Plotki [2007] | andre.iq.pl |
Ze względu na dużą objętość dział plotki został podzielony na kilka części:
2007 grudzień 31 - Sylwester w Kinie Kijów. Wbrew pozorom nie było kijowo:). To znaczy na pewno można by się przyczepić do poczęstunku - były jedynie miniaturowe kanapeczki:) W programie była komedia polska, następnie komedia czeska i na koniec seans-niespodzianka:). 2007 grudzień 31 - Szybko ten czas leci, przyszła pora na podsumowanie roku 2007: z negatywnych rzeczy byłem w szpitalu (chociaż nie było tak źle), a z pozytywnych zrobiłem sporo projektów graficznych, widziałem 4 komety, a także robiłem setki różnych rzeczy, tak że ogólnie rok owocny:). A poniżej podsumowanie roku zrobione przez pana Skibę, znanego muzyka:
2007 grudzień 31 - Polecam lazanię, czyli specjalne płaty makaronu smarowane papką z podsmażonego mięsa mielonego zapiekane z sosem o ile dobrze pamiętam na bazie mleka, na pewno warto spróbować:). 2007 grudzień 30 - Prace przy przygotowaniu pewnej książki do druku. Poprawek było sporo i osoba nanosząca dla mnie korektę na tekst autora chyba już traciła cierpliwość, gdyż na przekazanych mi materiałach poza komentarzami typu "Kanał Sueski. WYMIĘKAM" czy też "k***" znajdowały się rysuneczki w tym stylu: ![]() 2007 grudzień 29 - Zgubiłem bilet tramwajowy. Drugi raz od wakacji. Historia w moim stylu, ale tak to jest gdy się ma za luźne kieszenie w spodniach:) a przynajmniej tak się mogę tłumaczyć:). 2007 grudzień 27 - Wyprawa fotograficzna do lasu, świetne widoki zimowe. ![]() 2007 grudzień 26 - W Wigilię o 5 rano obserwowałem zakrycie Marsa przez Księżyc, na pół godziny zniknął on za Księżycem. Z sesji obserwacyjnej na pewno pamiętam, że było strasznie zimno. Z innych obserwacji astronomicznych z końca grudnia: widoczna jest kometa-widmo o nazwie 17P/Holmes, prezentuję ją na zdjęciu poniżej, jest strasznie wielka i strasznie słaba - według mnie wygląda tak jak duch:). ![]() 2007 grudzień 20 - Szaleństwo u mnie w pracy - stronka pozwalająca na przerobienie dowolnej postaci ze zdjęcia w elfa. Poniżej ilustracja na przykładzie mojej osoby:). ![]() 2007 grudzień 17 - Natknąłem się na jedym z portali internetowych artykuł o polskich absurdach. Co ciekawe autorem jest osoba obok której siedziałem na wycieczce na zaćmienie Słońca do Turcji 1,5 roku temu.
2007 grudzień 15 - Miało miejsce spotkanie osób ze studiów w klubie tzw. "Szklarnia" obok Bunkra Sztuki. Historia o tramwaju, nie wiem czy czegoś nie przekręciłem, ale sens mniej więcej był taki: "W czasie jazdy tramwajem nastąpiła awaria hamulców, tramwajarz jak to określił zgłaszając usterkę przez radio musiał jechać tzw. "na wajchę". Kobieta mu odpowiedziała:
2007 grudzień 13 - Opowieści z pracy
2007 grudzień 12 - Po kilku miesiącach zakończyłem pracę nad zbiorczym opracowaniem moich prac graficznych, które wykonałem lub przy których pracowałem w ciągu ostatnich kilku lat. Ma ono postać książeczki A5 o objętości 168 stron. Wkrótce (jak dobrze pójdzie) powstanie wersja elektroniczna tego "dzieła":). ![]() 2007 grudzień 5 - Opowieści z pracy, dialog:
2007 listopad 24 - Udało mi się zrobić w drukarni kalendarzyki kieszonkowe z moimi zdjęciami zabytków Krakowa, powstały dwie wersje, w sumie 1500 sztuk. Jeżeli ktoś chce otrzymać taki kalendarzyk, to mam jeszcze kilka wolnych, nie udało mi się wszystkich rozdać.
2007 listopad 24 - Wyjazd na tajne spotkanie, po drodze na przystanku śmiałem się z gościa w czapce... Po przybyciu na miejsce okazało się że był on jednym z uczestników spotkania:).
2007 listopad 24 - Widziałem gdzieś wystawione pojemniki na śmieci, na których znajdował się napis zrobiony sprayem, coś w stylu "Zrzutka na rząd":) - niezły pomysł ktoś miał:). 2007 listopad 23 - Expose premiera Tuska - streszczenie zapożyczone z pewnej stronki internetowej:).
2007 październik 30 - W pracy mam tak zwane "urwanie jaj". Dobrze że przynajmniej czasem ktoś to docenia, czego efektem jest otrzymany mail: "Bardzo i uprzejmie proszę o przesłanie mi materiałów o poprawnej treści. z góry dziekuję za ciężką i sumienną a także profesjonalna pracę".
