Plotki [2007]

andre.iq.pl

Plotki

Teksty

Polecam

Obrazki

Przepisy

Zdjęcia

O stronie

Linki

Plotki

Ze względu na dużą objętość dział plotki został podzielony na kilka części:

Ostatnio dodane

2003

2004

2005

2006

2007

2008

2009

2010

2011

2012

2013

Grudzień 2007

2007 grudzień 31 - Sylwester w Kinie Kijów. Wbrew pozorom nie było kijowo:). To znaczy na pewno można by się przyczepić do poczęstunku - były jedynie miniaturowe kanapeczki:) W programie była komedia polska, następnie komedia czeska i na koniec seans-niespodzianka:).

2007 grudzień 31 - Szybko ten czas leci, przyszła pora na podsumowanie roku 2007: z negatywnych rzeczy byłem w szpitalu (chociaż nie było tak źle), a z pozytywnych zrobiłem sporo projektów graficznych, widziałem 4 komety, a także robiłem setki różnych rzeczy, tak że ogólnie rok owocny:). A poniżej podsumowanie roku zrobione przez pana Skibę, znanego muzyka:
"Zainspirowani atmosferą Stacji De Luxe, a także zdopingowani królewskim alkoholem marki Sobieski i książęcym piwem marki Żywiec, przyznaliśmy następujące zaszczytne tytuły:
» Człowiek Roku - teletubiś Tinky Winky, uczłowieczony przez panią rzecznik praw dziecka,
» Wydarzenie Roku - Danke Shengen, czyli jaja na granicach,
» Bubel Roku - francusko-wietnamska torebka marki Wietnam Coco posłanki Szczypińskiej,
» Zwierzę Roku - Saba Ludwika Dorna jako pierwsza suka IV RP, choć nie pierwsza suka w polskim parlamencie,
» Zboczenie Roku - Partia Kobiet przyjmująca na swe łono męskich członków,
» Numer Roku - pełna niewiedza na temat numeru kraju, w którym żyjemy,
» Paw Roku - ukraiński paw Aleksandra K. po niezaszytej grypie filipińskiej,
» Narzędzie Roku - gwóźdź Ziobry, nie dość, że tępy to jeszcze podmieniony,
» Hapening Roku - akcja "zabierz babci dowód", która odebrała Jarosławowi Kaczyńskiemu jego legendarne poczucie humoru,
» Unik Roku - Ryszard Krauze na permamentnych wakacjach w krajach, które nie podpisały z Polską umowy o ekstradycję."

2007 grudzień 31 - Polecam lazanię, czyli specjalne płaty makaronu smarowane papką z podsmażonego mięsa mielonego zapiekane z sosem o ile dobrze pamiętam na bazie mleka, na pewno warto spróbować:).

2007 grudzień 30 - Prace przy przygotowaniu pewnej książki do druku. Poprawek było sporo i osoba nanosząca dla mnie korektę na tekst autora chyba już traciła cierpliwość, gdyż na przekazanych mi materiałach poza komentarzami typu "Kanał Sueski. WYMIĘKAM" czy też "k***" znajdowały się rysuneczki w tym stylu:


2007 grudzień 29 - Zgubiłem bilet tramwajowy. Drugi raz od wakacji. Historia w moim stylu, ale tak to jest gdy się ma za luźne kieszenie w spodniach:) a przynajmniej tak się mogę tłumaczyć:).

2007 grudzień 27 - Wyprawa fotograficzna do lasu, świetne widoki zimowe.


2007 grudzień 26 - W Wigilię o 5 rano obserwowałem zakrycie Marsa przez Księżyc, na pół godziny zniknął on za Księżycem. Z sesji obserwacyjnej na pewno pamiętam, że było strasznie zimno. Z innych obserwacji astronomicznych z końca grudnia: widoczna jest kometa-widmo o nazwie 17P/Holmes, prezentuję ją na zdjęciu poniżej, jest strasznie wielka i strasznie słaba - według mnie wygląda tak jak duch:).


2007 grudzień 20 - Szaleństwo u mnie w pracy - stronka pozwalająca na przerobienie dowolnej postaci ze zdjęcia w elfa. Poniżej ilustracja na przykładzie mojej osoby:).


2007 grudzień 17 - Natknąłem się na jedym z portali internetowych artykuł o polskich absurdach. Co ciekawe autorem jest osoba obok której siedziałem na wycieczce na zaćmienie Słońca do Turcji 1,5 roku temu.
» dziecko do 4. roku życia podróżuje koleją za darmo. Matka musi jednak kupić dla niego bilet za 0 zł. Jeśli nie kupi, zapłaci karę w wysokości 90 zł i jeszcze 5 zł za wypisanie biletu przez konduktora;
» Izba Skarbowa w Łodzi nakazała podatnikowi obliczyć podatek od pieniędzy, które pożyczył bez procentu od rodziców. Argumentowała, że podatnik nie wziął pożyczki z banku, a więc "nienależnie" oszczędził na opodatkowanym oprocentowaniu;
» jeśli działka rekreacyjna jest zabudowana, płot postawiony bez zezwolenia jest "urządzeniem budowlanym" i nie jest samowola budowlaną. Jeśli działka jest pusta, płot jest "obiektem budowlanym", który należy rozebrać;
» przedsiębiorca z Leżajska chciał zatrudnić do odśnieżania troje bezrobotnych. Urząd dofinansowuje prace interwencyjne, ale... nie w tym przypadku. Pracownika należy bowiem "interwencyjnie" zatrudnić na minimum 2 lata. Przedsiębiorca odstąpił od zamiaru, bo śnieg stopniał.
» A czy Polak potrafi sam sobie zaszkodzić tak, by na tym skorzystać? Oczywiście. Przekonuje nas do tego przypadek Marii B., z Żar, która wytoczyła proces o alimenty dla swoich dzieci... samej sobie. Okazało się, że jak przegra, będzie jej przysługiwał zasiłek dla samotnych matek i z niego zapłaci owe alimenty.
Niniejszy artykuł powstał na podstawie rubryki "Na tropie absurdu" publikowanej na str. 2 "Super Nowości". Poszczególne informacje są podane według stanu prawnego w chwili ich przygotowywania.
MIROSŁAW BRZEZIŃSKI

2007 grudzień 15 - Miało miejsce spotkanie osób ze studiów w klubie tzw. "Szklarnia" obok Bunkra Sztuki. Historia o tramwaju, nie wiem czy czegoś nie przekręciłem, ale sens mniej więcej był taki: "W czasie jazdy tramwajem nastąpiła awaria hamulców, tramwajarz jak to określił zgłaszając usterkę przez radio musiał jechać tzw. "na wajchę". Kobieta mu odpowiedziała:
- Jak pan dojedzie na Mistrzejowice to będzie czekać ekipa remontowa
- Ale ja jadę na Bronowice, nie na Mistrzejowice... Jak ja mam tam dojechać, wracać się przez całe miasto bez hamulców?
- To co ja panu poradzę...?"

2007 grudzień 13 - Opowieści z pracy
» Macie gdzieś zdjęcia prezesa? to zdjęcie jest tragiczne, wygląda jak ten... z "Gwiezdnych wojen"... ten... Emperor:)
» Mogę ci podac za minutke jezeli poczekasz sekundkę... to znaczy za sekundkę jeżeli poczekasz minutkę....
» ...bardzo mi zależy na tym aby mi pani wrzuciła wycenę na to cholerstwo
» Ten gość co przysłał aplikacje ale zapomniał dołączyć dokumentów, ja mu odpisałam że zapomniał dołączyć dokumenty, a koleś przesłał nam aplikację rok temu w maju... po roku dostał ode mnie list:)
» Nie może byc hasło "smakuj życie" - ten pan nie chce zadnego hasła kończącego się na "...uj":).
» Dobrze, to ja czekam na PHONE od ciebie
» O kurza d...
» Tam jest taki katalog... ręka noga mózg na...:)
» Mam do ciebie prośbę... przychodzi do nas klientka którą chciałbym zastrzelić...
» Poczekaj, przyniosę przymiar liniowy prosty
» Dobra, ide na piwo, zapale papierosa, pomyslę, może coś wymyślę:)
» Do zrobaczenia...:)

2007 grudzień 12 - Po kilku miesiącach zakończyłem pracę nad zbiorczym opracowaniem moich prac graficznych, które wykonałem lub przy których pracowałem w ciągu ostatnich kilku lat. Ma ono postać książeczki A5 o objętości 168 stron. Wkrótce (jak dobrze pójdzie) powstanie wersja elektroniczna tego "dzieła":).


2007 grudzień 5 - Opowieści z pracy, dialog:
» nie widział ktoś czy jest gdzieś łyżeczka może?
» widziałem kiedyś pod biurkiem Dominika leżała na podłodze...
» no rzeczywiście jest:).

Listopad 2007

2007 listopad 24 - Udało mi się zrobić w drukarni kalendarzyki kieszonkowe z moimi zdjęciami zabytków Krakowa, powstały dwie wersje, w sumie 1500 sztuk. Jeżeli ktoś chce otrzymać taki kalendarzyk, to mam jeszcze kilka wolnych, nie udało mi się wszystkich rozdać.


2007 listopad 24 - Wyjazd na tajne spotkanie, po drodze na przystanku śmiałem się z gościa w czapce... Po przybyciu na miejsce okazało się że był on jednym z uczestników spotkania:).
Odnośnie śmiania się z czyjejś czapki przypomina mi się historia sprzed kilku lat:
Idziemy, Tomek mówi: "Znowu ten gość w tej czapce". Ja się zaśmiałem HAHAHAHA, a ten gość idzie za nami. [...] Będzie się tłumaczył policji: "Panie władzo, ten wysoki pan mówił coś na moją czapkę, potknął się i upadł na nóż. I tak 300 razy".

2007 listopad 24 - Widziałem gdzieś wystawione pojemniki na śmieci, na których znajdował się napis zrobiony sprayem, coś w stylu "Zrzutka na rząd":) - niezły pomysł ktoś miał:).

