Plotki [2009]

andre.iq.pl

Plotki

Teksty

Polecam

Obrazki

Przepisy

Zdjęcia

O stronie

Linki

Plotki

Ze względu na dużą objętość dział plotki został podzielony na kilka części:

Ostatnio dodane

2003

2004

2005

2006

2007

2008

2009

2010

2011

2012

2013

Grudzień 2009

2009 grudzień 31 - Podsumowanie roku: ilość zmian pracy: 0, ilość przeprowadzek: 1, ilość posiadanego potomstwa: 1. Przeprowadzone zostały prace nad jednym dużym projektem dla własnych potrzeb oraz kilkoma mniejszymi.

2009 grudzień 24 - Czas świąteczny organizowany przez personel naziemnegy Pana B. Jak ktoś powiedział zawsze się dziwił dlaczego tak brzmią słowa kolędy "...a Józef Stalin, a Józef Stalin ono pielęgnuje...":).
Według badań zakupy przedświąteczne dla mężczyzny to jak lot w kosmos. Dlatego przeprowadziłem je o 4 nad ranem w centrum handlowym, mało ludzi, zero kolejek, a przy okazji spotkałem pana portiera z akademika, nie zmienił się przez kilka lat. Wśród półek sklepowych z akcesoriami kosmetycznymi ktoś wcisnął torbę pieczarek. A karp mówi z billboardu "daję głowę":).

Jeszcze 20 lat temu pan Stanisław sprzedawał nawet 5 ton żywego karpia przed świętami. - Po karpia stały kolejki i ludzie brali nawet po kilka sztuk - wspomina Wojas. - Pamiętam historię, kiedy w nocy od naporu wody pękło akwarium, w którym pływały karpie. Gdy rano przyszedłem, po podłodze skakały ryby, woda stała w całym lokalu. Czy zniechęciło to klientów? A skąd, sami łapali ryby. Wszystko sprzedaliśmy na pniu.

2009 grudzień 23 - Przegląd komentarzy na portalach internetowych:
» Spoko, na biosie od sonego padła mi spawara litka 1213s
» ----
» "Uczeń może otrzymać jeden punkt za zadanie krótkiej odpowiedzi"...
» Yyyyyyyy..... do tej pory myślałam, że zadaje się pytania...
» ----
» Artrosis do kotleta na weselu?... heh...
» Na weselu własnego klawiszowca. :) Bawiliśmy się świetnie, mimo braku kotletów. :)
» ----
» - Tata mi wczoraj wystrugał, a dzisiaj kupiłem myszkę w sklepie zoologicznym, powiedzcie jak ją podłączyć, abym mógł zobaczyć ją na monitorze z płyty wiórowej, proszę o pomoc
» - Ja mam komputer za 8900, monitor za 2999, myszkę za 260, drukarkę za 1200, i co teraz cwaniaki?
» - [Re: cwaniaki] no to słabiutką drukarkę masz...
» ----
»  Na razie drukarnie z Wawy dają ciała i na jakości i na terminie. Dlatego jak robię duże sprawy, to drukuję w małych drukarniach na "zad*piach". Jeszcze wpadki nie miałem z nimi.
» ----
» Następnie dostarczałem FARBĘ, którą dodaje się do "parówek", która nadaje kolor i smak wędzarni. Batony znanej firmy dojrzewają na aucie w odpowiedniej temperaturze. Dodatki do piekarni to 90% chemia: płyny, proszki i sztuczne owoce, tak, tak - OWOCE. A czy ktoś wie, że aby kierowca mógł wozić Coca-colę, musi mieć ADR, czyli uprawnienia do przewozu ładunków niebezpiecznych, i to nie podstawowe tylko pełne. Takich przypadków jest wiele, to tylko przykłady.

2009 grudzień 20 - Cytaty/Złote myśli:
» Łamiemy zasady / Przekraczamy granice
» Reklama dźwignią handlu
» Wzmożona kontrola podstawą wzajemnego zaufania
» "Tańczący z wiadrami" i "Przeminęło z wiadrem"

2009 grudzień 15 - Opowieści z pracy:
» Liczę na to, że przyjedzie jutro Master of Klepka
» Popatrz, mam uruchomione 2 winampy i żaden nie działa
» Master of Disaster
» Jedna laska nazwała koty (a ona robiła zdjęcia): Canon, Nikon i Eos
» A nie ma instrukcji obstrukcji?

2009 grudzień 4 - Powrót do domu z zakupów, akurat chwilę po tym jak rzucił się z wiaduktu samobójca i leżał nieżywy na ulicy... powstały ogromne korki, cały ruch został zdezorganizowany.

2009 grudzień 4 - Pomoc dla schronisk dla zwierząt... ciekawe zostały nadane imiona psów, na przykład: "BERTA jest w schronisku od 2003 roku" albo "DEWELOPER jest w schronisku od 2004 roku".

Listopad 2009

2009 listopad 25 - Praca przy przygotowaniu książeczka o sałatkach. Z otrzymanych materiałów można się było dowiedzieć kilku ciekawostek, jak na przykład: "Mało doceniana u nas cykoria (a szkoda!) zawiera szereg składników mineralnych, takich jak żelazo, potas, magnes"! Ciekawe że magnes występuje w składnikach do sałatek...:)

2009 listopad 24 - Klimaty świńskiej grypy, która robi istatnio dużą karierę w mediach.

Cieszcie się moi oponenci, dopadła mnie świńska grypa. Patrzę w lustro i póki co nos mam ciągle ludzki. Dla wszystkich zasmuconych moim stanem zdrowia informacja - wyleczę się sam bez użycia szczepionek i zapewnień...

Nie martwmy się emeryci i renciści, nie jest aż tak źle - nasi władcy podobno (podało radio Erewań) przygotowują nam zaskakujący przywilej w formie ustawy: jako jedyni będziemy mogli przechodzić ulicę na... czerwonych...


PS. Rzecznik Praw Obywatelskich walczący o szczepionki sam zachorował na grypę.

2009 listopad 22 - W kościele było kazanie dla dzieci o królu, co może król i jaką ma władzę... ksiądz zadał pytanie "jak może ukarać król" na co otrzymał odpowiedź: "dożywocie":). Wyczuwając niebezpieczeństwo zaproponował: "dalej już może nie idźmy...", jednak dzieci zaczęły podsuwać coraz nowe pomysły: "kara śmierci", "skrócenie o głowę":).