2007 październik 25 - Wybuch komety 17P/Holmes - jak napisał jeden internauta na jednym z zagranicznych portali wygląda jak "oko" z pewnego filmu (na obrazku po lewej). Oglądałem ją gołym okiem w przerwie serialu "Lost". Wygląd komety na zdjęciu po prawej z początku listopada - nie wiem jak inni, ale ja rzeczywiście widzę jest jakieś podobieństwo...:)
2007 październik ?? - Robiłem zakupy w pobliskim sklepie, załóżmy że o nazwie "U Aliny". Pani wyciągnęła dla mnie bułki, jednakże upadły jej na podłogę... odłożyła je z powrotem na półeczkę po czym podała mi inne... ciekawe kto trafił później na te z podłogi:)
2007 październik 21 - Wybory. Jak wiadomo przegrała partia o roboczej nazwie "Parówki i Salceson". Hasła zachęcające do udziału w wyborach:
Ten głosował na PIS
2007 październik 20 - W lokalnej prasie ukazał się tendencyjny artykuł o mojej szkole podstawowej, do której chodziłem kilkanaście lat temu. Artykuł mniej więcej takiej treści: "Otoczenie szkoły wygląda jak teren opuszczonej radzieckiej jednostki wojskowej. W oknach wiszą pajęczyny, a na nich leżakują muchy":). Miał ktoś fantazję, aby tak to sformułować, szczególnie ciekawe wydaje mi się słowo "leżakują":). Na uwagę zasługuje fakt, że inne szkoły opisane w tym artykule niekoniecznie były w lepszym stanie, ale to już dla autora nie miało znaczenia, gdyż nie użył w tych przypadkach równie sugestywnych porównań... 2007 październik 20 - Przeżycia jak z horroru:) Odwiedziłem tatę w pracy w godzinach wieczornych a raczej już nocnych... Na zewnątrz było już ciemno, podszedłem do budynku stacji kolejowej... Otwieram pierwsze drzwi - zamknięte, otwieram drugie - w środku jeszcze ciemniej... Nie wiadomo gdzie znaleźć włącznik, widać było tylko jakieś schody prowadzące na górę... Ogólnie wnętrze jak w starej opuszczonej fabryce...:) W końcu wszedłem, ale niezły był klimat:) ![]() 2007 październik 16 - Debata przedwyborcza Tusk - Kwaśniewski w TiVi. Cytaty i złote myśli:
2007 październik 11 - Czasem mam okazje jechać busem w godzinach rannych do Krakowa... tym razem kierowcą co się rzadko zdarza okazała się pani, zrobiliśmy szybki objazd omijając największe korki:). Ale nie do tego zmierzam - niezłe były jaja gdy w czasie gwałtownego hamowania przed skrzyżowaniem z samochodu obok odpadł kołpak i toczył się do przodu. Kierowca nie stracił przytomności umysłu, szybko wysiadł, podbiegł i złapał zgubę:). Wszyscy w busie się śmiali:). 2007 październik 9 - Zostałem dyrektorem działu DTP. Stało się to w prosty sposób, jestem jedyną osobą od DTP w firmie - tak więc nie miałem innego wyjścia:). 2007 październik 6 - Niespodziewanie wypadło mi jeszcze jedno wesele, ostatnie w tym roku. Goście jechali melexami od kościoła do sali weselnej. Można więc podsumować sezon weselny 2007 - 6 wesel, kilkaset zrobionych zdjęć, poza tym chyba coś potłukłem...:) [Dygresja - serial "Dynastia" - "ja panią znam... poznaliśmy się już kiedyś... pani wtedy zdaje się coś potłukła..."]
2007 październik 4 - Na internecie pojawił się artykuł podsumowujący twórczość znanego komentatora artykułów na Onecie - Czułego Wojtka. Poniżej fragmenty dotyczące samochodów, które posiadał, pisownia oryginalna, błedy ortograficzne zamierzone:
"Kupiłem se go bes kuł. Chce z niego se zrobić wodolot to koła mi nie poczebne. Ale i tak se koła kupiłem przy kupnie tego ałta bo chcialem dojechac do domu. Dopiero jak zajechalem to koła od kręcilem i sprzedalem. Jusz nim pływalem na pewnym jezioże..."
Kupilem se go na zamuwienie z od kużaczem wmontowanym do środka. Ok. powiem wam tak szczeże. Lubie szpan, włoski na rzel, spodnie na kancik , rospieta koszula. Ałto kupilem tylko po to żeby pod wozić lale ze szkoly do domu. Spytacie mi sie a po co ci ten od kuźacz? Przeciesz wiadomo że jak bede dziewczyny podwozil do domu to one beda mialy przy sobie czipsy i beda kruszyć. Od kużacz sam to zbierze tym bardziej że zamiast rury wciagajacej cokolwiek ma po prostu gębe w krztalcie pelikana i tylko on dziobie te okruchy a nie wciaga..."
2007 październik 4 - Z wiadomości sportowych: "Polskiej parze sportowej Zagórska - Siudek przeszkodził krawat, który był się złośliwie wymsknął Mariuszowi i wytrącił chłopaka z równowagi. Tak oto mamy pierwszego newsa z niezrównanego cyklu pt. "Dlaczego naszym nie idzie". W tym miejscu należy przypomnieć niezapomniane igrzyska w Atenach podczas których między innymi:
2007 wrzesień 26 - Z serii ogłoszenia o pracę:
2007 wrzesień 24 - W programie "Szymon Majewski Show" zaprezentowany został serial "Magda M 20 lat później", cytat: "Przyjdźcie do mnie, kupcie 20 deko... 30 deko... pół kilo kiełbasy... A przyjdzie Mariolka? to kupcie 7 kilo:)". Magda M się już skończyła, ale pozostał przystojniak Małaszyński w filmie "Wieża ciśnień" czyli "Twierdza szyfrów".