2007 listopad 23 - Expose premiera Tuska - streszczenie zapożyczone z pewnej stronki internetowej:).
9.11. Drodzy rodacy, zaczyna premier. 11 minut spóźnienia.
9.13. Rozwlekła refleksja osobista - streszczenie: wygraliśmy wybory...
9.21. Pierwsze oklaski - reakcją na słowa: pozytywna synergia.
9.27. Jeśli ma być wstęp, rozwinięcie i zakończenie, to posiedzimy do wieczora, bo Donald Tusk wciąż kreśli swoje ogólne zasady. Czas expose nie jest ograniczony.
9.29. Jest cytat z Jana Pawła II. Po osiemnastu minutach. Z Sopotu.
9.56. Bezpieczeństwo energetyczne. Bez konkretów, a tu by sie przydały. Apel Ludka Dorna bez odzewu.
9.59. Tusk buduje autostrady, ja lecę na papierosa.
10.13. Rząd chce mądrze wykorzystać fundusze unijne. Nie do wiary.
10.15. Władza, która nie ma zaufania do samorządu, jest dla niego śmiertelnym zagrożeniem. Waham się, czy odpalić pasjansa, czy diamenciki.
10.23. Leci seria filarów dla rolnictwa. Chwila na półdrzemkę. Albo łyk hupkoli.
10.24. Połów dorsza na Bałtyku jest poważnym problemem.
10.26. Ale problemem palącym są ścieki komunalne w ujściach rzek.
10.27. Inwestycje drogowe też są palące. Chyba się rozproszyłem.
10.57. Toż on już przemawia 106 minut. Idę zapalić. Notujcie.
11.02. Słyszane na balkonie: język migowy językiem urzędowym. Zakrztusiłem się.
11.47. Chwilowo wymiękam, idę siku i na fajkę. Notujcie...
11.53. Synteza z balkonu: równowaga między współpracą w UE i z USA.
12.04. To nie jest niestety kartka ze słowami powinieneś kończyć.
12.05. Ale proszę o cierpliwość: nasz czas się dopiero zaczyna.
12.16. Koniec. Oklaski. 185 minut. Chyba rekord, Buzek mówił parę minut krócej.
12.17. Debata od 14.45. Głosowanie zapewne po północy, stawiam na 3.10.

Październik 2007

2007 październik 30 - W pracy mam tak zwane "urwanie jaj". Dobrze że przynajmniej czasem ktoś to docenia, czego efektem jest otrzymany mail: "Bardzo i uprzejmie proszę o przesłanie mi materiałów o poprawnej treści. z góry dziekuję za ciężką i sumienną a także profesjonalna pracę".
Z innych wiadomości z pracy: spaliła się jakiś czas temu żarówka w naszym pokoju, przez co jest ostatnio dość ciemno, jest jak w jaskini:)

2007 październik 25 - Wybuch komety 17P/Holmes - jak napisał jeden internauta na jednym z zagranicznych portali wygląda jak "oko" z pewnego filmu (na obrazku po lewej). Oglądałem ją gołym okiem w przerwie serialu "Lost". Wygląd komety na zdjęciu po prawej z początku listopada - nie wiem jak inni, ale ja rzeczywiście widzę jest jakieś podobieństwo...:)


2007 październik ?? - Robiłem zakupy w pobliskim sklepie, załóżmy że o nazwie "U Aliny". Pani wyciągnęła dla mnie bułki, jednakże upadły jej na podłogę... odłożyła je z powrotem na półeczkę po czym podała mi inne... ciekawe kto trafił później na te z podłogi:)
A propo bułeczek... bułeczkę?:) to znaczy mam opowieść... "Robię zakupy w jednym sklepie, są tam sprzedawczynie... taki przekrój wiekowy: od 80 lat do 30... mówią z takim akcentem... "co panu POdać?... PROszę..." one są takie słodkie, że... Przychodzi żul nad***ony, "-A co panu POdać?... już przyNOszę...:)" Ja do nich też... "BUłeczkę"... a są takie dowcipne jędze...:)

2007 październik 21 - Wybory. Jak wiadomo przegrała partia o roboczej nazwie "Parówki i Salceson". Hasła zachęcające do udziału w wyborach:
» założenie butów 30 sek, spacer do lokalu wyborczego 600 sek, oddanie głosu 120 sek, ujrzenie miny [Tuska/Kaczyńskiego - w zależności od wersji] po wyborach - BEZCENNE
» Idą wybory. Schowaj babci dowód!!!
» Po wyborach nastanie V RzeczPiSPOLiDa ;)

W sieci pojawiły się również opisy na gadu tego typu:

Ten głosował na PIS
_ I I_
I I
I I_I_I_I
I I
I_I

2007 październik 20 - W lokalnej prasie ukazał się tendencyjny artykuł o mojej szkole podstawowej, do której chodziłem kilkanaście lat temu. Artykuł mniej więcej takiej treści: "Otoczenie szkoły wygląda jak teren opuszczonej radzieckiej jednostki wojskowej. W oknach wiszą pajęczyny, a na nich leżakują muchy":). Miał ktoś fantazję, aby tak to sformułować, szczególnie ciekawe wydaje mi się słowo "leżakują":). Na uwagę zasługuje fakt, że inne szkoły opisane w tym artykule niekoniecznie były w lepszym stanie, ale to już dla autora nie miało znaczenia, gdyż nie użył w tych przypadkach równie sugestywnych porównań...

2007 październik 20 - Przeżycia jak z horroru:) Odwiedziłem tatę w pracy w godzinach wieczornych a raczej już nocnych... Na zewnątrz było już ciemno, podszedłem do budynku stacji kolejowej... Otwieram pierwsze drzwi - zamknięte, otwieram drugie - w środku jeszcze ciemniej... Nie wiadomo gdzie znaleźć włącznik, widać było tylko jakieś schody prowadzące na górę... Ogólnie wnętrze jak w starej opuszczonej fabryce...:) W końcu wszedłem, ale niezły był klimat:)


2007 październik 16 - Debata przedwyborcza Tusk - Kwaśniewski w TiVi. Cytaty i złote myśli:
» ...to nie jest uśmiech czy makijaż...
» jak się pan z tym czuje? [najczęściej powtarzający się cytat debaty]
» a gdzie pan z nim rozmawiał, w wiezieniu?.
» Ludwiku Dorn! I Sabo! Nie idźcie tą drogą! [chyba najczęściej powtarzający się cytat całej kampanii]
» Obowiązkiem Prezesa we wprowadzeniu do debaty było poinformować uczestników debaty, że w jednym pytaniu jest tylko jedno pytanie a tego nie zrobił.

2007 październik 11 - Czasem mam okazje jechać busem w godzinach rannych do Krakowa... tym razem kierowcą co się rzadko zdarza okazała się pani, zrobiliśmy szybki objazd omijając największe korki:). Ale nie do tego zmierzam - niezłe były jaja gdy w czasie gwałtownego hamowania przed skrzyżowaniem z samochodu obok odpadł kołpak i toczył się do przodu. Kierowca nie stracił przytomności umysłu, szybko wysiadł, podbiegł i złapał zgubę:). Wszyscy w busie się śmiali:).

2007 październik 9 - Zostałem dyrektorem działu DTP. Stało się to w prosty sposób, jestem jedyną osobą od DTP w firmie - tak więc nie miałem innego wyjścia:).

2007 październik 6 - Niespodziewanie wypadło mi jeszcze jedno wesele, ostatnie w tym roku. Goście jechali melexami od kościoła do sali weselnej. Można więc podsumować sezon weselny 2007 - 6 wesel, kilkaset zrobionych zdjęć, poza tym chyba coś potłukłem...:) [Dygresja - serial "Dynastia" - "ja panią znam... poznaliśmy się już kiedyś... pani wtedy zdaje się coś potłukła..."]
Na uwagę zasługuje kwestia pająków w salach weselnych, a zwłaszcza w toaletach, z tego co sobie przypominam w większości z nich był przynajmniej jeden:).

2007 październik 4 - Na internecie pojawił się artykuł podsumowujący twórczość znanego komentatora artykułów na Onecie - Czułego Wojtka. Poniżej fragmenty dotyczące samochodów, które posiadał, pisownia oryginalna, błedy ortograficzne zamierzone: "Kupiłem se go bes kuł. Chce z niego se zrobić wodolot to koła mi nie poczebne. Ale i tak se koła kupiłem przy kupnie tego ałta bo chcialem dojechac do domu. Dopiero jak zajechalem to koła od kręcilem i sprzedalem. Jusz nim pływalem na pewnym jezioże..." Kupilem se go na zamuwienie z od kużaczem wmontowanym do środka. Ok. powiem wam tak szczeże. Lubie szpan, włoski na rzel, spodnie na kancik , rospieta koszula. Ałto kupilem tylko po to żeby pod wozić lale ze szkoly do domu. Spytacie mi sie a po co ci ten od kuźacz? Przeciesz wiadomo że jak bede dziewczyny podwozil do domu to one beda mialy przy sobie czipsy i beda kruszyć. Od kużacz sam to zbierze tym bardziej że zamiast rury wciagajacej cokolwiek ma po prostu gębe w krztalcie pelikana i tylko on dziobie te okruchy a nie wciaga..."
Więcej na stronie Czuly_wojtek - dzieła wybrane [http://czulywojtek.blox.pl/html].

2007 październik 4 - Z wiadomości sportowych: "Polskiej parze sportowej Zagórska - Siudek przeszkodził krawat, który był się złośliwie wymsknął Mariuszowi i wytrącił chłopaka z równowagi. Tak oto mamy pierwszego newsa z niezrównanego cyklu pt. "Dlaczego naszym nie idzie". W tym miejscu należy przypomnieć niezapomniane igrzyska w Atenach podczas których między innymi:
» Sylwia Gruchała nie awansowała do finału floreta, bo pomyliły jej się rundy.
» Żeglarzy w klasie 470 zdyskwalifikowano, bo nie założyli kapoków.
» Bokser Rżany przegrał walkę o medal, bo nikt mu nie powiedział że przegrywa, i chłopak przestał się bić.
» Pięcioboiście Horbaczowi koń się zepsuł.
» Kajakarka Pastuszka została zdyskwalifikowana, bo miała za lekki kajak. Co prawda go ważyła, ale na złej wadze."