2009 listopad 19 - Kawał na rozweselenie: idą 2 koty przez pustynię... "ej, stary, nie ogarniam tej kuwety":)

2009 listopad 17 - Miał być widoczny deszcz Leonidów, nawet patrzyłem przez jakiś czas na niebo, ale było w przeważającej części zachmurzone. Relacja jednego z obserwatorów: "Obserwację Leonidów w tym roku przeprowadziliśmy z grupą największych optymistów na terenie ogródków działkowych. Przez całą noc padał deszcz, ale niestety nie Leonidów tylko taki zwykły wodny.":)

2009 listopad 16 - Przegląd prasy internetowej.

13 listopada, w piątek wieczorem naszego czasu NASA ujawniła pierwsze wyniki bombardowania Srebrnego Globu, które odbyło się na początku października. Wtedy w dno księżycowego krateru Cabeus uderzył ostatni człon rakiety Atlas-V, wybijając dziurę o średnicy blisko 20 m i głębokości kilku metrów. A po chwili roztrzaskała się tam mała sonda LCROSS, która śledziła pocisk i przeleciała przez wzbitą przez niego wysoko nad powierzchnię Księżyca chmurę pyłu. Po co to wszystko? Amerykanie szukali dowodów na to, że w kraterze jest zamrożona woda. Jak komentował gospodarz popularnego w USA talk show David Letterman: "Jak zwykle, najpierw bombardujemy, a potem szukamy dowodów".

21 grudnia 2012 roku świat nie przestanie istnieć. Ziemia przetrwa - donosi Fox News. Stacja cytuje potomka Majów Apolinario Chile Pixtun, który mówi, że jest już zmęczony ciągłymi pytaniami o nadchodzący koniec świata. Ma to związek z faktem, że znany nam kalendarz Majów kończy się właśnie 21 grudnia 2012 roku. Jego zdaniem zapowiedź zagłady świata to wymysły Europejczyków. Jego słowa potwierdza meksykański archeolog. Na kamiennej tablicy, znalezionej kilkadziesiąt lat temu podczas budowy autostrady, faktycznie można odczytać datę 2012 roku. Napisano tam, że coś "zstąpi z nieba". Problem w tym, że pojawiają się tam także daty wykraczające daleko poza ten rok. Jest tam mowa chociażby o roku 4772 - mówi Guillermo Bernal z Mexico's National Autonomous University. Jego zdaniem zapowiadana apokalipsa to wymysł zachodnich, chrześcijańskich społeczeństw, których "wizje końca świata już się wyczerpały". (=>

De montfaucon de Villars podaje fascynujący opis otwarcia grobu różokrzyżowca Christiana Rosenkreuza. Kiedy członkowie jego bractwa wkroczyli do krypty 120 lat po jego śmierci, znaleźli w niej zwisającą z sufitu jasno świecącą wieczną lampę. "Była tam statua ubrana w zbroję [robot?], która zniszczyła lampę, kiedy otwarto grób".

2009 listopad 7 - Wyjątkowo wcześnie w tym roku zaczęli roznosić swoje kalendarze kominiarze. Na otrzymanym/zakupionym kalendarzu zauważyłem pozostałości po projekcie, który przygotowywałem dla pana kominiarza pracując w drukarni rok temu.

2009 listopad 4 - Po kilku (~5) latach poszukiwań udało mi się znaleźć utwór zespołu [Dive3d - Czas]. Polecam!

2009 listopad 4 - Z bieżących projektów przy których pracuję: książeczki dla dzieci, seria opakowań na żółte sery, a poza tym w ostatnim czasie powstaje propozycja piwa o nazwie "El Torpedo":). Z dziwniejszych projektów była taśma metrowa dla pewnego supermarketu budowlanego. Co do książeczek z bajkami, dostałem raz poprawki: "Co robi w tej bajce lew? Tu powinny stać jurty":)

2009 listopad 1 - Niezwykła podróż tajemniczym pociągiem-widmo w dniu Święta Zmarłych. Sprawdziłem w internecie czy będzie jechał, dodatkowo kupując bilet przy kasie jeszcze się upewniłem pytając panią w okienku; inni pasażerowie dzwonili na infolinię PKP. Pomimo tego pociąg nie został zapowiedziany i nie wjechał na stację, nie podano też żadnej informacji, że się spóźni. Po odczekaniu około pół godziny inni podróżni też zaczęli się niecierpliwić, więc poszedłem do pani z okienka spytać się co z tym pociągiem - ona zdziwiona spytała "a nie przyjechał?:) Ostatecznie jechałem innym pociągiem jeszcze pół godziny później, ale pozostali podróżni już chcieli robić rozróbę z jego obsługą...:)

Październik 2009

2009 październik 23 - Przegląd prasy, artykuł o wiaderku.

Alicja I. z podopolskich Miłkowic pozwała sąsiada Waldemara J. o to, że 27 maja 2008 r. umyślnie uszkodził jej plastikowe wiadro warte 10 zł. Miał je kopnąć tak mocno, że zawisło na gałęziach pobliskiego krzewu. Alicja I. wezwała policję, sprawą zajął się sąd grodzki.
Waldemar J. zapewniał, że nic nie wie o wiadrze. Przekonywał, że jest inwalidą, a sąsiadka złośliwie ustawiała przedmioty w przejściu. Pokazał tez filmik z komórki, który miał dowieść, że sąsiadka oskarżyła go fałszywie, bo wciąż używa wiadra. Alicja I. na to, że filmik jest zmanipulowany, bo nakręcono go, kiedy wiadro było sprawne.
Sędzia powołał biegłego z zakresu przestępczości komputerowej. Jego odpowiedź niewiele wyjaśniła. Uznał, że filmik może być zmanipulowany, jeśli przed jego nakręceniem zmieniono datę w telefonie. Koszt opinii biegłego - 90 zł.
Potem sąd kolejno przesłuchiwał policjantów. Niewiele pamiętali. W lutym koniec był blisko - powódka domagała się od sąsiada 10 zł za wiadro i 200 zł na PCK. Ale J. w ostatnim słowie zażądał, by wiadro mu okazano. - Gdyż nigdy go nie widziałem - argumentował.
Wiadro wciąż było u matki poszkodowanej, więc sąd nakazał policjantom, by w obecności wszystkich zainteresowanych dokonali oględzin wiadra i sporządzili fotografie. Przed kolejną rozprawą policja poinformowała sąd, że trzykrotnie nie zastała J. w domu, więc oględzin dokonano bez niego.
W kwietniu pozwany zażądał eksperymentu procesowego, by udowodnić, czy kopnięcie wiadra rzeczywiście może je zniszczyć. Sąd powołał biegłego. Ten ocenił, że kopnięciem można było uszkodzić plastikowe wiadro. Koszt opinii - 229 zł.
W maju zapadł wyrok: J. jest winny uszkodzenia wiadra, kara wynosi 50 zł. Ale J. postanowił apelować. Wczoraj Sąd Okręgowy w Opolu umorzył sprawę.