2007 wrzesień 14 - Wernisaż w pracy. Raz na jakiś czas dobrze jest się wybrać na tego typu imprezę. Poniżej mini-fotoreportaż. ![]() 2007 wrzesień 11? - W czasie wyścigu Tour de Pologne przy przekraczaniu linii mety miało miejsce zderzenie kilku rowerzystów.: "o mamy kraksę, fatalnie! Ci zawodnicy przecięli oczywiście linię mety... przejechali ją siłą rozpędu":). Rzeczywiście wypadek wyglądał dość groźnie ale raczej nic powiażniejszego nikomu się nie stało. 2007 wrzesień 11 - Z serii Opowieści dziwnej treści:) źródło: Internet oraz z życia codziennego:.
2007 wrzesień 3 - Zatrzasnąłem sie w kiblu:). W pracy mamy problemy z zamkiem w WC, a ja poszedłem, i co najgorsze zapomniałem zabrać ze sobą telefonu... i to był błąd bo musiałem chwilę czekać aż ktoś przechodził w pobliżu, nie przystoi przecież krzyczeć na całe gardło:). Pozostaje jedynie rada na przyszłość - nie zamykać się:). Na pewno większe emocje gwarantowane:).
2007 wrzesień 3 - Złote myśli.
2007 sierpień 27 - Niezwykła opowieść:)
2007 sierpień 26 - Wyjazd na wesele połączony z sesją zdjęciową na huśtawkach:) Tym samym sezen weselny 2007 uważam za zamknięty z wynikiem końcowym 5 wesel (no chyba że coś jeszcze wypadnie niespodziewanego:). 2007 sierpień - Każdemu należy się chwila odpoczynku od pracy, poniżej zdjęcia z krótkiego wyjazdu.
2007 sierpień 6 - Niesamowite rzeczy się dzieją w polityce.
2007 sierpień 2 - Prognoza pogody napisana przez synoptyka: Dzisiaj wieczorem nad Zatoką Szczecińską utworzy się ośrodek niżowy, który będzie się pogłębiać i przesuwać wzdłuż naszego wybrzeża na północny wschód. Rokowania co do wzrostu prędkości wiatru na Bałtyku przez nasze modele są różne, bo też tylko COAMPS przewiduje utworzenie się niżu, natomiast UMPL ogranicza się do samej zatoki w polu ciśnienia. Jeśli miałbym wybierać, wybrałbym wersję z niżem nad Bałtykiem i silnym wiatrem.
2007 lipiec 22 - Po wizycie na imprezce rodzinnej otrzymaliśmy kilka kg wiśni. Z otrzymanych zapasów rozpoczęta została produkcja wiśniówki oraz likieru wiśniowego. Polecam:) 2007 lipiec 17 - Z ciekawszych rzeczy, które przydarzyły mi się w ostatnim czasie: zhakowali mi stronę, w ostatnich dniach narobił na mnie ptak i idąc ulicą uderzyłem się głową w otwarte okno na parterze. Poza tym w piątek 13-go rozlałem herbatę na talerz z kanapkami i zapomnialem kluczy do pracy.:)
2007 czerwiec 28 - Znalazłem w pewnej encyklopedii tekst o kotce o imieniu Brutus mieszkającej w pewnym obserwatorium astronomicznym: Brutus 1. kotka rasy mainkun (13 MC B wg. FIFe); ur. II 1982 w Nowej Hucie (podrzutek), w IV 1982 sprowadzona do obs. Fort Skała celem tępienia myszy; imię, nadane przez grupę krak. astronomów rzekomo potrafiących rozpoznać płeć kota, siłą inercji pozostało już po pierwszym macierzyństwie B. wiosną 1983; szybko przyczynia się do całkowitego wytępienia myszy w obs.; prowadzi intensywną działalność reprodukcyjną, skutkiem czego na początku lat '90 w promieniu kilku kilometrów od Zakamycza wszystkie koty są potomkami B.; w latach '80 ugruntowuje się jej pozycja w obs., zdobywa uznanie i szacunek; w grudniu 1992 zakłada czasopismo Acta Brutusica, zostając jego red. nacz. 2. Marcus Iunius B. (ok.85 - ok.42) rzym. polityk i mówca; zabójca Cezara. 2007 czerwiec 27 - Przypadkiem natknąłem się na następujące ogłoszenia o pracę, niektóre są naprawdę interesujące: Nazwa oferty: Praca w mocno nienormalnej agencji fotograficznej
[W dziale "szukam pracy"] może być praktycznie każda NORMALNA/cwaniaki, oszuści, wyzyskiwacze za marne grosze - W Y K L U C Z E N I ! tylko normalna umowa -albo inna forma ale płatna na bieżąco! ze względu na moje wydatki i ciągły wzrost cen możliwe ze zadowoli mnie minimalna kwota 3000 netto + komóra i samochód służbowy , powyżej zarobków 3000 kupie sobie komórę i użyje własnej fury, acha i nielubie sie przemeczac i rano wczas wstawac weekendy oczywiście nie pracuje tylko baluje . wszystko potrafię! [Odpowiedź na pewne ogłoszenie] Właśnie wróciłem na początek państwa ogłoszenia i stwierdzam że, ofertę "Zatrudnimy mądrego, potrafiącego generować obroty pracownika z doświadczeniem w naszej branży lub podobnej. Oferujemy dobre warunki pracy i zapewniamy wszystko co potrzeba." Mogę tłumaczyć jedynie "zatrudnimy woła roboczego za chleb i wodę". Jeżeli chodzi państwu o pracownika to wypadało by napisać jakie macie oczekiwania i co znaczy "dobre warunki pracy i zapewniamy wszystko co potrzeba". I ostatni z dzisiaj: Poszukujemy Pań z ładnym dużym biustem do nowych projektów. Odpowiemy na listy z cv i zdjęciem. 2007 czerwiec 18 - Strona andree.4me.pl została zhakowana:) Przez pewien czas pozostawała niedostępna, a w miejsce strony głównej pojawiał się obrazek następującej treści: ![]() 2007 czerwiec 16 - Wyjazd na wesele połączony z sesją fotograficzną w starym parku. Zdrowie Państwa Młodych:) ![]() 2007 czerwiec 13 - Opowieści z pracy, jak dla mnie hasło dnia:
2007 czerwiec 5 - Na internecie znalazłem kilka wesołych tekstów, polecam przeczytać:
2007 maj 30 - Kawały na rozweselenie, zebrało się ich kilka: Muszę dostać podwyżkę - mówi pracownik do szefa - trzy inne firmy nie dają mi spokoju.