Wrzesień 2007

2007 wrzesień 26 - Z serii ogłoszenia o pracę:
» Klub A*** poszukuje modelek i hostess w wieku od 25 do 40. Wymagania jakie stawiamy naszym kandydatkom to rozmiar co najmniej XXL, waga powyżej 100 kg. Praca polega na prezentowaniu odzieży w dużych rozmiarach w modnym krakowskim klubie.
» 6 zł/godzinę na rękę przy roznoszeniu ulotek dla szkoły językowej w okolicy Bieżanów/Prokocim/Kozłówek od 20 sierpnia, Trzeba mieć w sobie trochę sprytu, aby czasem powalczyć i wejść do klatki, albo wytrzymywać psychicznie psy doskakujące do siatki gdy chodzisz po domkach :-)
Z powodu nierozciągliwości czasu oraz innych odpowiemy na wybrane maile.
P.S. Osobom niezdecydowanym odradzamy korespondencję.

2007 wrzesień 24 - W programie "Szymon Majewski Show" zaprezentowany został serial "Magda M 20 lat później", cytat: "Przyjdźcie do mnie, kupcie 20 deko... 30 deko... pół kilo kiełbasy... A przyjdzie Mariolka? to kupcie 7 kilo:)". Magda M się już skończyła, ale pozostał przystojniak Małaszyński w filmie "Wieża ciśnień" czyli "Twierdza szyfrów".
Dopisek z grudnia 2007: również u Szymona w teleturnieju "Końca nie widać", na pytanie "co się wydarzyło w czasie nagrywania programu" jedna z odpowiedzi brzmiała: "...zaatakuje go tekturowy człowieczek", i okazała się o dziwo prawdziwa - gdyż na zaproszonego gościa przewróciła się postać z dekoracji:)

2007 wrzesień 14 - Wernisaż w pracy. Raz na jakiś czas dobrze jest się wybrać na tego typu imprezę. Poniżej mini-fotoreportaż.


2007 wrzesień 11? - W czasie wyścigu Tour de Pologne przy przekraczaniu linii mety miało miejsce zderzenie kilku rowerzystów.: "o mamy kraksę, fatalnie! Ci zawodnicy przecięli oczywiście linię mety... przejechali ją siłą rozpędu":). Rzeczywiście wypadek wyglądał dość groźnie ale raczej nic powiażniejszego nikomu się nie stało.

2007 wrzesień 11 - Z serii Opowieści dziwnej treści:) źródło: Internet oraz z życia codziennego:.
» Mieszkam pod Olsztynem. Wczorajsza burza zapowiadała się ciekawie, ale poszła bokiem. I zebrała krwawe żniwo:(. Oglądając zdjęcia z pod W-wy, to chciałbym coś takiego zobaczyć/przeżyć.
Ale szacunek/respekt dla matki natury. Największe przeżycie związane z burzą miałem około 7-10 lat temu. Pracowałem przy wykopaliskach archeo niedaleko lotniska Balice pod Krakowem. Piorun uderzył w ziemię niedaleko od nas. Aż ziemia się zatrzęsła. Wszyscy dostali niezłego sprinta i uciekali co sił w nogach. Na tym skończył się nasz dzień pracy.
- A co znaleźliście tam?? Czego szukaliście??
- Wykopki pod autostradę. A gdzieś w dokumentach mam wycinki z gazet. Znaleźliśmy jakiś piec do wytopu żelaza, szkielet psiaka, grób wojownika (czy jak mu tam było), plus wiele pi**dułek [u czy ó?] z życia codziennego ówczesnych ludzików.
» Byliśmy na weekendzie w górach, na Nosala postanowiliśmy wyjść, w Zakopanym być no i w góry nie pójść? ja w latałkach, koleżanki w japonkach, ale idziemy. W spódnicy, torebka na ramieniu... i rzeczywiście wyszliśmy na szczyt i ktoś sie z nas śmiał "o to pewnie z Warszawy". Przyjechała do mnie na weekend koleżanka z Warszawy i codziennie piłyśmy... i coś mi się zrobiło z głosem...
» Jak podaje BBC News, w jednym z francuskich muzeów aresztowano zwiedzającą, która tak zachwyciła się wystawianym tam obrazem, że ucałowała go, zostawiając na białym płótnie ślad szminki. Entuzjazm Sam Rindy wywołał obraz pędzla amerykańskiej plastyczki Cy Twombly, wart około 2 milionów dolarów. Jak tłumaczyła, czerwony ślad jej ust na obrazie będzie "świadectwem tej chwili i potęgi sztuki". Wyznała też, że nieskalanie białe płótno wydało się jej przeznaczone jakby specjalnie dla niej.
» Byłem raz hotelu ktory sie palił... mieszkałem na 11 piętrze i pożar wybuchł na 11 piętrze. Szyby ewakuacyjne były zamknięte, a do windy nie wolno uciekać bo tam dopiero sie pali... zarzuciłem sobie ręcznik mokry na głowę albo dwa... byliśmy z takim kolegą który miał lęk wysokości... chcieliśmy kawałek po gzymsie przejść... ten kolega wychylił się i powiedział: o k*** ja p***
» Wydrukuj sobie światła. Pomysłowość narodu znad Wisły nie zna granic. Kiedy w kwietniu 2007 roku weszła w życie nowelizacja Prawa o Ruchu Drogowym nakładająca na kierowców obowiązek jazdy z włączonymi światłami mijania przez całą dobę od razu podniósł się lament. Oszczędni narzekali na wzrost kosztów eksploatacji samochodów, ekolodzy na wzrost emisji spalin, a stojący w kilometrowych korkach mieszkańcy dużych miast wytykali, że jest to kolejne narzędzie w rękach policji, służące reperowaniu lokalnych budżetów. Pomijając kwestię poprawy bezpieczeństwa (która i tak nie ulegnie zmianie, dopóki w miejscu klepisk nie pojawią się normalne drogi) wszyscy mieli rację. Lata zaborów nauczyły nas tego, że każdy przepis można obejść. Zabronią nam budować - kupimy sobie wóz, każą jeździć na ropie - odbarwimy olej opałowy, zrobią jednokierunkową - wjedziemy w nią tyłem. Nie ma cwaniaka, nad Polaka... Na mało wyrafinowany, acz skuteczny sposób radzenia sobie z obowiązkiem jazdy na światłach wpadł jakiś czas temu mieszkaniec Łodzi. Pan Jerzy, właściciel alfy romeo 147, sfotografował zapalone światła swojego bolidu, po czym wydrukował zdjęcia w skali 1:1 i przykleił na lampy.
» Wózek inwalidzki wraz z 21-letnim właścicielem pędził drogą 80 km/h po tym, jak uchwyty wózka zaczepiły się o przód ciężarówki - podaje BBC. Ciężarówka zaczepiła wózek wyjeżdżając ze stacji benzynowej w jednym z miast stanu Michigan w USA. Kierowca nieświadomy faktu, iż ma na zderzaku "pasażera", kontynuował podróż. Zorientował się w sytuacji dopiero, gdy został zatrzymany przez policję zaalarmowaną przez innych uczestników ruchu. Aczkolwiek nawet zatrzymany nie chciał uwierzyć policji, aż nie zobaczył na własne oczy wózka z "pasażerem" przyczepionego do przodu auta.
Pragnący zachować anonimowość niepełnosprawny, którego utrzymały w wózku pasy bezpieczeństwa, nie złożył zażalenia na kierowcę, powiedział policji, że "miał niezłą jazdę, tylko wylały mu się napoje".

2007 wrzesień 3 - Zatrzasnąłem sie w kiblu:). W pracy mamy problemy z zamkiem w WC, a ja poszedłem, i co najgorsze zapomniałem zabrać ze sobą telefonu... i to był błąd bo musiałem chwilę czekać aż ktoś przechodził w pobliżu, nie przystoi przecież krzyczeć na całe gardło:). Pozostaje jedynie rada na przyszłość - nie zamykać się:). Na pewno większe emocje gwarantowane:).
Dygresja z sierpnia, cytat: "ktoś siedzi w kiblu i gada przez telefon".
Dygresja z października, mieliśmy praktykantki z Hiszpanii i jednej z nich też przydarzyła się historia, że zatrzasnęła się w WC:).

2007 wrzesień 3 - Złote myśli.
» Mamy czas. Czas sie nie kończy.
» Wypijmy za drzewa, z których będą nasze trumny - oby rosły jak najdłużej
» przychodzi się do firmy, odchodzi się od szefa
» Zamienię spawarko-zamrażarkę na lodówko-betoniarkę
» Uruchom jakikolwiek Windows-zostań beta-testerem Microsoftu;)
» Jak odróżnić szambo od perfumerii. Analiza i dowody na przykładach.
» To, co nas spotyka, w dużym stopniu zaprogramowane jest w umyśle. Niektórzy mają program pechowca.
» Itd, itp karuzela z problemami rusza
» Grupa Trzymajaca Kciuki
» Astronomia (gr. ástron - gwiazda, gnóme - wiedza) gwiazdarstwo; zajęcie astronomów; drugi najstarszy zawód świata:)
» Jaki jest szczyt bezczelności? Zagłosować na PiS i wyjechać z kraju.
» Przed egzekucją na krześle elektrycznym kat do skazanego: "proszę usiąść" - skazany: "dziękuję, postoję"
» Nigdy nie bierz życia zbyt serio, bo i tak z tej historii nie wyjdziesz żywy
» "Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku"
» Nie boję się, gdy ciemno jest - stary mi kupił świecący dres
» Nie szanujesz szefa swego - zmień na innego
» Witamy w krakowie =(ang) go home and fuck off
» Bania i do spania

Sierpień 2007

2007 sierpień 27 - Niezwykła opowieść:)
Dwaj chińscy górnicy, uznani za zabitych w czasie wypadku w kopalni, po pięciu dniach sami wydostali się z zasypanego korytarza - podały w poniedziałek media pekińskie. Dwaj bracia sami przekopali się przez zasypany korytarz i wypełzli na zewnątrz, wywołując szok wśród ludzi uczestniczących w ceremonii upamiętniającej ofiary wypadku.

