiadał mi jak jechali ratować kolesia spakowanego w karton z napisem "misja na Marsa" i wyrzuconego z 2 piętra, po dojechaniu okazało się, że ci sami studenci probują wysłać drugiego kolegę tyle, że z napisem "misja ratunkowa" - na szczęście ich powstrzymali:).
» Można wspomnieć o pasztetach i smalcu na śniadanie, obiad i kolację. Mecze piłki nożnej na korytarzu o puchar międzynarodowy 3 piętra. Muszę wpomnieć o juwenalich, które miały znacznie mniej komercyjny charakter, bo zabawa się liczyła a nie nabijanie kasy włascicieli klubów. Można by w kilku tomach opisać niepowtarzalne przygody i przyjaźnie na całe życie. Pozdrawiam wszystkich byłych mieszkańców akademików
» Na Wacie też wszystko schodzi na psy, jeszcze ze dwa lata temu to były takie imprezy w akademcu wojskowym, że wódka to się pojawiała nie wiadomo skąd, a zepsutym telewizorom to się mierzyło czas lotu z dachu. To były najpiękniejsze lata. To była atmosfera, i na każdego można było liczyć. A teraz to szkoda gadać...

2008 styczeń 15 - Po długim czasie dałem się namówić do zapisania do stronki nasza-klasa:).
Słyszałem że pojawiają się głosy: "a wiecie że nasza-paka powstała? odszukują się tam recydywiści" - nie wiem na ile prawdziwa jest ta informacja:)
I na koniec kawał o portalu nasza-klasa:
- Po czym poznać, że pracownicy biurowi zaczynają pracę?
- nasza-klasa zaczyna się wieszać...;-)))))

2008 styczeń 9 - Uczestniczyłem w spotkaniu pewnego "kółka", miało ono formę wykładu - i nie wiem czy poza mną to ktoś widział, ale niektórzy chwilami przysypiali:).
A z innej paki: przed wspomnianym wykładem trafiłem na teren zdemolowanych ogródków działkowych przeznaczonych zapewne do rozbiórki, całość widoczna w nocnej scenerii, ogólnie niesamowity klimat...
PS. poniżej zdjęcie wykonane 2 tygodnie później.


2008 styczeń 3 - Dotarła do mnie prezentacja multimedialna "Rossja", strasznie mi się spodobało zdjęcie "wesprzyjcie niewidzialnego":).


Plotki

Ze względu na dużą objętość dział plotki został podzielony na kilka części:

Ostatnio dodane

2003

2004

2005

2006

2007

2008

2009

2010

2011

2012

2013


Plotki

Teksty

Polecam

Obrazki

Przepisy

Zdjęcia

O stronie

Linki

Strona czytana po raz 76

Ostatnie zmiany |

opowiesci.dl.pl