Polak rusek i niemiec jechali pociągiem. Gadka szmatka aż nagle powstał konflikt kto jest lepszym złodziejem. Gdy kłótnia przybrała co raz większe rozmiary niemiec postanowił ze lepiej będzie to rozwiązać pokojowo. zaproponował zakład kto jest najlepszym złodziejem. Pozostali sie zgodzili, więc najpierw niemiec: chłopaki, dajcie mi dwie minuty, -OK, na dwie minuty gaśnie światło w przedziale, gdy sie zapala niemiec z uśmiechem oddaje pozostałym zegarki, no nieźle rzekł rusek,ale dajcie mi minute, więc na minute zgasło światło, gdy sie zapaliło rusek oddał pozostałym portfele, no nieźle powiedział polak, ale dajcie mi 30 sekund, -OK, za 30 sekund zapala się światło, wchodzi konduktor i mówi: panowie koniec jazdy, ktoś nam zapieprzył lokomotywę.... Amerykanie mają "Polish jokes". Nic nowego - jawimy się w nich jako pijacy ("różnica między polskim ślubem a pogrzebem: na pogrzebie jednego pijanego mniej"), w dodatku słabo rozgarnięci ("w supermarkecie wizytowanym przez prezydentów USA i Polski wysiadł prąd. Prezydent USA spędził 3 godziny w unieruchomionej windzie, prezydent Polski utknął na ruchomych schodach"). 2007 maj 24 - "Złote myśli"
2007 maj 23 - Robiliśmy ostatnio projekt nadruku na autobus. Według otrzymanych wytycznych: "Projekt jest ok, tylko mam nadzieję, że będzie wydrukowany na płaskej powierzchni, żeby po prostu nie zahaczyło o zderzak autobusu". Myślę że nic nie zahaczyło:). A autobus będzie jeździł wokół krakowskich Plant jako autobus wycieczkowy do którego można wejść i wyjść na dowolnym przystanku. ![]() 2007 maj 23 - "Opowieści z pracy"
2007 maj 21 - Jak się okazuje trwają matury teraz. Słyszałem opowieć w związku z tym:
2007 maj 21 - "Rekordy":
2007 maj 21 - Sobotnia akcja robienia szybkiego projektu w pracy - myślałem że będę siedział sam, ale miałem towarzystwo studentów fotografii wraz z prowadzącym. Kiedyś ktoś powiedział: "ale ci studenci na studiach zaocznych nic się nie uczą... jak podawałem bibliografię to patrzę nikt nie notuje... powiedzieli "mamy dyktafony" ale jak tydzień później pytałem ich o zadaną lekturę to okazało się że nikt nie przeczytał... mój znajomy profesor mówił że ma wrażenie że uczestniczy w jakimś procederze przestępczym:)"
Jeśli sala jest wystarczająco duża i zaludniona studentami, możemy spędzić dziewięćdziesiąt minut na rozwiązywaniu krzyżówki, czytaniu gazety, książki, a w skrajnych przypadkach nawet oglądaniu filmów na laptopie! Wspaniałym przyjacielem każdego studenta jest także telefon komórkowy, który pozwala zająć się wysyłaniem SMS-ów albo grą w węża. Nieśmiertelną i przekazywaną z pokolenia na pokolenie tradycją są różnego rodzaju gry wykładowe takie jak okręty, kółko i krzyżyk, wisielec itd. Można też przyozdobić ławkę, przy której się siedzi. Ileż to pociągów powstało na wykładach z sugestią, aby w razie nudy dorysować jeden wagonik od siebie:) 2007 maj 14 - Dostałem zaproszenie o następującej treści: Zapraszam Cię najserdeczniej na tegoroczny Bal Psychologa!
2007 maj 12 - Juvenalia, tym razem bez mojego udziału, ale człowiek już chyba jest za stary:). Pozostaje tylko popatrzeć na zdjęcia i komentarze w internecie. ![]() » Mnie rozwalił Kubica z rajdówką i swoim timem.