2007 sierpień 26 - Wyjazd na wesele połączony z sesją zdjęciową na huśtawkach:) Tym samym sezen weselny 2007 uważam za zamknięty z wynikiem końcowym 5 wesel (no chyba że coś jeszcze wypadnie niespodziewanego:).

2007 sierpień  - Każdemu należy się chwila odpoczynku od pracy, poniżej zdjęcia z krótkiego wyjazdu.


2007 sierpień 6 - Niesamowite rzeczy się dzieją w polityce.
Lepper ma asa w rękawie... ale PiS ma pozostałe TRZY ASY ...:0
Lepper ma asa, Giertych też ma asa, a Kaczyński ma pozostałe cztery asy. W tym towarzystwie tak już jest.

2007 sierpień 2 - Prognoza pogody napisana przez synoptyka:

Dzisiaj wieczorem nad Zatoką Szczecińską utworzy się ośrodek niżowy, który będzie się pogłębiać i przesuwać wzdłuż naszego wybrzeża na północny wschód. Rokowania co do wzrostu prędkości wiatru na Bałtyku przez nasze modele są różne, bo też tylko COAMPS przewiduje utworzenie się niżu, natomiast UMPL ogranicza się do samej zatoki w polu ciśnienia. Jeśli miałbym wybierać, wybrałbym wersję z niżem nad Bałtykiem i silnym wiatrem.

Lipiec 2007

2007 lipiec 22 - Po wizycie na imprezce rodzinnej otrzymaliśmy kilka kg wiśni. Z otrzymanych zapasów rozpoczęta została produkcja wiśniówki oraz likieru wiśniowego. Polecam:)

2007 lipiec 17 - Z ciekawszych rzeczy, które przydarzyły mi się w ostatnim czasie: zhakowali mi stronę, w ostatnich dniach narobił na mnie ptak i idąc ulicą uderzyłem się głową w otwarte okno na parterze. Poza tym w piątek 13-go rozlałem herbatę na talerz z kanapkami i zapomnialem kluczy do pracy.:)

Czerwiec 2007

2007 czerwiec 28 - Znalazłem w pewnej encyklopedii tekst o kotce o imieniu Brutus mieszkającej w pewnym obserwatorium astronomicznym:

Brutus 1. kotka rasy mainkun (13 MC B wg. FIFe); ur. II 1982 w Nowej Hucie (podrzutek), w IV 1982 sprowadzona do obs. Fort Skała celem tępienia myszy; imię, nadane przez grupę krak. astronomów rzekomo potrafiących rozpoznać płeć kota, siłą inercji pozostało już po pierwszym macierzyństwie B. wiosną 1983; szybko przyczynia się do całkowitego wytępienia myszy w obs.; prowadzi intensywną działalność reprodukcyjną, skutkiem czego na początku lat '90 w promieniu kilku kilometrów od Zakamycza wszystkie koty są potomkami B.; w latach '80 ugruntowuje się jej pozycja w obs., zdobywa uznanie i szacunek; w grudniu 1992 zakłada czasopismo Acta Brutusica, zostając jego red. nacz. 2. Marcus Iunius B. (ok.85 - ok.42) rzym. polityk i mówca; zabójca Cezara.

2007 czerwiec 27 - Przypadkiem natknąłem się na następujące ogłoszenia o pracę, niektóre są naprawdę interesujące:

Nazwa oferty: Praca w mocno nienormalnej agencji fotograficznej
Województwa: mazowieckie
Rodzaj oferty: praca stała
Opis:
Agencja Fotograficzna poszukuje ponownie idealnej kandydatki na stanowisko bez nazwy.
Praca na 3/4 lub na 1/2 etatu.

Idealna kandydatka powinna wykazywać następujące cechy:
- bezczelność
- wysoką odporność do pracy w nienormalnym środowisku

Poza tym pozostają poboczne wymagania takie jak:
- gadatliwość nadmierna.
- przebojowość
- język angielski na poziomie ciut wyższym niż "kali lubić kali zjeść"
- trochę finezji
- obsługa komputera na poziomie co najmniej sprawnym (Google, Firefox, Office z nastawieniem na excella, Outlook) mówiąc poziom sprawny - mamy na myśli, że pytania w stylu "A kto to ten eftepe ?" dyskwalifikują.
- obsługa bardzo skomplikowanego aparatu telefonicznego marki tulipan

Dodatkowym atutem będą:
Zainteresowanie fotografią
Zainteresowanie reklamą
Znajomość programów graficznych
Umiejętne parzenie kawy nescafe 3w1

Do obowiązków idealnej kandydatki będzie należało:
- Przeszukiwanie netu w poszukiwaniu nowych klientów
- Korupcja starych klientów poprzez wysyłanie im giftów wszelakich
- marketing (promocje, newslettery)
- Srylion standardowych obowiązków związanych z pracą biura
- Pomoc przy sesjach fotograficznych (w ubraniu - żeby niedomówień nie było)
- Dzwonienie, dzwonienie, dzwonienie, + wysyłanie tony emaili
- Znoszenie naszych humorów
- Firmowe wsłuchiwanie się w szum talbetek AlkaSeltzer
- Prezentacja naszych prezentacji.
- Dzwonienie, dzwonienie, dzwonienie, + wysyłanie tony e-maili
...i na koniec jeszcze e-maile będzie wysyłać musiała.

Oferujemy głodową stawkę plus jeszcze mniejszą prowizję, Tone zdobytego doświadczenia i kontaktów, imprezy integracyjne i własny kubek do kawy.

Zgłoszenia mailem ( office@indigo.net.pl z dopiskiem PRACA w temacie) - kto będzie nudny tego nie bierzemy pod uwagę. Skontaktujemy się z wybranymi osobami... albo w ogóle się nie skontaktujemy.

[W dziale "szukam pracy"] może być praktycznie każda NORMALNA/cwaniaki, oszuści, wyzyskiwacze za marne grosze - W Y K L U C Z E N I ! tylko normalna umowa -albo inna forma ale płatna na bieżąco! ze względu na moje wydatki i ciągły wzrost cen możliwe ze zadowoli mnie minimalna kwota 3000 netto + komóra i samochód służbowy , powyżej zarobków 3000 kupie sobie komórę i użyje własnej fury, acha i nielubie sie przemeczac i rano wczas wstawac weekendy oczywiście nie pracuje tylko baluje . wszystko potrafię!

[Odpowiedź na pewne ogłoszenie] Właśnie wróciłem na początek państwa ogłoszenia i stwierdzam że, ofertę "Zatrudnimy mądrego, potrafiącego generować obroty pracownika z doświadczeniem w naszej branży lub podobnej. Oferujemy dobre warunki pracy i zapewniamy wszystko co potrzeba." Mogę tłumaczyć jedynie "zatrudnimy woła roboczego za chleb i wodę". Jeżeli chodzi państwu o pracownika to wypadało by napisać jakie macie oczekiwania i co znaczy "dobre warunki pracy i zapewniamy wszystko co potrzeba".

I ostatni z dzisiaj:

Poszukujemy Pań z ładnym dużym biustem do nowych projektów. Odpowiemy na listy z cv i zdjęciem.

2007 czerwiec 18 - Strona andree.4me.pl została zhakowana:) Przez pewien czas pozostawała niedostępna, a w miejsce strony głównej pojawiał się obrazek następującej treści:


2007 czerwiec 16 - Wyjazd na wesele połączony z sesją fotograficzną w starym parku. Zdrowie Państwa Młodych:)


2007 czerwiec 13 - Opowieści z pracy, jak dla mnie hasło dnia:
» o nie...:( przez przypadek sobie wywaliłam cały spam...:(

2007 czerwiec 5 - Na internecie znalazłem kilka wesołych tekstów, polecam przeczytać:
» Jeśli mamy konto na serwerze kont darmowych (np. polbox, onet, friko, wp, interia, arena, kki) raczej nie należy używać go do korespondencji służbowej w imieniu Swojej Firmy. Np. składamy zapytanie ofertowe z konta o nazwie np. rambo@friko1.onet.pl. Może się zdarzyć, że odbiorca takiej przesyłki może ją zlekceważyć i potraktować drugoplanowo.
» Wiał chłodny "orawiak" zza Babiej Góry, który poganiał grzybowate chmurki "atomówki"
» Nasi dziennikarze nie odróżniają węgla kamiennego od kamienia węgielnego, więc o czym z nimi rozmawiać...
» Nawet pracodawca może wyciągnąć korzyść z faktu bycia okradanym przez swojego pracownika - mówi. - Jeśli coś mi ukradniesz, czujesz, że jesteś mi coś winien. Jeśli korzystam z karteczek samoprzylepnych, które ukradłem swojemu szefowi, to podświadomie wciąż o nim myślę.
» "Plan działań w ramach kombinacji operacyjnej krypt. MIESZKO"

Maj 2007

2007 maj 30 - Kawały na rozweselenie, zebrało się ich kilka:

Muszę dostać podwyżkę - mówi pracownik do szefa - trzy inne firmy nie dają mi spokoju.
- Co to za firmy?
- Elektrownia, gazownia i telekomunikacja.