2009 październik 22 - Ksiądz powiedział: "W przyszłą niedzielę zmieniamy czas na zimowy i śpimy godzinę dłużej. Proszę nie przychodzić wcześniej do kościoła":).

2009 październik 21 - Cytaty/złote myśli:
» Sytuacja zmienia się jak w peryskopie
» Niech on nie miauczy, niech się odszczekuje swoim prześladowcom; zróbcie mi przebitkę kota na wierzbie. Czy konie mnie słyszą?
» Prezydent zawstydził Turbodymomana - usiadł jednocześnie na 2 krzesłach. I rzeczywiście - wydarzenie to miało naprawdę miejsce podczas jakiejś uroczystości w teatrze:).
» ...jeżeli to jest kłopot, to możemy go rozwiązać za pomocą biletów Narodowego Banku Polskiego

2009 październik 19??? - Kibice zbojkotowali ostatni mecz polskiej reprezentacji nie przychodząc na stadion, a piłkarze zbojkotowali go strzelając sobie samobója.

2009 październik 15 - W związku z trwającą około tygodnia chorobą oka zmuszony byłem zaprzestać czytania książek podczas dojazdów do pracy autobusem. Zamiast tego pojawił się audiobook - pod roboczym tytułem "Z pamiętnika bimbrownika":).

2009 październik 14 - Nagły atak zimy, powrót autobusem do domu zajął godzinę i 45 minut zamiast 40 minut jak zwykle. Zwątpiłem że wsiądę do autobusu którym zwykle jeżdżę, podjeżdżał raz na pół godziny (zamiast co 10 minut) i nie był w stanie zabrać wszystkich ludzi. Kierowca powiedział przez głośniki: "niech z trzecich i czwartych drzwi wysiądą po 2 osoby bo inaczej do rana tak będziemy wsiadać..." - na co pani z przystanku stwierdziła że jeszcze się zmieści i po wzięciu rozpędu próbowała się wepchać. Co ciekawe, udało jej się, chociaż jej reakcja wzbudziła wesołość pozostałych ludzi stojących na przystanku.

2009 październik 11 - W skrócie: w sklepie sprzedawany był produkt o nazwie bakanos, jakiś czas temu utopiła się mucha w wodzie z wysterylizowanym smoczkiem dla Ali, a kierowca pewnej furmanki jadąc powolutku przez miasto siedział sobie spokojnie wcale nie zważając, że ustawił się za nim sznur samochodów nie mogących go wyprzedzić ze względu na zakaz wyprzedzania:).

2009 październik 3 - Reguła obserwatora: "Dużo można zaobserwować gdy się patrzy"... zauważyłem, że na skróty przez ogródek przechodził sąsiad ubrany w elegancki garnitur i niosący w jednej ręce bukiet kwiatów, a w drugiej gazetę z dużym tytułem o śmierci Marka Edelmana. Nie wiadomo dlaczego nie mógł przejść normalnie chodnikiem...

2009 październik 1 - Cytaty/złote myśli:
» *"Jest na tym forum jeden wybitny cytatowicz" - Każdą rewolucyjną ideę można podsumować trzema fazami - to niemożliwe, nie będę marnować czasu - to możliwe ale nie warte zachodu - mówiłem przez cały czas, że to był dobry pomysł (Prawo Clarke'a).
» Zakrycie kaloryfera
» [...] To Donaldinio wracał z treningu... a Schetyniesku czekał za rogiem!
» Planeta Małp - siedziała kaczka z małpą przy jednym stole i tak sobie dyskutowali nad zmianą nazwy Ziemi. Mały chce Kaczorplanet a koleś obok Planeta Małp, ja stawiam na ZOOPLANET
» Jak najbardziej odbyło się to spotkanie i Prezydent, a właściwie jego Zastępca działa na całego!!!!! Ponieważ sprawa jest w toku, nie można ujawnić zbyt wiele z tych zakrojonych na szeroką skalę działań!!! Troska z jaką traktują nas instytucje nie ma sobie równych, trwające bez końca burze mózgów jak najlepiej rozwiązać nasz problem sprawiają, ze zajmujący się ta sprawa nie mają nawet czasu, żeby odebrać telefon. W naszej sprawie wyrabiane są nadgodziny a Mecenasi Miejskiego w pocie czoła wertują grube księgi, w poszukiwaniu odpowiednich paragrafów. Miasto nie zgodzi się aby ten nabrzmiały czyrak niesprawiedliwości i ludzkiej krzywdy dłużej szpecił jego oblicze!!!
» za niemieckich czasów pewnego dnia nie było rodziców w domu, byli tylko moi bracia. Przyszli Niemcy i zaczęli pytać: "gdzie ma tata karabin", a mój brat powiedział: "a w portkach". Tamci się tylko ośmiali, a nasz tata rzeczywiście nosił w portkach karabin...
» moja wina - myślałem że "nie" znaczy "tak" [dr House]

Wrzesień 2009

2009 wrzesień 24 - [Dygresja: pracujemy ostatnio nad projektami opakowań na sery żółte]. Wizyta w sklepie: "Tego sera z dziurami czy bez dziur?" - spytała sprzedawczyni panią, która miała kilka dziur w swetrze (taki styl), na co ona odpowiedziała: "a wszystko jedno"...:)