2007 maj 10 - Na taki wywiad natknąłem się ostatnio:
2007 maj 8 - W ostatnich dniach w ramach tajnej operacji organizujemy sobie różne wycieczki w okolice Krakowa. Poniżej: ciekawy widok w jednej z miejscowości: [na uwagę zasługuje marka samochodu a także jego kolor, poza kierowcy oraz fakt, iż cała akcja miała miejsce naprzeciwko kościoła:] ![]() 2007 maj 5 - Pracuję ostatnio nad pewną książką, jest trochę roboty, głównie przy nanoszeniu poprawek. Bywają takie sytuacje, że jest ich dużo, cytuję "no nie no, nie zmieściły się poprawki na stronie:)".
2007 kwiecień 26 - maj 2 - Pobyt nad morzem w czasie długiego weekendu majowego, bardzo przyjemny, często powtarzało się hasło "żenada":). Pogoda dopisała, przynajmniej przez 2 dni, później zrobiło się zimno. Polecam smażonego sandacza, szkoda tylko że jest dość drogi...
2007 kwiecień 25 - Pracuję ostatnio intensywnie nad pewnym "katalogiem" - ze zdjęciami rur, strasznie brudne i zanieczyszczone, jest czyszczenia i roboty przy nich... Ale praca jakoś szła, gdy zostawały puste miejsca, zastanawialiśmy się czy tu jakiś rysuneczek będzie? no i wrzucaliśmy tam jakąś rurę:).
Ehhh... ja tego rodzaju robótki źle wspominam... po prostu nie chce mi się w ten shit juź bawić. A4, 4 strony, musiałem sam foto robić 40-50 produktów... w tym mięso (gdzie musiałem zas*** pomidorki i sałatę wsadzać w kompozycję), szparowanie:( ...(przez te gazetki je znienawidziłem) ...no i skład... po czym przesyłałem do drukarni. Za skład i foto brałem frajerskie pieniądze... nieraz udało się "zwinąć" mięso:). 2007 kwiecień 24 - Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego przesłuchała Kubę Wojewódzkiego. Nazwisko telewizyjnego gwiazdora pojawiło się zeznaniach świadka koronnego w śledztwie dotyczącym gangu narkotykowego - poinformował tygodnik Wprost. "Na początku przesłuchanie potraktowałem jak fantastyczną przygodę, bo budynek agencji naprawdę budzi przerażenie - opowiada Wojewódzki. - Pokazali mi kilka zdjęć, niektóre ładne, inne brzydkie. Nikogo nie rozpoznałem. Mimo szczerej chęci, by pomóc w likwidowaniu narkomanii w IV Rzeczypospolitej, okazało się, że nie mogę tego zrobić. Przy tych ilościach, które biorę, to ja już własnej matki nie poznaję - żartuje showman." 2007 kwiecień 21 - Gril wiosenny... Gdy wracaliśmy zrobiło się już chłodno, wobec czego założyłem sobie koc na plecy... widok chyba dość niezwykły, gdyż jeden z przechodzących gości powiedział "Niewiasta i człowiek w szlafroku":). 2007 kwiecień 18 - Pierwszy raz w historii Polska awansowała do EURO:). Najlepsze jest to, że stadiony istnieją obecnie jedynie w postaci wizualizacji 3D, ale bdźmy dobrej myśli:). Na zdjęciach poniżej: dowód na to, że co 100 lat, w roku kończącym się na "12" dochodzi do wielkich katastrof: czy w 2012 też tak będzie? ![]()
2007 kwiecień 9 - Ślub i wesele - ksiądz powiedział w czasie kazania "...spoglądacie na siebie z miłością... czemu nie patrzysz na nią?:)". 2007 kwiecień 9 - W czasie świąt udało mi się znaleźć wolny czas i popracować nad tą stronką, ale nie udało się niestety zrobić aktualizacji. Korzystając z okazji chciałem złożyć życzenia poświąteczne dla wszystkich Czytelników. Mam nadzieję że nie zrobią mi krzywdy za brak częstszych aktualizacji:). Aha, przy okazji - wielkanocny komentarz synoptyka: "Wynikiem tych procesów przy podłożu są spadki ciśnienia i przemieszczanie się kolejnych stref chmur i opadów. Wczoraj obserwowaliśmy zza świątecznych stołów co najmniej dwie takie strefy". 2007 kwiecień 7 - Sesja obserwacyjna z moim teleskopem o potocznej nazwie "Uuu":), ponieważ jestem po operacji musiałem skorzystać z pomocy przy jego wynoszeniu. Ogólnie sesja dość udana, sfotografowałem kilka galaktyk i gromad gwiazd. A kiedyś jeden z krakowskich miłośników astronomii wspominał taką przygodę z zomowcami w stanie wojennym podczas obserwacji nieba: godzina policyjna, po mieście i polach nie można się było włóczyć, więc łaził z lornetką po dachu bloku. No i ktoś doniósł na "włamywacza", następnym razem czekała zasadzka. Uratowała go chyba mapka nieba czy coś takiego...:) 2007 kwiecień 1 - Dokładnie 10 lat temu, w 1997 roku widoczna była jasna kometa Hale-Bopp, obserwowałem ją wiele zimowych i wiosennych nocy, przeważnie nad ranem około godziny 4-5. Poniżej opis innego obserwatora, jego opis jest zadziwiająco zbieżny z moimi przeżyciami:). 10 lat temu, jako krnąbrny i zapuszczający długie włosy 15 latek:), obserwowałem kosmos za pomocą antyteleskopu firmy Yellow Submarine. Oczywiście tą kometę także!:) Ponieważ jednak nie był to sprzęt dobrej jakości, to zbyt dużo szczegółów nie udało mi się dostrzec. No ale było widać wyraźne i jasne jądro, duża otoczkę i warkocz.