Polak rusek i niemiec jechali pociągiem. Gadka szmatka aż nagle powstał konflikt kto jest lepszym złodziejem. Gdy kłótnia przybrała co raz większe rozmiary niemiec postanowił ze lepiej będzie to rozwiązać pokojowo. zaproponował zakład kto jest najlepszym złodziejem. Pozostali sie zgodzili, więc najpierw niemiec: chłopaki, dajcie mi dwie minuty, -OK, na dwie minuty gaśnie światło w przedziale, gdy sie zapala niemiec z uśmiechem oddaje pozostałym zegarki, no nieźle rzekł rusek,ale dajcie mi minute, więc na minute zgasło światło, gdy sie zapaliło rusek oddał pozostałym portfele, no nieźle powiedział polak, ale dajcie mi 30 sekund, -OK, za 30 sekund zapala się światło, wchodzi konduktor i mówi: panowie koniec jazdy, ktoś nam zapieprzył lokomotywę....

Amerykanie mają "Polish jokes". Nic nowego - jawimy się w nich jako pijacy ("różnica między polskim ślubem a pogrzebem: na pogrzebie jednego pijanego mniej"), w dodatku słabo rozgarnięci ("w supermarkecie wizytowanym przez prezydentów USA i Polski wysiadł prąd. Prezydent USA spędził 3 godziny w unieruchomionej windzie, prezydent Polski utknął na ruchomych schodach").

2007 maj 24 - "Złote myśli"
» Głupich nie sieją a sami wyrastają
» Czy lepiej być głupim czy łysym? Mówią że głupim bo tego tak na pierwszy rzut oka nie widać
» Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku
» Od złotówki się milion zaczyna
» HateML

2007 maj 23 - Robiliśmy ostatnio projekt nadruku na autobus. Według otrzymanych wytycznych: "Projekt jest ok, tylko mam nadzieję, że będzie wydrukowany na płaskej powierzchni, żeby po prostu nie zahaczyło o zderzak autobusu". Myślę że nic nie zahaczyło:). A autobus będzie jeździł wokół krakowskich Plant jako autobus wycieczkowy do którego można wejść i wyjść na dowolnym przystanku.


2007 maj 23 - "Opowieści z pracy"
» Spoko, gościu się nazywa Kogut a skrzynkę sobie założył "Chicken":)
» Wyszłam specjalnie żeby swobodnie porozmawiać... i tam pszyszedł jakiś gość z psem, i ten pies włożył mi dosłownie pysk w krok... i ryknęłam babce do telefonu:)
» następny opis Dominiki: "przekręt wokół własnej osi"
» na kiedy to pani potrzebuje? jak najszybciej?... to jest na jutro? czy na wczoraj?
» ...to ja muszę pana przesłuchać że tak powiem...
»PS. I jeszcze kilka znalezionych w późniejszym czasie: 
» gadaliśmy z Marcinem o plackach na święta i mówię, że mama zawsze dużo robi i zostają. A on, że odkąd on jeździ ze mną i je to nie zostają. A ja: wcześniej jadł pies, teraz Ty:)
» [Rozmowa koleżanek:]
» - Fajne ma gość perfumy
» - Być może... ale ja mam dzisiaj takiego kaca...

2007 maj 21 - Jak się okazuje trwają matury teraz. Słyszałem opowieć w związku z tym:
» Moja siostrzenica zdawała maturę ustną dzisiaj i mi napisała sms-a: "miałam wymieniać tytuły dramatów i zamiast "Kurka wodna" Słowackiego powiedziałam "kukuryku"... a tam takie kamienne mordy:)".

2007 maj 21 - "Rekordy":
» Najdłuższa pojedyncza nieprzerwana obierka z jednego jabłka, jaką zdokumentowano, miała długość 52,51 m i została obrana przez Kathy Wafler z Wolcott (USA) w ciągu 11 godzin i 30 minut, 16 października 1976 roku. Jabłko ważyło 567 g.
» Rekordowe odległości w wiejskim sporcie, polegającym na rzucaniu wyschniętymi kupami krowimi, zależą od tego, czy "pocisk" można ugnieść na kształt kuli czy też nie. Największa odległość uzyskana przy użyciu nieuformowanego "pocisku" wynosi 81,07 m. Tak daleko rzucił Steve Urner na Festiwalu Górskim w Tehachapi (USA), 14 sierpnia 1981 roku.
» A Rosjanie mają najszybsze zegarki na świecie:)

2007 maj 21 - Sobotnia akcja robienia szybkiego projektu w pracy - myślałem że będę siedział sam, ale miałem towarzystwo studentów fotografii wraz z prowadzącym. Kiedyś ktoś powiedział: "ale ci studenci na studiach zaocznych nic się nie uczą... jak podawałem bibliografię to patrzę nikt nie notuje... powiedzieli "mamy dyktafony" ale jak tydzień później pytałem ich o zadaną lekturę to okazało się że nikt nie przeczytał... mój znajomy profesor mówił że ma wrażenie że uczestniczy w jakimś procederze przestępczym:)"

Przy okazji krótki artykuł o tym, co można robic na wykładzie:)

Jeśli sala jest wystarczająco duża i zaludniona studentami, możemy spędzić dziewięćdziesiąt minut na rozwiązywaniu krzyżówki, czytaniu gazety, książki, a w skrajnych przypadkach nawet oglądaniu filmów na laptopie! Wspaniałym przyjacielem każdego studenta jest także telefon komórkowy, który pozwala zająć się wysyłaniem SMS-ów albo grą w węża. Nieśmiertelną i przekazywaną z pokolenia na pokolenie tradycją są różnego rodzaju gry wykładowe takie jak okręty, kółko i krzyżyk, wisielec itd. Można też przyozdobić ławkę, przy której się siedzi. Ileż to pociągów powstało na wykładach z sugestią, aby w razie nudy dorysować jeden wagonik od siebie:)

2007 maj 14 - Dostałem zaproszenie o następującej treści:

Zapraszam Cię najserdeczniej na tegoroczny Bal Psychologa!
TEMATYKA DEPRESJA - EUFORIA... oraz inne zaburzenia

17 MAJ * CZWARTEK * 20.00
KLUB PLASTIC
Bilety sprzedawane przed imprezą (7 zł dla przebranych, 10 dla "normalnych").
Przyjść i zaprezentować swoje wdzięki i problemy naprawdę (i zawsze) warto.
Oczywiście możesz udawać, że jesteś zbyt dumnym i zajętym człowiekiem, żeby iść na impreze psychologów, ale czy to będzie... wartościowe? no i czy naprawde w to wierzysz.
Okazja do świętowania, 2 parkiety taneczne, konkurs na najlepsze przebranie, tancerze ognia, tanie piwo,
największe natężenie wariatów (?) na metr kwadratowy w tej części kosmosu,
muzyka rewelacyjna i mocno/pozytywnie wibracyjna, nagrody unikatowe i szansa na doznania mistyczne.
Nie wierzysz? - sprawdzisz.
Weź przyjaciół psychologów i przybywajcie... przebrani, bo wtedy nigdy nic nie wiadomo...

2007 maj 12 - Juvenalia, tym razem bez mojego udziału, ale człowiek już chyba jest za stary:). Pozostaje tylko popatrzeć na zdjęcia i komentarze w internecie.


» Mnie rozwalił Kubica z rajdówką i swoim timem.
» Oczywiście najlepsi w tym roku byli SPARTANIE!!!!!!
» Mnie rozwaliła 40% śmietanka towarzyska
» "Człowiek - konfesjonał" też był dobry:)
» Spartanie pobili wszystkich!!! AGH rządzi :D
» TRZYSTU!!!

2007 maj 10 - Na taki wywiad natknąłem się ostatnio:
» Motto życiowe? - Nie wierz w byle co
» Data i miejsce urodzenia - Dzień Górnika, 1961
» Mieszkam... - W domu gdzie naruszane są prawa człowieka.
» Pierwsze zarobione pieniądze... - W wieku 8 lat, dostałem od pewnego biskupa.
» Dotychczasowa praca - Trudno to nazwać pracą.
» Moja praca to... - Symulowanie.
» Szefem jestem - Ale w hierarchii domowej między psem a kotem.
» U pracowników cenię - Lubię trochę wazeliny.
» Czuję satysfakcję, gdy... - Nie odpowiem na to nieprzyzwoite pytanie.
» Najbardziej stresuje mnie... - że znowu wrócą czasy, w których porządny człowiek nie będzie mógł zrobić z pracownikiem wszystkiego co mu się podoba.
» Niezastąpiony gadżet? - Tego nie mogę powiedzieć.
» Sporty ekstremalne dla mnie to... - Nie dla mnie.
» Pensja wystarcza mi... - Do 8 kaźdego miesiąca, potem pożyczam od żony.
» Brzydzę się... - Jem w zasadzie wszystko.
» Boję się... - że Polską będą rządzić pięcioraczki.
» Polityka to dla mnie... - Kocham politykę i wszystkich polityków, bardzo się starają i w ogóle są okej.
» Czytanie gazety zaczynam od... - Zajęcia miejsca na sedesie.
» Ulubiony film - Nie pamiętam tytułu, ale był tam taki wielki Murzyn i dwie blondynki.
» Jestem... - Zawsze zadowolony - aż nieprzyjemnie.

2007 maj 8 - W ostatnich dniach w ramach tajnej operacji organizujemy sobie różne wycieczki w okolice Krakowa. Poniżej: ciekawy widok w jednej z miejscowości: [na uwagę zasługuje marka samochodu a także jego kolor, poza kierowcy oraz fakt, iż cała akcja miała miejsce naprzeciwko kościoła:]


2007 maj 5 - Pracuję ostatnio nad pewną książką, jest trochę roboty, głównie przy nanoszeniu poprawek. Bywają takie sytuacje, że jest ich dużo, cytuję "no nie no, nie zmieściły się poprawki na stronie:)".

Kwiecień 2007

2007 kwiecień 26 - maj 2 - Pobyt nad morzem w czasie długiego weekendu majowego, bardzo przyjemny, często powtarzało się hasło "żenada":). Pogoda dopisała, przynajmniej przez 2 dni, później zrobiło się zimno. Polecam smażonego sandacza, szkoda tylko że jest dość drogi...