2009 wrzesień 22 - Od razu było wiadomo, że Jest Dzień Bez Samochodu - można to było poznać po ogromnych korkach spowodowanych przez zamknięcie centrum miasta dla ruchu samochodowego:)... chyba nie o to chodziło, trochę inne chyba były zamierzenia osób podejmujących taką decyzję... w efekcie skutek był odwrotny do zamierzonego.
PS. Istnieją też dni bez:
» papierosa
» przekleństw
» internetu
» łapówki
» telefonu
» telewizora
» happy endu
» spodni w metrze
» stanika
» zakupów
» narzekania
» niczego
to jeszcze nie koniec listy...:)

2009 wrzesień 15 - Z serii opowieści dziwnej treści.
» Usłyszana ostatnio opowieść o lekarstwie, chyba coś przekręciłem, ale ogólny sens został raczej zachowany. "Byłem u lekarza aby mi przepisał maść do smarowania. Lekarz mnie zbadał i dał receptę na lek, który w aptece kosztował 600 zł, ale wcale nie pomagał na moje dolegliwości. Poszedłem wobec tego do znajomego profesora, który powiedział: "nie mam zbyt dużo czasu, ale niech pan poczeka, rzucę okiem" i poradził wykupić w aptece lek robiony na zamówienie. W aptece potrzebowali kilka dni, aby wykonać tą miksturę i kiedy poszedłem po odbiór to ze strachem spytałem o cenę, a pani powiedziała "3,20". I maść od razu mi pomogła:)."
» Pozwoliłem dziecku się bawić tym urządzeniem... niech się bawi - to tylko prostownik...:)

2009 wrzesień 10 - Powodzie w Turcji i innych miejscach na świecie, poniżej relacje:

Zatonął statek. Ulewne deszcze i burze nad Morzem Czarnym doprowadziły także do zatonięcia statku Kramco będącego pod banderą Kambodży. Statek w wyniku uderzeń silnej fali po prostu rozpadł się na dwie części.

Los Angeles zalała woda z rury - awaria rury z 1914 r. Wielka powódź w Mieście Aniołów. Pękła magistrala sprzed pierwszej wojny - zalany został między innymi Ventura Boulevard, jedna z głównych arterii miasta. W części miasta wstrzymano ruch, w jednej ze szkół podstawowych stworzono schronisko dla uciekających przed powodzią. Ulica do odbudowy. Pękła rura z czasów carskich. Co najmniej do wieczora potrwa usuwanie awarii magistrali. Woda z pękniętej magistrali zalewała miasto przez 4 godziny - dopiero po tym czasie udało się zastopować wyciek. Awarii uległa rura wodociągowa o średnicy 64 cali. Nie ma informacji o poszkodowanych. Strażacy uratowali jedną osobę - kierowcę, którego samochód porwała powódź.

2009 wrzesień 7 - Wszedł do kin nowy film "Janosik". W związku z tym kilka wpadek filmowych z polskich produkcji: we wspomnianym "Janosiku" krowy mają na uszach unijne "metki", w filmie "Krzyżacy" pojawiają się na horyzoncie słupy od prądu, a w "Panu Wołodyjowskim" w scenie bodajże oblężenia zamku przejeżdża na horyzoncie ciężarówka:).

2009 wrzesień 7 - Cytaty / Złote myśli
» O ostrzeżeniu przed wielkimi burzami wiedział tylko przyjmujący go fax i poczta elektroniczna odbierana w godzinach pracy
» w średniowieczu znieczulanie pacjenta przed operacją było proste - wkładano na głowę hełm i uderzano drewnianym młotem
» odbiór jest lepszy, kiedy cię tu nie ma [dr House]

2009 wrzesień 7 - W skrócie: istnieje rewolwer systemu Buldog, w najbliższych dniach ma miejsce koncert zespołu o ciekawej nazwie Bulbulators, a Andre w czasie ostatnich kilku tygodni złamał łącznie 2 łopatki do mieszania jedzenia w patelni. Zawodniczce spadł łańcuch w rowerze, a Polacy przed wycofaniem ze sprzedaży wykupili w sklepach żarówki 100-watowe, aby mieć na zapas - dobrze pomyślane, mają nasi rodacy łeb na karku:). Jak podaje pewna gazeta pies posiada umiejętności intelektualne 2-latka, a przeciętny Polak idzie do filharmonii raz na 80 lat. Przekleństwa definiowane są jako "niemedyczne nazwy części ciała" oraz "inne profesje", "najstarsze profesje na świecie"...:)

2009 wrzesień 2 - Widać wyraźnie, że rozpoczął się rok szkolny, pojawiły się korki na mieście, w autobusie jeździ teraz dużo więcej ludzi, tak że nie ma miejsc siedzących (technika jazdy - tzw. "na glonojada").

Sierpień 2009

2009 sierpień 28 - Nowy system na komputerze w pracy. Z przemyśleń komputerowych dotyczących potocznego nazewnictwa komputerowego... w 2005 roku spotkałem się z określeniem "Laptok", jakiś czas temu był "PenDrak" a ostatnio "SnopDrive":).
[Dodane 1 października 2009] Kuba miażdży system... nadał nazwy swoim dyskom: partycja c: - Doda, partycja d: - Pudzian

2009 sierpień 28 - Gwiezdna pomoc - miałem okazję napisać część dialogu do sztuki teatralnej we fragmencie o tematyce astronomicznej.

2009 sierpień 25 - Taki podejrzany SMS przyszedł: "Tu Janina z Komisji ds. Nagród. Sprawdziliśmy dokładnie. Numer 786****** ma duże szanse na wygraną, a nie odnotowaliśmy rejestracji. Pisz GRA na 73***/3,66zVAT"

2009 sierpień 16 - Opowieści rodzinne... między innymi dowiedziałem się że jak byłem mały to włożyłem sobie zapałkę do ucha:).