2007 marzec 31 - Mam nowy telefon a co za tym idzie też numer... nie wiem jeszcze za bardzo jak się sprawuje, ale jak na razie sprawia dobre wrażenie, jest jak w reklamie "przeładny i wszystkomający":). 2007 marzec 30 - Korzystając z chwili czasu i przypływu natchnienia opracowałem logo strony Astrofotografia, może w przyszłości znajdzie wykorzystanie w jakimś projekcie. 2007 marzec 27 - W mojej pracy ostatnio przerabiam zdjęcia opatrunku, koszmar powraca:) ostatnio robiłem też retusze zdjęć dla pana ministra, tylko nie wiem jakiego... 2007 marzec 28 - Artykuł internetowy: Ropucha o rozmiarach małego psa czy piłki futbolowej została schwytana w poniedziałek niedaleko australijskiego miasta Darwin. Ropucha na ponad 40 centymetrów średnicy i waży ponad kilogram. Została znaleziona przez działaczy organizacji Frogwatch, tropiących jadowite ropuchy, zagrażające australijskiemu środowisku.
Komentarz internauty: "To nic - Polska ma jadowite 1,5 m wzrostu chomiki oraz jadowitego małpoluda, o jadowitym Rydzu już nie wspomnę:)" 2007 marzec 28 - Przypadkowo obejrzałem galerię zdjęć o nazwie [Niezwykłe trumny], polecam obejrzeć, trumna w kształcie gitary, czy też telefonu komórkowego... nie wspominając już o jaszczurce:) czego to ludzie nie wymyślą...:) ![]() 2007 marzec 22 - Wizyta na otwarciu wystawy zdjęć mojego brata. Usłyszałem tam opowieść o wykładowcy: Pewien wykładowca prowadził wykład w sali, która posiadała dwoje drzwi wejściowych: z przodu i na końcu. W pewnym momencie skończyła mu się kreda, powiedział: "pójdę do sąsiedniej sali pożyczyć kredy". Wyszedł i po chwili wszedł drugimi drzwiami i zapytał: "Czy mogę pożyczyć kredy?", na co studenci odpowiedzieli: "Przed chwilą nasz wykładowca poszedł po kredę". Drzwi się zamknęły, po czym wykładowca wszedł przez drzwi z przodu: "Byłem w sali obok, ale tam też nie mają kredy":). 2007 marzec 22 - Widziałem taki opis na gadu: ,,,,,,,,
2007 marzec 22 - Coraz to nowe afery pojawiają się w polityce. Na przykład konferencja prasowa z pytaniami "tylko nie od tej małpy w czerwonym". Odnośnie ostatniej afery pojawiły się takie artykuły o pewnym polityku: "*** zachowuje się jak mały piesek, jak nie może ugryźć to chociaż obsika przeciwnika":). Inne "złote myśli":
2007 marzec 14 - I znowu dzień liczby Pi (3.14). Uczestniczyłem w ważnym momencie odkrycia nowej stałej matematycznej. Nazywa sie "ęć":) i spełnia zależność:
2007 marzec 14 - Z ciekawostek. Jak się okazuje miejsce mojej pracy jest położone na terenie dawnego cmentarza, jak się domyślam umiejscowionego przy kościele Karmelitów, nawet w kącie podwórka pozostała stara cmentarna kapliczka wykonana z cegły. Dzisiaj panowie kopali na podwórku, wykopali czaszkę i kość ludzką. 2007 marzec 13 - Polecam blog a właściwie dwa blogi z grafikami, których autorem jest Grzechu: [grzechubak.bloog.pl] oraz [antigravity.bloog.pl]. 2007 marzec 13 - Opowieść, uwaga, tylko dla ludzi o mocnym sercu: "Miałam sekcję zwłok na medycynie sądowej. Sekcja nie taka zła... zupełnie jak w sklepie mięsnym: flaczki, watróbka, serce, płucka. Najgorsze piłowanie czaszki ręczną piłką ale jak już wyciągną flaki wszystkie i nie widać człowieka to mięsny, luzik." 2007 marzec 9 - Hot news:)
2007 marzec 8 - Akcja z serii "z przodu mokro z tyłu gęsto" czyli bliskie spotkania z drukarnią, trochę nerwów człowieka kosztowała kontrola procesu drukowania materiałów (a dokładniej teczki na dokumenty) na targi pracy - i to akurat w Dzień Kobiet... miałem co prawda inne plany na ten wieczór, ale co zrobić - jak wynikało z oczekiwań mojego Szefa "to musi być dzisiaj załatwione... usprawiedliwieniem jest tylko wybuch bomby:)". Druk przeciągnął się do wczesnych godzin nocnych, na pocieszenie bardzo miły Pan Drukarz dał mi kilka arkuszy zdjęć tulipanów (widoczne poniżej). Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Kobiet! ![]() 2007 marzec 3/4 - Miało być widoczne całkowite zaćmienie Księżyca, no i było z tym że całowicie niewidoczne z powodu zachmurzenia. Oto relacje obserwatorów z innych miejsc Polski:
2007 luty 26 - Przeglądam sobie czasem forum internetowe o tematyce wykonywania projektów graficznych, czasem toczą się tam ciekawe dyskusje:)
2007 luty 23 - Opowieści z pracy, innymi słowy opowieści dziwnej treści:)