2007 kwiecień 25 - Pracuję ostatnio intensywnie nad pewnym "katalogiem" - ze zdjęciami rur, strasznie brudne i zanieczyszczone, jest czyszczenia i roboty przy nich... Ale praca jakoś szła, gdy zostawały puste miejsca, zastanawialiśmy się czy tu jakiś rysuneczek będzie? no i wrzucaliśmy tam jakąś rurę:).
W ramach takiej małej dygresji przytoczę pewną opowieść znalezioną w internecie dotyczącą takich prac przy podobnych, chociaż chyba dużo gorszych projektach:

Ehhh... ja tego rodzaju robótki źle wspominam... po prostu nie chce mi się w ten shit juź bawić. A4, 4 strony, musiałem sam foto robić 40-50 produktów... w tym mięso (gdzie musiałem zas*** pomidorki i sałatę wsadzać w kompozycję), szparowanie:( ...(przez te gazetki je znienawidziłem) ...no i skład... po czym przesyłałem do drukarni. Za skład i foto brałem frajerskie pieniądze... nieraz udało się "zwinąć" mięso:).

2007 kwiecień 24 - Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przesłuchała Kubę Wojewódzkiego. Nazwisko telewizyjnego gwiazdora pojawiło się zeznaniach świadka koronnego w śledztwie dotyczącym gangu narkotykowego - poinformował tygodnik Wprost. "Na początku przesłuchanie potraktowałem jak fantastyczną przygodę, bo budynek agencji naprawdę budzi przerażenie - opowiada Wojewódzki. - Pokazali mi kilka zdjęć, niektóre ładne, inne brzydkie. Nikogo nie rozpoznałem. Mimo szczerej chęci, by pomóc w likwidowaniu narkomanii w IV Rzeczypospolitej, okazało się, że nie mogę tego zrobić. Przy tych ilościach, które biorę, to ja już własnej matki nie poznaję - żartuje showman."

2007 kwiecień 21 - Gril wiosenny... Gdy wracaliśmy zrobiło się już chłodno, wobec czego założyłem sobie koc na plecy... widok chyba dość niezwykły, gdyż jeden z przechodzących gości powiedział "Niewiasta i człowiek w szlafroku":).

2007 kwiecień 18 - Pierwszy raz w historii Polska awansowała do EURO:). Najlepsze jest to, że stadiony istnieją obecnie jedynie w postaci wizualizacji 3D, ale bdźmy dobrej myśli:). Na zdjęciach poniżej: dowód na to, że co 100 lat, w roku kończącym się na "12" dochodzi do wielkich katastrof: czy w 2012 też tak będzie?


1812
Napoleon in Moscow

1912
Titanic on Atlantic Ocean

2012
EURO Championship in Poland

2007 kwiecień 9 - Ślub i wesele - ksiądz powiedział w czasie kazania "...spoglądacie na siebie z miłością... czemu nie patrzysz na nią?:)".

2007 kwiecień 9 - W czasie świąt udało mi się znaleźć wolny czas i popracować nad tą stronką, ale nie udało się niestety zrobić aktualizacji. Korzystając z okazji chciałem złożyć życzenia poświąteczne dla wszystkich Czytelników. Mam nadzieję że nie zrobią mi krzywdy za brak częstszych aktualizacji:). Aha, przy okazji - wielkanocny komentarz synoptyka: "Wynikiem tych procesów przy podłożu są spadki ciśnienia i przemieszczanie się kolejnych stref chmur i opadów. Wczoraj obserwowaliśmy zza świątecznych stołów co najmniej dwie takie strefy".

2007 kwiecień 7 - Sesja obserwacyjna z moim teleskopem o potocznej nazwie "Uuu":), ponieważ jestem po operacji musiałem skorzystać z pomocy przy jego wynoszeniu. Ogólnie sesja dość udana, sfotografowałem kilka galaktyk i gromad gwiazd. A kiedyś jeden z krakowskich miłośników astronomii wspominał taką przygodę z zomowcami w stanie wojennym podczas obserwacji nieba: godzina policyjna, po mieście i polach nie można się było włóczyć, więc łaził z lornetką po dachu bloku. No i ktoś doniósł na "włamywacza", następnym razem czekała zasadzka. Uratowała go chyba mapka nieba czy coś takiego...:)


2007 kwiecień 1 - Dokładnie 10 lat temu, w 1997 roku widoczna była jasna kometa Hale-Bopp, obserwowałem ją wiele zimowych i wiosennych nocy, przeważnie nad ranem około godziny 4-5. Poniżej opis innego obserwatora, jego opis jest zadziwiająco zbieżny z moimi przeżyciami:).

10 lat temu, jako krnąbrny i zapuszczający długie włosy 15 latek:), obserwowałem kosmos za pomocą antyteleskopu firmy Yellow Submarine. Oczywiście tą kometę także!:) Ponieważ jednak nie był to sprzęt dobrej jakości, to zbyt dużo szczegółów nie udało mi się dostrzec. No ale było widać wyraźne i jasne jądro, duża otoczkę i warkocz.

Marzec 2007

2007 marzec 31 - Mam nowy telefon a co za tym idzie też numer... nie wiem jeszcze za bardzo jak się sprawuje, ale jak na razie sprawia dobre wrażenie, jest jak w reklamie "przeładny i wszystkomający":).

2007 marzec 30 - Korzystając z chwili czasu i przypływu natchnienia opracowałem logo strony Astrofotografia, może w przyszłości znajdzie wykorzystanie w jakimś projekcie.


2007 marzec 27 - W mojej pracy ostatnio przerabiam zdjęcia opatrunku, koszmar powraca:) ostatnio robiłem też retusze zdjęć dla pana ministra, tylko nie wiem jakiego...

2007 marzec 28 - Artykuł internetowy:

Ropucha o rozmiarach małego psa czy piłki futbolowej została schwytana w poniedziałek niedaleko australijskiego miasta Darwin. Ropucha na ponad 40 centymetrów średnicy i waży ponad kilogram. Została znaleziona przez działaczy organizacji Frogwatch, tropiących jadowite ropuchy, zagrażające australijskiemu środowisku.
Gigantyczna ropucha należy do gatunku ropucha aga (bufo marinus) zwanych też kururu bądź żabą talerzową. Ropuchę tę wprowadzono na teren Australii z Ameryki Południowej w 1935 roku. Miała pomóc farmerom w walce ze szkodnikami na polach trzciny cukrowej. Importowane sto sztuk ropuch błyskawicznie rozmnożyło się, zagrażając nie tylko uprawom lecz także rodzimym gatunkom żab i np.pszczołom. Na ich silnie toksyczny jad odporny jest tylko jeden gatunek węża.

Komentarz internauty: "To nic - Polska ma jadowite 1,5 m wzrostu chomiki oraz jadowitego małpoluda, o jadowitym Rydzu już nie wspomnę:)"

2007 marzec 28 - Przypadkowo obejrzałem galerię zdjęć o nazwie [Niezwykłe trumny], polecam obejrzeć, trumna w kształcie gitary, czy też telefonu komórkowego... nie wspominając już o jaszczurce:) czego to ludzie nie wymyślą...:)


2007 marzec 22 - Wizyta na otwarciu wystawy zdjęć mojego brata. Usłyszałem tam opowieść o wykładowcy: Pewien wykładowca prowadził wykład w sali, która posiadała dwoje drzwi wejściowych: z przodu i na końcu. W pewnym momencie skończyła mu się kreda, powiedział: "pójdę do sąsiedniej sali pożyczyć kredy". Wyszedł i po chwili wszedł drugimi drzwiami i zapytał: "Czy mogę pożyczyć kredy?", na co studenci odpowiedzieli: "Przed chwilą nasz wykładowca poszedł po kredę". Drzwi się zamknęły, po czym wykładowca wszedł przez drzwi z przodu: "Byłem w sali obok, ale tam też nie mają kredy":).

2007 marzec 22 - Widziałem taki opis na gadu:

,,,,,,,,
|     ¤ |
| O o |
\  _  /
\   /
|  |
CZESIO

2007 marzec 22 - Coraz to nowe afery pojawiają się w polityce. Na przykład konferencja prasowa z pytaniami "tylko nie od tej małpy w czerwonym". Odnośnie ostatniej afery pojawiły się takie artykuły o pewnym polityku: "*** zachowuje się jak mały piesek, jak nie może ugryźć to chociaż obsika przeciwnika":). Inne "złote myśli":
» Każdy jest podejrzany, nie ma ludzi niewinnych są tylko źle przesłuchani
» NARZĘDZIE ROKU - Renata Beger - najbardziej wypasiona nagrywarka

2007 marzec 14 - I znowu dzień liczby Pi (3.14). Uczestniczyłem w ważnym momencie odkrycia nowej stałej matematycznej. Nazywa sie "ęć":) i spełnia zależność:
pi + ęć = 5
czyli
ęć = 5 - pi

2007 marzec 14 - Z ciekawostek. Jak się okazuje miejsce mojej pracy jest położone na terenie dawnego cmentarza, jak się domyślam umiejscowionego przy kościele Karmelitów, nawet w kącie podwórka pozostała stara cmentarna kapliczka wykonana z cegły. Dzisiaj panowie kopali na podwórku, wykopali czaszkę i kość ludzką.

2007 marzec 13 - Polecam blog a właściwie dwa blogi z grafikami, których autorem jest Grzechu: [grzechubak.bloog.pl] oraz [antigravity.bloog.pl].

2007 marzec 13 - Opowieść, uwaga, tylko dla ludzi o mocnym sercu: "Miałam sekcję zwłok na medycynie sądowej. Sekcja nie taka zła... zupełnie jak w sklepie mięsnym: flaczki, watróbka, serce, płucka. Najgorsze piłowanie czaszki ręczną piłką ale jak już wyciągną flaki wszystkie i nie widać człowieka to mięsny, luzik."