2009 sierpień 2 - Urodziła się mała Alicja. W jednym miejscu ma czerwony ślad - jest to tak zwany "dotyk bociana". Z doświadczeń pierwszych dni... dużo się działo... w szpitalu lekarz patrząc na moją wypchaną torbę powiedział: "o, tyle nam pan łapówek przyniósł:)". Z kolei pani pielęgniarka środowiskowa powiedziała: "jak jest nowa pielucha to musi się coś dziać":). Hitem był zakup wózka, wózek został zamówiony kilka dni wcześniej, był telefon od sprzedawcy że towar jest już do odbioru, po czym w dniu odbioru dziecka ze szpitala w sklepie sprzedawca powiedział: "nie wiem jak to panu powiedzieć... bo ja sprzedałem pana wózek...". W kwestii złożenia łóżeczka dla dziecka zakupionego przez internet muszę powiedzieć, że projektanci tak obmyślili szczegóły rozwiązań konstrukcyjnych, że aby go złożyć należało poświęcić kilka godzin przy aktywnej pomocy kobiety w ciąży... Z ciekawostek - jak się okazuje na uspokojenie dziecka może się okazać dobra suszarka do włosów... wystarczy włączyć i spowodować szum, a spore szanse że płaczące dziecko się uspokoi:). A skrajnym przypadkiem był zakup odsysacza do kataru... pani w aptece spytała czy to ma być urządzenie obsługiwane ustami, czy tez podłączane do odkurzacza:). Co więcej z wydarzeń pierwszych dni... zgubiłem listę rzeczy do kupienia:)

2009 sierpień 2 - Praca przy robieniu sałatek na zimę, poniżej podaję przepisy, warte wypróbowania:

Przepis na sałatkę jarzynową - po 1 kg: papryka, pomidory, kapusta (zwykła, włoska itp.), marchew. Cebula, ogórki - to wszystko zetrzeć, posolić i odstawić na 24h. Zalewa: 1 szklanka cukru, 1 szklanka oleju, 1 szklanka octu. Zalewę zagotować, dodać odciśnięte składniki, gotować 10-15 min i gorące wkładać do słoików.
Przepis na mizerię - na 1,5 kg ogórków pociętych w plasterki robimy zalewę z: 3 szklanki wody, 3 łyżeczki soli, 1,5 łyżki cukru, ocet (od 5 do 10 łyżek, warto spróbować na smak czy odpowiednio kwaśne, w razie czego można dać trochę więcej). Ogórki splasterkowane wkładamy do słoików, wrzucamy tam jeszcze po ząbku czosnku i szczyptę pieprzu, zalewamy zalewą. Obie sałatki trzeba po zrobieniu pasteryzować około 10-15 min we wrzątku.

Lipiec 2009

2009 lipiec 31 - Najnowsza aktualizacja, po długim czasie - około 3/4 roku (rekord:), ale najważniejsze że jest. W ostatnim czasie wiele się działo, było sporo różnych wydarzeń, w tym kilka smutnych, jednakże na tej stronie ze względu na jej charakter przedstawiane są przede wszystkim te wesołe. Niektórzy by byli ciekawi jeszcze pewnych informacji, których na razie nie umieszczam, ale pojawią się gdy nadejdą troche inne czasy...

2009 lipiec 26 - Hit ostatnich dni - niosąc tort urodzinowy byłem już parę kroków od celu, gdy nagle wyślizgnął mi się z rąk i upadł na podłogę obracając się w czasie lotu do góry nogami... pół biedy, że był w plastikowym opakowaniu...:)

2009 lipiec 25 - Prognoza pogody w TV, na uwagę zasługuje szczególna precyzja określeń: "te chmury będą się oddalać chyba w tym kierunku... nie jest powiedziane, że niebo będzie bezchmurne, to tu, to tam może trochę popadać... w poniedziałek jeżeli jakiś deszcz to raczej słaby... przewidujemy temperaturę około 25 stopni... we wtorek temperatura nie powinna drastycznie się zmienić... i ewentualnie może gdzieś-tam zagrzmieć..."

2009 lipiec 24 - W skrócie: szef pewnej firmy rozmawiając przez telefon w samochodzie zmieniał biegi tą samą ręką w której trzymał komórkę, co skutkowało kilkusekundową przerwą w słuchaniu niekończącego się ciągu słów rozmówcy - rozmówca o tym nie wiedział i nikomu to nie przeszkadzało:). Z kolei widziałem przypadkowo na własne oczy jak w jednym barze pani robiła zdjęcie telefonem komórkowym talerzowi zupy, który właśnie zamierzała zjeść - ciekawe czy to był widok na tyle smakowity, czy też w talerzu było coś nie tak..:) Co więcej się wydarzyło - klub sportowy Wisła znalazł się za burtą europejskich pucharów, w upalny poranek weszła do autobusu pani z nartami w ręce (!) a pracownik drukarni strzepywał popiół z papierosa do stojącej obok paprotki (współczuję kwiatkowi:).

2009 lipiec 24 - Opowieści dziwnej treści.
» Przeprowadzaliśmy remont u takiej babki i ona strasznie marudziła. Położyliśmy płytki w kuchni, ale jej coś nie odpowiadało i chciała je zrywać i kuć ścianę. Na szczęście nasz kolega jej to wyperswadował, powiedział że w ścianie w tym miejscu idą rury i nie da się nic zrobić - chociaż tak naprawdę rury szły w innym miejscu:).
» Masz zszywacz? - Nie, wpadł do rynny. - Do rynny? - Bo mama blokowała okno, i powiał mocniej wiatr... Ale miałem 2 zszywacze.. i oba są w rynnie:)

2009 lipiec xx - Zmiana danych adresowych u dostawcy bezprzewodowego internetu, na pozór prosta czynność, ale wymagała około pół godziny czasu przy załatwianiu sprawy oraz dwóch wizyt u operatora. Ten czas potrzebny był na oczekiwanie na otwarcie strony internetowej, zalogowanie, podmianę jednej cyferki i sprawdzenie czy zmiany się zapisały. Udało się odnieść sukces dopiero przy drugim podejściu w innym dniu. Widocznie w tym salonie korzystali z własnych usług dostępu do internetu, tylko nikt się nie zastanowił czy to nie może zniechęcić obsługiwanych klientów. Proponowałbym osobiście skorzystanie z usług konkurencji, przecież nikt by się tego nie domyślł:).