2007 luty 21 - afera w służbie zdrowia: Z informacji "ŻW" wynika, że tej sprawie śledczy przyglądają się szczególnie wnikliwie. Jak ustalili, G. operował chorego, a gdy po zabiegu pacjent miał już założone szwy, ktoś z personelu medycznego zwrócił uwagę, że brakuje jednego gazika. Lekarz miał to zlekceważyć, mówiąc: "Nie będziemy go otwierać". Tak ma wynikać z relacji świadków. To dobrze że w czasie mojej operacji nic we mnie nie zostawili, przynajmniej mam taką nadzieję:). PS. Na pocieszenie w moich cierpieniach mogę powiedzieć, że również Premier w tym czasie przeżywał swoje z powodu złamanej ręki. Złamana po fatalnym upadku ręka naszpikowana drutami i gwoździami zrasta się powoli. Paraliżujący ból pojawia się bez ostrzeżenia. Najczęściej atakuje w czasie bardzo pracowitych dni. - Premier bardzo cierpi. Narzeka na druty w kości. Nie jest mu łatwo! We wtorek podczas konferencji prasowej wszyscy mogli zobaczyć, że złamana ręka wciąż dokucza premierowi. Od samego początku wypadek owiany był mgiełką tajemnicy. Brak jasnych informacji zrodził liczne plotki. Złośliwi twierdzą, że premier albo upadł w miejscu mało popularnym (toaleta?), albo poślizgnął się np. na skórce od banana. 2007 luty 9 - Opowieści ze szpitala:). Weszła "siostra" i pyta: "kto chce na operację?:)", zgłosił się jeden starszy pan. Przywieźli go z powrotem następnego dnia rano. "Siostra" zaczęła mu poprawiać pościel i po chwili mówi: "A co my tu mamy?? Ciastko??". Pan przyznał się, że poprzedniego dnia przed zabiegiem córka schowała mu do kieszeni piżamy ciastko w czekoladzie na wypadek gdyby później zachciało mu się jeść. Ciastko musiało wypaść i on przez całą noc na nim leżał, tym bardziej że nie wolno mu się było ruszać. Co najgorsze czekolada się roztopiła i trzeba było wymienić prześcieradło:).
2007 luty 5 - Miałem przeprowadzony "zabieg" w szpitalu... zgodnie ze słowami lekarza "zrobimy to panu w jedno popołudnie" nastawiłem się na szybki powrót do domu i do zdrowia, jednakże jak się później okazało cała sprawa zajęła dużo więcej czasu niż "jedno popołudnie"... Co do zabiegu, kazano mi się przebrać w specjalny strój operacyjny wiązany z tyłu, przebywałem wtedy w normalnym pokoju szpitalnym z trzema łóżkami, były wielkie okna niczym nie zasłonięte a dalej stał doskonale widoczny wysoki blok. Pewnie z tego budynku gdyby ktoś chciał mógłby się naoglądać różnych scen:). Ale co więcej - po drugiej stronie budynku były prysznice, jak wynikało z opowieści "siostry" również zlokalizowane przy wielkich i niczym nie zasłoniętych oknach:). Tego samego dnia operowani byli także dwaj starsi panowie i co ciekawe - gdy następnego dnia rano opuszczaliśmy klinikę ci panowie od razu się ubrali i poszli a mi ciężko było się o własnych siłach ruszyć z łóżka... ale pewnie to już ich nie pierwszy z kolei pobyt w szpitalu i byli zapewne "zaprawieni w bojach":). 2007 luty 4 - Hasła socjalistyczne
2007 luty 2 - Czytam sobie czasem artykuły z serii "nie z tej Ziemi", o latających talerzach i o niezwykłych zjawiskach, poniżej kilka weselszych fragmentów: Pozdrawiam Was Fiodorze Fiodorowiczu! Zadaliście mi 11 pytań, na które odpowiadam jak potrafię najlepiej. Te talerze widziało mnóstwo ludzi. Było to na wiosnę 1947 roku - kiedy, nie pamiętam dokładnie - w Niemczech, w Swinemunde, na brzegu Morza Bałtyckiego w odległości 400-500 metrów. Pomiędzy 10 a 11 przed południem było ciepło i przyjemnie, na morzu sztil. Latało tam wiele talerzy. Ponad nimi znajdował się większy obiekt, przypominający oponę do Gaza-51. [!] 12 luty 1979 roku był takim samym jak inne dniem w mojej gonitwie za materiałami dotyczącymi katastrof-odnalezień NOLi. Rozmawiałem z Davidem Mannweillerem (redaktorem pisma Indianapolis News), który opowiedział mi o pewnym anonimowym źródle, które posiadało informacje na temat wydobycia ciała obcej istoty z wraku latającego spodka w roku 1948. Obiecał, że postara się zorganizować spotkanie z owym źródłem, jednakże zanim do tego doszło, owo źródło "wyschło". W pobliźu miejscowości Buulo Burde w Somalii zauwaźono tajemniczy obiekt przypominający wyglądem UFO lub satelitę. "Wieczorem w ostatnią środę nad naszymi głowami przeleciało duźe urządzenie i chwilę później usłyszeliśmy głośny huk", powiedział Ilyas Ali, wieśniak mieszkający w pobliźu miejsca upadku obiektu. Ilyas mówił o urządzeniu, źe za dnia lśni, nocą zaś oddaje światło i wydaje dziwne odgłosy przypominające nieznany tubylcom język. Spadające urządzenie zabiło pasącego się nieopodal wielbłąda. ...pisemne oświadczenie, podpisane przez jedenastu ludzi - w tym naczelnika poczty, szeryfa i sędziego - poświadczyło o prawdomówności Hamiltona. Dzisiejsi badacze odkryli później, że Hamilton należał do Klubu Kłamców i sfabrykował całą historię:).