2007 marzec 9 - Hot news:)
» Jak donosi najnowsza prasa, komiksowy superbohater Capitan America zginął na obrazku najnowszego zeszytu o swych przygodach. W ostatnich dniach media w całych Stanach Zjednoczonych z żalem informują o jego śmierci.
» Dziś została spacyfikowana przez policję manifestacja masochistów. Jeszcze nigdy obie strony nie miały tyle frajdy z pałowania:).
» Dzwonisław Komórkowski na swoje prywatne rozmowy telefoniczne wydał 170 tys. w ciagu 4 lat !!!

2007 marzec 8 - Akcja z serii "z przodu mokro z tyłu gęsto" czyli bliskie spotkania z drukarnią, trochę nerwów człowieka kosztowała kontrola procesu drukowania materiałów (a dokładniej teczki na dokumenty) na targi pracy - i to akurat w Dzień Kobiet... miałem co prawda inne plany na ten wieczór, ale co zrobić - jak wynikało z oczekiwań mojego Szefa "to musi być dzisiaj załatwione... usprawiedliwieniem jest tylko wybuch bomby:)". Druk przeciągnął się do wczesnych godzin nocnych, na pocieszenie bardzo miły Pan Drukarz dał mi kilka arkuszy zdjęć tulipanów (widoczne poniżej). Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Kobiet!


2007 marzec 3/4 - Miało być widoczne całkowite zaćmienie Księżyca, no i było z tym że całowicie niewidoczne z powodu zachmurzenia. Oto relacje obserwatorów z innych miejsc Polski:
» Ciemność absolutna! Księżyca nie widać. Pada deszcz. Lecą przekleństwa. Życzę lepszych warunków i ciekawych zdjęć!

Luty 2007

2007 luty 26 - Przeglądam sobie czasem forum internetowe o tematyce wykonywania projektów graficznych, czasem toczą się tam ciekawe dyskusje:)
» Witam, jak podejść do tematu przygotowania ulotek, na każdej z nich ma być inny kod promocyjny, dysponuję całym pakietem programów graficznych
» Witam, jak chciałbym zbudować samochód, każdy mam mieć inny kolor i wyposażenie, dysponuje dobrze wyposażonym warsztatem.
» przygotuj cały template, w miejscu gdzie ma być numer promocji zostaw odpowiedniej wielkości ramkę tekstową, przygotuj sobie wszystkie numery w exelu i wyeksportuj to do csv, otwórz sobie automation>merge data [...] i gotowe, bedziesz miał wielostronicowy dokument
» dobrze że oprócz standardowej odpowiedzi pojawiła się też rzeczowa pomocna :)
» dziękuję bardzo za konkretne odpowiedzi
ps. jak to jest panie k***, że pozostałym użytkownikom przekazane przeze mnie informacje wystarczyły do udzielenia rzeczowej odpowiedzi, proponuje zacząć czytać ze zrozumieniem, a nie starać się za wszelką cenę udowadniać swoją zgryźliwość.
» ...to nie zgryźliwość, to tutejsza fantazja :D
» A w takim razie zwracam honor ;)

2007 luty 23 - Opowieści z pracy, innymi słowy opowieści dziwnej treści:)
» "ma ktoś nóż? wiecie co sie stało? poszłam umyć ogórka , a poźniej chciałam iść do toalety... pomyślałam sobie że głupio iść do toalety z ogórkiem i schowałam tego ogórka w kaptur... przechodziłam obok tego pana który robi remont i mi ten ogórek wypadł... ten pan powiedział: "nikomu nie powiem":)
» zaczęłam pisać maila do gościa że wyślę do niego naszą ofertę, tak że za kilka dni dojdzie do niego przesyłka, po czym wydrukowałam ten list, włożyłam do koperty i wysłałam na poczcie:)
» poczekaj ja poszukam... bo ja dzisiaj wyrzuciłam to do kosza... o, jest ta kartka z adresem, ulica Bracka 12
» kolega dzwoni do żony i mówi "cześć! zapomniałem ci powiedzieć, że jak byłem z dziećmi w kościele to ksiądz kazał żeby w przyszłym tygodniu dzieci zrobiły pierwszy piątek w środę":)
» dzwonię i mówię: "ja wczoraj prosiłam państwa o kalkulację... ja dzwoniłam przed chwilą i pani sie rozłączyła... rozmawiałam z jakąś panią i się rozłączyła..." a ona mi odpowiada: "ja panią z kalkulatorem połączę...":)
» nie no... porobiły mi sie takie buźki cwaniaka... to były po prostu nawiasy z kropkami...
» Syczy mi ta lampka...

2007 luty 21 - afera w służbie zdrowia:

Z informacji "ŻW" wynika, że tej sprawie śledczy przyglądają się szczególnie wnikliwie. Jak ustalili, G. operował chorego, a gdy po zabiegu pacjent miał już założone szwy, ktoś z personelu medycznego zwrócił uwagę, że brakuje jednego gazika. Lekarz miał to zlekceważyć, mówiąc: "Nie będziemy go otwierać". Tak ma wynikać z relacji świadków.

To dobrze że w czasie mojej operacji nic we mnie nie zostawili, przynajmniej mam taką nadzieję:).

PS. Na pocieszenie w moich cierpieniach mogę powiedzieć, że również Premier w tym czasie przeżywał swoje z powodu złamanej ręki.

Złamana po fatalnym upadku ręka naszpikowana drutami i gwoździami zrasta się powoli. Paraliżujący ból pojawia się bez ostrzeżenia. Najczęściej atakuje w czasie bardzo pracowitych dni. - Premier bardzo cierpi. Narzeka na druty w kości. Nie jest mu łatwo! We wtorek podczas konferencji prasowej wszyscy mogli zobaczyć, że złamana ręka wciąż dokucza premierowi. Od samego początku wypadek owiany był mgiełką tajemnicy. Brak jasnych informacji zrodził liczne plotki. Złośliwi twierdzą, że premier albo upadł w miejscu mało popularnym (toaleta?), albo poślizgnął się np. na skórce od banana.

2007 luty 9 - Opowieści ze szpitala:). Weszła "siostra" i pyta: "kto chce na operację?:)", zgłosił się jeden starszy pan. Przywieźli go z powrotem następnego dnia rano. "Siostra" zaczęła mu poprawiać pościel i po chwili mówi: "A co my tu mamy?? Ciastko??". Pan przyznał się, że poprzedniego dnia przed zabiegiem córka schowała mu do kieszeni piżamy ciastko w czekoladzie na wypadek gdyby później zachciało mu się jeść. Ciastko musiało wypaść i on przez całą noc na nim leżał, tym bardziej że nie wolno mu się było ruszać. Co najgorsze czekolada się roztopiła i trzeba było wymienić prześcieradło:).
Jak się okazuje świat jest mały. Na łóżku obok mnie w szpitalu leżał gość, który znał prowadzącego mojej szkoły grafiki, a co więcej jest moim sąsiadem z drugiej strony ulicy.

2007 luty 5 - Miałem przeprowadzony "zabieg" w szpitalu... zgodnie ze słowami lekarza "zrobimy to panu w jedno popołudnie" nastawiłem się na szybki powrót do domu i do zdrowia, jednakże jak się później okazało cała sprawa zajęła dużo więcej czasu niż "jedno popołudnie"... Co do zabiegu, kazano mi się przebrać w specjalny strój operacyjny wiązany z tyłu, przebywałem wtedy w normalnym pokoju szpitalnym z trzema łóżkami, były wielkie okna niczym nie zasłonięte a dalej stał doskonale widoczny wysoki blok. Pewnie z tego budynku gdyby ktoś chciał mógłby się naoglądać różnych scen:). Ale co więcej - po drugiej stronie budynku były prysznice, jak wynikało z opowieści "siostry" również zlokalizowane przy wielkich i niczym nie zasłoniętych oknach:). Tego samego dnia operowani byli także dwaj starsi panowie i co ciekawe - gdy następnego dnia rano opuszczaliśmy klinikę ci panowie od razu się ubrali i poszli a mi ciężko było się o własnych siłach ruszyć z łóżka... ale pewnie to już ich nie pierwszy z kolei pobyt w szpitalu i byli zapewne "zaprawieni w bojach":).

2007 luty 4 - Hasła socjalistyczne
» Praca jedynym miernikiem oceny każdego człowieka!
» Chwała ludziom dobrej roboty!
» Rozwińmy ruch wynalazczości i racjonalizacji. Skracajmy drogę od pomysłu do produkcji!
» Nasze młodzieżowe zawołanie - zrobić więcej niż nakazuje obowiązek!
» Dobra i wydajna praca to szpila w serce światowego imperializmu
» Niech żyje nam towarzysz Stalin, co usta słodsze ma od malin
» Chcemy pracować w spokoju!
» Wszystko dla Ciebie, Ty dla wszystkich
» Wzmożona kontrola - dźwignią społecznego zaufania
» Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu! [Przemówienie Władysława Gomułki z 1956 roku]
Hasła pochodzą ze strony [pl.wikiquote.org/wiki/PRL].

2007 luty 2 - Czytam sobie czasem artykuły z serii "nie z tej Ziemi", o latających talerzach i o niezwykłych zjawiskach, poniżej kilka weselszych fragmentów:

Pozdrawiam Was Fiodorze Fiodorowiczu! Zadaliście mi 11 pytań, na które odpowiadam jak potrafię najlepiej. Te talerze widziało mnóstwo ludzi. Było to na wiosnę 1947 roku - kiedy, nie pamiętam dokładnie - w Niemczech, w Swinemunde, na brzegu Morza Bałtyckiego w odległości 400-500 metrów. Pomiędzy 10 a 11 przed południem było ciepło i przyjemnie, na morzu sztil. Latało tam wiele talerzy. Ponad nimi znajdował się większy obiekt, przypominający oponę do Gaza-51. [!]