2009 lipiec 22 - W Chinach widoczne było trwające najdłużej w XXI wieku całkowite zaćmienie Słońca. Jak podano w Teleexpresie (w innych programach informacyjnych podobnie), cytat: "Najbliższe zaćmienie będzie widoczne za 123 lata". Pojawia się pytanie - gdzie? czy w Chinach czy też może na całej Ziemi przez 123 lata nie będzie całkowitego zaćmienia Słońca? Bo faktem jest że już za rok, 11 lipca 2009 roku wystąpi całkowite zaćmienie Słońca w Chile. A dla ścisłości za 126 lat całkowite zaćmienie Słońca będzie widoczne w Polsce (między innymi w Krakowie) w październikowy poranek 2135 roku. Podsumowując - jak ktoś kiedyś powiedział: "raz w roku mamy zaćmienie Słońca, które zdarza się raz na 100 lat"...

2009 lipiec 16 - Przegląd niezwykłych artykułów internetowych ("Ranking głupców").

Katsuo Katugoru - japoński wynalazca, który bojąc się skutków trzęsienia ziemi i zalania Tokio wodami oceanu, skonstruował "kalesony bezpieczeństwa". W razie kontaktu z wodą, intymna część garderoby automatycznie wypełnia się sprężonym powietrzem i wynosi człowieka na powierzchnię. Ponieważ kataklizmu nie sposób przewidzieć, Katugoru nigdy nie zdejmował swoich kalesonów. Gdy wszedł w nich do zatłoczonego metra, mechanizm uruchomił się samoczynnie. Sprężone powietrze najpierw rozerwało mu spodnie, a potem poraniło kilku pasażerów, którzy z połamanymi żebrami trafili do szpitala.

Eduard Kremliczka - Czech, działacz Partii Emerytów. Był pewny wyborczego zwycięstwa i oświadczył publicznie, że jeśli jego partia nie przekroczy progu wyborczego, to zje żywego chrząszcza. Dotrzymał słowa.

Brazylijscy piloci na widok nadlatującego z przeciwka innego samolotu puścili stery, zdjęli spodnie i przyłożyli do przedniej szyby gołe pośladki. Ich maszyna straciła sterowność i runęła na ziemię.

Fernando Varro - terrorysta kolumbijski, który wysłał paczkę z bombą do ambasady USA. Na przesyłce zapomniał jednak nakleić znaczka, więc poczta zwróciła ją nadawcy. Varro otworzył pakunek i wyleciał w powietrze.

Angielski nałogowiec - który szczycił się tym, że nigdy nie przestaje palić. Zaczynał po przebudzeniu i do zaśnięcia odpalał jednego papierosa od drugiego. Niezbyt higieniczny tryb życia sprawił, że doczekał się hemoroidów. Leczył je, siadając w misce pełnej spirytusu, nie wypuszczając oczywiście papierosa z ust. Opary alkoholu zapaliły się, nastąpił wybuch i nieszczęśnik rzucił palenie już na wieki.

Niemiecki nałogowiec - który w czasie wędrówki po odludziu odkrył, że zgubił zapalniczkę. Ponieważ bardzo chciało mu się palić, wdrapał się na słup wysokiego napięcia i przytknął usta do drutów. Zapalił się nie tylko papieros, ale i ofiara nałogu.

Angielski lekarz amator - odkrywca nowej metody leczenia biegunki. Jak każdy wynalazca, przetestował ją najpierw na sobie. Metoda polegała na wykonaniu lewatywy z... cementu. Dzięki skomplikowanej operacji "odkrywcę" uratowano.

Szwedzki dentysta - który pacjentowi mającemu trudności z opłaceniem jego usług, zerwał wszystkie koronki, wydłubał plomby i oświadczył, że nie odda ich do czasu uregulowania rachunków. Dentysta stracił prawo wykonywania zawodu.

Troy Hurtubise - kanadyjski wynalazca kostiumu dla myśliwych polujących na niedźwiedzie. Strój miał być całkowicie odporny na kły i pazury zwierzęcia. Hurtubise sprawdzał go oczywiście na sobie i wszedł do legowiska niedźwiedzia. Poważnie ranny znalazł się w szpitalu. Po wyleczeniu, ponowił próbę. Z identycznym skutkiem.

Michael Gentner - amerykański akwarysta, który tak zdenerwował się na jedną rybę, że postanowił ją ukarać i połknąć żywcem. Ryba utknęła mu w przełyku, udusili się oboje.

I jeszcze jeden pasujący klimatem do serii:

Google stało się nieodłączną częścią życia, przynajmniej niektórych. Ludzie szukają tam przeróżnych informacji, od naukowych aż po "jak zawiązać krawat".
Najprawdopodobniej najoryginalniejsza była para włamywaczy z Kolorado, która użyła "gogli" by... włamać się do sejfu z 12 000 dolarów w środku w jednym z parków rozrywki. Uzbrojeni w kody dostępu do skarbów nie poradzili sobie jednak z samym sejfem.
Rabusie nie byli zbyt doświadczeni, ale kreatywni. Myśląc że to czarna farba, użyli na kamerach WD-40, biorąc przy okazji czujniki przeciwpożarowe za kamery. Po dotarciu do sejfu i kwadransie nieudanych prób włamania się do niego, poszli do pokoju obok, włączyli komputer, Google i wpisali po prostu "how to crack a safe" ("jak włamać się do sejfu").
Aby dopełnić absurdalności całej sytuacji, informacje znalezione naprędce w Google... okazały się bardzo pomocne. Złodzieje ukradli 12 000 dolarów, dodatkowo przywłaszczyli sobie jeszcze latopa i PlayStation. Do dziś nie zostali złapani.