2007 styczeń 25 - "Złote myśli".
2007 styczeń 25 - Dwie opowieści internetowe pierwsza pod tytułem "Polowanie na kaczki", natomiast druga "Strusie pióro", obydwie raczej drastyczne. Grupa Australijczyków wybrała się na polowanie na kaczki na jeziorze Cairn Curran Reservoir pod Castlemaine. Na czele łowców stal George z Melbourne, dysponujący lekka, tania aluminiowa łódka, zdolna zabrać najwyżej 3 osoby. Do korabia weszło jednak pięciu mężczyzn, którzy załadowali także sześc. strzelb i trzy skrzynki z amunicja po 25 kg każda. Zabrakło natomiast miejsca na kamizelki ratunkowe. Myśliwi mieli natomiast na sobie wysokie buty nieprzemakalne, w których nawet mistrz olimpijski by utonął. George po raz pierwszy zabrał ze sobą na polowanie 7 letniego syna, by "pokazać chłopakowi męska przygodę". W odległości 300 m od brzegu przeciążona lodź wywróciła się. Łowiący w pobliżu wędkarze zdołali ocalić trzech myśliwych. George, jego przyjaciel oraz dziecko, które przecież w niczym nie zawiniło, zginęli. Życie stracił natomiast 90 letni David z Arkansas, który zapragnął zdobyć darmowe strusie pióro. Jak było do przewidzenia, ciągnięty za ogon struś samiec kopnął człowieka. 2007 styczeń 24 - Opowieści z pracy:).
2007 styczeń 24 - Spadł śnieg, w związku z tym jak ktoś dzisiaj powiedział "dzisiaj jest ruchome święto zaskoczonych drogowców":). 2007 styczeń 22 - Kometa C/2006 P1 McNaught robi prawdziwy show dla obserwatorów na południowej półkuli Ziemi, poniżej zdjęcie ze strony [spaceweather.com]:). ![]() 2007 styczeń 18 - Przez Europę i przez Polskę przeszedł orkan "Cyryl" przynosząc różnego rodzaju straty. Na przykład u mnie w domu wiatr przewrócił drzewo sąsiada na jeden z naszych budynków gospodarczych. Sprawozdanie na żywo z wichury z różnych części świata:
2007 styczeń 17 - Zakup nowego komputera, dotychczas pracowałem na komputerze z procesorem 266 MHz, który jednakże do internetu i do mniejszych projektów graficznych okazywał się wystarczający. Sprawuje się bardzo dobrze, nie jest tak jak ktoś kiedyś powiedział "najnowszy komp, światowej jakości złom, made in krzaki":). Nieco przekroczyłem limit przeznaczony na tą inwestycję, ale dzięki pomocy finansowej przeżyję do końca miesiąca:). 2007 styczeń 12 - W związku z bezśnieżną i raczej łagodną zimą pojawiają się w sieci gadu-gadu na przykład takie opisy: \o/  ¬_o
2007 styczeń 10 - Wieczór komety C/2006 P1 McNaught, taki zdarza się raz na 40 lat:), gdyż tak rzadko pojawia się na niebie taka jasna kometa. Obserwowałem ją z najwyższego piętra pewnego budynku przez otwarte okno przez jakieś 20 minut. Przyszła sprzątaczka i spytała co tu robię. Głupio było powiedzieć, że oglądam zjawisko widoczne raz na 40 lat, bo przecież by raczej nie uwierzyła, ale powiedziałem coś tego typu. Jak się dowiedziałem powinienem zgłosić moją obecność na portierni, nie wiem czy podejrzewali mnie o jakieś skłonności samobójcze...:)
![]() 2007 styczeń 10 - W siecie pojawił się plebiscyt na "słowo roku 2006", kandydują: "irasiad", "wykształciuchy", "czasowstrzymywacz", "rydzykanci", były jeszcze propozycje "kaczopodwajacz" oraz "kopytko".
2007 styczeń 10 - Afera goni aferę:
2007 styczeń 1 - Premiera nowej wersji strony o astrofotografii, powstawała ona bardzo wolno chyba od lipca, ale jestem zadowolony z obecnej oprawy graficznej. Istnieje możliwość obejrzenia pod adresem [www.astrofotografia.prv.pl], zapraszam. 2007 styczeń 1 - Wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2007:). Zrobiłem kalendarz ze zdjęciami zabytków Krakowa, został wydrukowany w drukarni cyfrowej i oprawiony:). ![]()
Ze względu na dużą objętość dział plotki został podzielony na kilka części:
![]()
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| opowiesci.dl.pl |