12 luty 1979 roku był takim samym jak inne dniem w mojej gonitwie za materiałami dotyczącymi katastrof-odnalezień NOLi. Rozmawiałem z Davidem Mannweillerem (redaktorem pisma Indianapolis News), który opowiedział mi o pewnym anonimowym źródle, które posiadało informacje na temat wydobycia ciała obcej istoty z wraku latającego spodka w roku 1948. Obiecał, że postara się zorganizować spotkanie z owym źródłem, jednakże zanim do tego doszło, owo źródło "wyschło".

W pobliźu miejscowości Buulo Burde w Somalii zauwaźono tajemniczy obiekt przypominający wyglądem UFO lub satelitę. "Wieczorem w ostatnią środę nad naszymi głowami przeleciało duźe urządzenie i chwilę później usłyszeliśmy głośny huk", powiedział Ilyas Ali, wieśniak mieszkający w pobliźu miejsca upadku obiektu. Ilyas mówił o urządzeniu, źe za dnia lśni, nocą zaś oddaje światło i wydaje dziwne odgłosy przypominające nieznany tubylcom język. Spadające urządzenie zabiło pasącego się nieopodal wielbłąda.

...pisemne oświadczenie, podpisane przez jedenastu ludzi - w tym naczelnika poczty, szeryfa i sędziego - poświadczyło o prawdomówności Hamiltona. Dzisiejsi badacze odkryli później, że Hamilton należał do Klubu Kłamców i sfabrykował całą historię:).

Styczeń 2007

2007 styczeń 25 - "Złote myśli".
» Jeżeli jesteś czegoś pewien, to spójrz na to z innej strony
» Każda rybka może być złota - wystarczy w panierce obtoczyć
» Kupił facet za małe spodnie i wyszły z tego niezłe jaja
» Nie ma takiego złomu który nie przydałby się w domu
» Głupich nie sieją a sami wyrastają
» Na morzu gorsze rzeczy się zdarzają...

2007 styczeń 25 - Dwie opowieści internetowe pierwsza pod tytułem "Polowanie na kaczki", natomiast druga "Strusie pióro", obydwie raczej drastyczne.

Grupa Australijczyków wybrała się na polowanie na kaczki na jeziorze Cairn Curran Reservoir pod Castlemaine. Na czele łowców stal George z Melbourne, dysponujący lekka, tania aluminiowa łódka, zdolna zabrać najwyżej 3 osoby. Do korabia weszło jednak pięciu mężczyzn, którzy załadowali także sześc. strzelb i trzy skrzynki z amunicja po 25 kg każda. Zabrakło natomiast miejsca na kamizelki ratunkowe. Myśliwi mieli natomiast na sobie wysokie buty nieprzemakalne, w których nawet mistrz olimpijski by utonął. George po raz pierwszy zabrał ze sobą na polowanie 7 letniego syna, by "pokazać chłopakowi męska przygodę". W odległości 300 m od brzegu przeciążona lodź wywróciła się. Łowiący w pobliżu wędkarze zdołali ocalić trzech myśliwych. George, jego przyjaciel oraz dziecko, które przecież w niczym nie zawiniło, zginęli.

Życie stracił natomiast 90 letni David z Arkansas, który zapragnął zdobyć darmowe strusie pióro. Jak było do przewidzenia, ciągnięty za ogon struś samiec kopnął człowieka.

2007 styczeń 24 - Opowieści z pracy:).
Przyszła pewna pani, patrzy i mówi:
» co ci ludzie robią na komputerach?
» pracują...
» tyle ludzi? jak NASA... dosłownie...
----
» ja się boję że ten gość zrobi taką memławę z tego...
----
» mój kolega chciał sfałszować zwolnienie lekarskie i powiedział, że trzeba by sobie wymyślić jakąś chorobę, "ale co sobie "katar" wpiszę? - A h**" - i wpisał "katarus":)
----
» ... i prosisz żeby cię przełączyła na fax... i tam odbiera żywa pani
----
» Zrobiłem Ziemię... jeee... jeszcze trzy*.
* - PS. W tym miejscu przypomina mi się pytanie na "maturę 2000" - "Zdefiniuj wszechświat. Podaj trzy przykłady."

2007 styczeń 24 - Spadł śnieg, w związku z tym jak ktoś dzisiaj powiedział "dzisiaj jest ruchome święto zaskoczonych drogowców":).

2007 styczeń 22 - Kometa C/2006 P1 McNaught robi prawdziwy show dla obserwatorów na południowej półkuli Ziemi, poniżej zdjęcie ze strony [spaceweather.com]:).


2007 styczeń 18 - Przez Europę i przez Polskę przeszedł orkan "Cyryl" przynosząc różnego rodzaju straty. Na przykład u mnie w domu wiatr przewrócił drzewo sąsiada na jeden z naszych budynków gospodarczych. Sprawozdanie na żywo z wichury z różnych części świata:
» Jestem z Kielc i tu ciągle wieje :)
» Hallo Kielce! Pozdrawienia z Vorarlberg. Tutaj dopiero będzie wiać!
» Katowice - tu hula od 7 rana coraz mocniej, ludzi porywa w zależności od kierunku drogi a najciekawiej jest w łazience dobra wentylacja dmucha po d***

2007 styczeń 17 - Zakup nowego komputera, dotychczas pracowałem na komputerze z procesorem 266 MHz, który jednakże do internetu i do mniejszych projektów graficznych okazywał się wystarczający. Sprawuje się bardzo dobrze, nie jest tak jak ktoś kiedyś powiedział "najnowszy komp, światowej jakości złom, made in krzaki":). Nieco przekroczyłem limit przeznaczony na tą inwestycję, ale dzięki pomocy finansowej przeżyję do końca miesiąca:).

2007 styczeń 12 - W związku z bezśnieżną i raczej łagodną zimą pojawiają się w sieci gadu-gadu na przykład takie opisy:

\o/  ¬_o
 |         |\     Gadaj gdzie śnieg!
/\        /\

2007 styczeń 10 - Wieczór komety C/2006 P1 McNaught, taki zdarza się raz na 40 lat:), gdyż tak rzadko pojawia się na niebie taka jasna kometa. Obserwowałem ją z najwyższego piętra pewnego budynku przez otwarte okno przez jakieś 20 minut. Przyszła sprzątaczka i spytała co tu robię. Głupio było powiedzieć, że oglądam zjawisko widoczne raz na 40 lat, bo przecież by raczej nie uwierzyła, ale powiedziałem coś tego typu. Jak się dowiedziałem powinienem zgłosić moją obecność na portierni, nie wiem czy podejrzewali mnie o jakieś skłonności samobójcze...:)
Ale jak by nie było jest to niewątpliwie, jak ktoś się wyraził "bez wątpienia moja najlepsza kometa od czasów ŚP Hale-Bopp".


2007 styczeń 10 - W siecie pojawił się plebiscyt na "słowo roku 2006", kandydują: "irasiad", "wykształciuchy", "czasowstrzymywacz", "rydzykanci", były jeszcze propozycje "kaczopodwajacz" oraz "kopytko".
Jeszcze wyjaśnienie odnośnie pochodzenia słowa "irasiad". Nasz prezydent był z wizytą w jakiejś jednostce policyjnej, albo wojskowej. Tam był pies i opiekun mówi do psa: "Ira siad". Nasz prezydent: "Irasiad jest zmęczony" [albo druga wersja (rymowana:) "Ile lat ma Irasiad?"].

2007 styczeń 10 - Afera goni aferę:
» Co najmniej 200 osób uniknęło kary za popełnione przestępstwa. Ich sprawy nigdy nie trafiły do sądu, bo prokuratorzy ukrywali akta w domach lub za meblami w swoich gabinetach - alarmuje "Gazeta Wyborcza".
» ...okazuje się, że resort nie zamierza nic robić z tym problemem. Ministerstwo Finansów podkreśla, że przepisy o podatku dochodowym od osób fizycznych stosuje się tylko do przychodów uzyskanych na podstawie umowy. - W związku z tym majątek zgromadzony na działalności przestępczej nie podlega ściganiu przez organy skarbowe - twierdzi Zofia Ogińska.
W związku z aferami pojawiły się głosy odnośnie przywrócenia kary śmierci:
» Oczywiście że jestem za!!! Mam 20 lat, taki skazaniec który zabił dostanie dożywocie i będzie sobie gnił w ciepłej celi z TV i 3 posiłkami jak nie lepiej, będzie miał lepiej niż niejedna rodzina która boryka się z problemami finansowymi
» tak czy siak będzie szła, bo przecież trzeba będzie kata utrzymywać. Taka robota myslę że 5.000 miesięcznie na rękę, a wyroków rocznie może będzie 2. Więc zastanów się, czy nie będziesz w ten sposób więcej wykładał
» A co tam 5000, nie żałuj sobie! Milion dla kata!!
» Eee tam, zatrudni się go o dzieło ;)
» A ja myślę, że kat powienien być na prowizji.
» Na czarno go zatrudnią...:))))))))))))))
» Można zatrudnić na umowę zlecenie...
» Albo może kat założyć jednoosobową firmę świadczącą usługi... możliwości jest bez liku

2007 styczeń 1 - Premiera nowej wersji strony o astrofotografii, powstawała ona bardzo wolno chyba od lipca, ale jestem zadowolony z obecnej oprawy graficznej. Istnieje możliwość obejrzenia pod adresem [www.astrofotografia.prv.pl], zapraszam.

2007 styczeń 1 - Wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2007:). Zrobiłem kalendarz ze zdjęciami zabytków Krakowa, został wydrukowany w drukarni cyfrowej i oprawiony:).


Plotki

Ze względu na dużą objętość dział plotki został podzielony na kilka części:

Ostatnio dodane

2003

2004

2005

2006

2007

2008

2009

2010

2011

2012

2013


Plotki

Teksty

Polecam

Obrazki

Przepisy

Zdjęcia

O stronie

Linki

Strona czytana po raz 63

Ostatnie zmiany 2008.09.29 |

opowiesci.dl.pl