2009 lipiec 18 - Robienie dżemów z wiśni. Rozpocząłem również produkcję wina numer 23 z czerwonych porzeczek i wiśni, skład podobny jak w przypadku pamiętnego i bardzo dobrego wina numer 9 z lipca 2004 roku, które woziłem do pracy w środkowej Polsce.
PS. 2009 lipiec 27 - Powstała lista win, możliwie najbardziej kompletna, jak tylko się dało zrealizować na podstawie archiwalnych zapisków. I tak na przykład dowiedzieć się można że wino numer 6 z ryżu i kompotu śliwkowego okazało się nieudane. Ciekawie z kolei przedstawia się historia wina numer 7, gdyż w czasie jego zlewania pękł balon:)
1 | 2002.07.24 (?), skład: porzeczki, jabłka
2 | 2002 październik, skład: winogrona, jabłka
3 | 2003.07.03, skład: porzeczki
4 | 2003.10.25 - 2004.02.28, skład: winogrona, jabłka
5 | 2003.12.29, zlane 2004.01.30 skład: rodzynki, ryż, cytryny, głóg, kompot śliwkowy (10 l)
6 | 2004.03.20, zlane 2004.07.01, skład: rodzynki, ryż, cytryny, kompot śliwkowy.
7 | 2004.03.06, zlane 2004.04.23 (pękł balon), skład: rodzynki, ryż, cytryny, kompot truskawkowy, kompot wiśniowo-porzeczkowy, 2 jabłka (10 l)
8 | 2004.07.08 wiśniowe
9 | 2004.07.23 wiśniowo-porzeczkowe
10 | 2004.10.16 winogronowe
11 | 2004.10.17 jabłkowe
12 | 2005.07.12 porzeczkowe
13 | 2005.07.16 malinowe
14, 15 | 2006.03.04? 2 wina (?) z głogu
16 | 2006.07.02 truskawkowe
17 | 2006.07.15 malinowe
18 | 2006.07.15 porzeczkowe
19 | 2006.11.26 winogronowe
20 | 2007.07.06 malinowe
21 | 2007.11.02 winogronowe
22 | 2008.11.08 winogronowe
23 | 2009.07.18 wiśniowo-porzeczkowe

2009 lipiec 17/18 - Astronomiczna sesja obserwacyjna pod ciemnym niebem trwająca całą noc - zaczęła się przed 22, a zakończyła po 4 nad ranem. Były 2 momenty grozy - szczekający głosem jak z horroru tajemniczy stwór, który okazał się być sarną oraz dziwny pojazd nieco hałasujący i przemieszczający się pobliską drogą - prawdopodobnie niewielki wózek z rupieciami pchany przez jakiegoś człowieka. Poza tym strasznie pogryzły mnie komary, ale ogólnie było warto. Poza hitem jakim było zakrycie gromady gwiazd Plejady przez Księżyc zaliczona została jedna kometa przebywająca 2 razy dalej niż orbita Marsa, kilka meteorów, przelot stacji kosmicznej z widocznymi panelami słonecznymi, odbyło się również polowanie na Plutona, na razie z nienajlepszym rezultatem. Co do polowań próbowałem również ustrzelić rzadkie zjawisko występujące podczas burzy, tzw. sprity - wielkie rozbłyski ponad rozległymi chmurami burzowymi - również z negatywnym skutkiem, ale jak na tak trudne do zaobserwowania zjawisko nie ma się co dziwić, gdyż w Polsce zostało zrobionych zaledwie kilka tego typu zdjęć.


2009 lipiec 15 - Zapiekanka z ryżem robiona na patelni, składniki: 2 rozdrobnione pulpeciki, 2 torebki ryżu, pomidor, cukinia, brokuły i kawałek pora - polecam.

2009 lipiec 14 - Opowieści z pracy:
[informatyk przy naprawie komputera] 
» sekcja zwłok? a zrobimy...:)
---- 
» Te zdjęcia są w sumie beznadziejne - to bardzo stary zakład, tak że trzeba wybrać jakieś najlepsze a nie np. jak gościu biedna chudzina w brudnych trampkach stoi przy "okazałym" urządzeniu.
---- 
» tak, tylko niepokoi mnie to słowo "darmowy"

2009 lipiec 10, 13, 14, 15 - Załatwienie dwóch spraw w urzędzie, zajęło w sumie 4 dni. Pani z okienka od wydawania dowodów osobistych miała podkładkę pod myszkę z napisem "Marihuana", z rysunkiem czarnoskórego człowieka palącego ogromnego papierosa i z motywami charakterystycznych zielonych liści:).

2009 lipiec 13 - Poranna sesja obserwacji Księżyca z balkonu - widoczne było morze Mare Orientale - trudne do zaobserwowania (gdyż znajduje się na niewidocznej stronie Księżyca), ale nie niemożliwe. Dzięki zjawisku tzw. libracji czyli "kołysania się" Księżyca w dłuższym okresie czasu możemy stopniowo oglądać szczegóły terenu położone za brzegiem księżycowej tarczy. W ten sposób dostępne jest do obserwacji około 58 % powierzchni Księżyca. A jako ciekawostkę mogę podać że na Księżycu istnieje twór nazwany Morze Moskiewskie - nazwa pochodzi zapewne jeszcze z czasów kiedy księżyc badały sondy z ZSRR.

2009 lipiec 11 - Nagła przeprowadzka, zorganizowana w ciągu około 10 dni, na szczęście na odległość zaledwie kilkudziesięciu metrów. W ramach zemsty na poprzednim właścicielu mieszkania zrobiliśmy akcję... pieczenia... a na razie nie zdradzę szczegłów...:)

2009 lipiec 10 - Wizyta przy postawionej pod koniec maja przy jednym z budynków AGH starej lokomotywie "Żyleta".

Żyleta stanęła na stacji AGH - ważąca 115 ton lokomotywa z 1943 roku stanęła na miasteczku studenckim AGH. Odnowiona lokomotywa wraz z tendrem i wagonem ze stacji PKP Łobzów była transportowana nocami. Najpierw z piątku na sobotę (wtedy dowieziono ją do zatoczki przystanku Kawiory, gdzie przeczekała całą sobotę) oraz z soboty na niedzielę (wtedy ostatecznie wjechała na teren miasteczka). Maszyna stanęła między budynkami B4 a B5 przy skrzyżowaniu ulic Czarnowiejskiej i Chopina. Przy niej powstaje stacja kolejowa, która ma wyglądać jak inne z okresu przedwojennego. Po uruchomieniu stacji będzie się tam znajdował punkt informacyjny uczelni. Takie wykorzystanie lokomotywy - nazywanej pieszczotliwie "Żyleta" - to pomysł studentów. Odnaleźli wrak lokomotywy na Pomorzu, po czym udało się im bezpłatnie przejąć ją od PKP, by po długiej restauracji przetransportować do Krakowa.

2009 lipiec 3 - Efektowne kolorowe niebo po zachodzie Słońca - kolory spowodowane zostały wyniesieniem do atmosfery dużych ilości SO2 po wybuchu wulkanu Sarychev na Wyspach Kurylskich.


2009 lipiec 2 - Dzień UFO rozpowszechniany w postaci plakatu przez jednego z kolegów z pracy. "W tym tygodniu gablota ścienna Małopolskiego Instytutu Kultury ubogacona została pracą Jakuba Skoczka. Artysta poruszył dość futurystyczny temat, gdyż w całości skupił się na Międzynarodowym Dniu UFO. - Zdecydowałem się wybrać dzień UFO ze względu na największy potencjał dziwności projektu - stwierdził Jakub Skoczek. - UFO jako temat obecny głównie w kinie klasy B, prasie brukowej i wszelkiego typu lubujących się w sensacyjnych doniesieniach portalach internetowych narzucił krzykliwo-śmietnikową estetykę, która zblazowanemu i znudzonemu dizajnerskością wszechrzeczy projektantowi wyjątkowo zasmakowała - dodał."


2009 lipiec 1 - Po wielu miesiącach przymiarek została oficjalnie uruchomiona pod nowym adresem moja strona internetowa o tematyce astronomicznej www.astrofotografia.net.pl.


Czerwiec 2009

2009 czerwiec 28 - Powstał projekt "Perfect Man" - to tak aby nie wyjść z wprawy w projektowaniu:)


2009 czerwiec 28 - W gazecie katolickiej "Niedziela" zostały opublikowane 2 zdjęcia astronomiczne mojego autorstwa.

2009 czerwiec 25 - Umarł Michael Jackson. przypomina mi się jego wizyta około 10 lat temu w jednym z europejskich miast - jego strój (czarna chusta na twarzy) była interpretowana jako "protest przeciwko zanieczyszczeniu powietrza w Europie":).

2009 czerwiec 21 - Na podwórku u moich rodziców przyplątał się pies o roboczym imieniu Kajtek. Co charakterystyczne spał skulony w kłębek na środku podwórka w czasie deszczu i wcale mu to nie przeszkadzało, chociaż mógł się schować pod jakiś daszek.

2009 czerwiec 20-22 - Cmentarne opowieści które przekazał Henryk M. - w pewnej miejscowości cmentarz był zlokalizowany na podmokłym terenie i podczas długotrwałej ulewy w czasie pogrzebu trumna pływała w grobie, tak że trzeba było ją obciążyć cegłami.

2009 czerwiec 18 - Mam bardzo smutną wiadomość - nagle i niespodziewanie umarła moja Mama. Pracowała wcześniej jako nauczycielka, odeszła od nas w ostatnim dniu nauki w roku szkolnym.

2009 czerwiec 16 - Akcja - na ulicy obok mojej pracy pojawił się zdewastowany samochód... wyglądało to na zemstę jakiejś żony... Rozbite okna i naniesione białą farbą napisy w stylu: "Dziękuję za córkę"


2009 czerwiec 15 - Opowieści z pracy:
» ...o, to bardzo dobrze [...] żona dzwoniła że mój syn właśnie zrobił pierwszą kupę do nocnika:)
----
» ja ci jeszcze jedną rzecz powiem... jakkolwiek byśmy tego nie zrobili...
» ...to i tak będzie źle:)
» czytasz w moich myślach:)

2009 czerwiec 13 - Udało się zdobyć przepis na bardzo dobrą zupę z pora - z mięsem i z serkiem topionym.

2009 czerwiec 11 - Polecam na czerwcowy deser placek z truskawkami - cienka warstwa ciasta, powyżej masa, na przykład budyniowa, a na wierzchu truskawki zalane galaretką.

2009 czerwiec 9 - Przykłady tak zwanych miejskich legend znalezione w sieci:

» zrzucanie przez Amerykanów stonki ziemniaczanej na PGR-owskie plantacje ziemniaków w czasach wczesnego PRL
» czarne wołgi, porywające ludzi w czasach PRL
» skorpion, który wylęgł się z egzotycznej rośliny doniczkowej i zabił właściciela
» tancerz z kopytami (diabeł) który bawił się na potańcówce
» nerki ludzkie znajdowane w pobliżu hoteli, gdzie uprowadzano młode dziewczyny z dyskotek i przeprowadzano na nich operacje
» rzekoma hibernacja Walta Disneya
» próby wyjaśnienia pochodzenia słów i skrótowców: np. "O.K." mający być skrótem wojskowym od "zero killed" ("brak strat"). W rzeczywistości jest to skrót od "Oll korrekt" (zniekształcone "all correct") - "wszystko w porządku"

2009 czerwiec 5 - Cytaty/złote myśli:
» - Ale on ma dziewczynę... - Spoko, spoko, każdy wagon da się odczepić
» ...to literówka wielka mi rzecz;] (czepialscy) " ,"[ort: samochud] ... masz jakis problem ?? zrobiłem pomyłkę, nie zauwarzyłem" [pisownia oryginalna]
» To już nie jest burdel - to pożar w burdelu - że wyrażę to słowami Jacka Kuronia.

2009 czerwiec 3 - Wybory do Europarlamentu, partie polityczne wykorzystały poddane niewielkim przeróbkom spoty przedwyborcze swoich głównych rywali. Oczywiście wykorzystany został cytat - przejęzyczenie Jarosława Kaczyńskiego "Głosując na Platformę Obywatelską pomożecie sobie, pomożecie Polsce":).

Maj 2009

2009 maj 15 - Opowieści z pracy:
» masz dane do CMS-a?
» tak, login: ***, hasła nie wpisujesz
» bez hasła?
» no widzisz, bez hasła... tylko dla wtajemniczonych:)
---- 
» mówiłem ci o ostatniej pasji mojego dziecka? ładunki wybuchowe

2009 maj 15 - W skrócie: pani w programie informacyjnym w TV powiedziała "połączył ich polski upiór... upór czywiście":), Szymon Majewski ujawnił, że w czasie majowego święta państwowego kompania honorowa oddawała honory przed sprzątaczką, odkurzaczem i przedłużaczem, a ja widziałem na własne oczy jak gość prowadzący samochód jechał w korku nie odrywając wzroku od gazety, którą czytał.

2009 maj 13 - Tajemnicze historie:

Temat zostawiam z tego względu, że został dość szczegółowo opisany. Próby spamowania zostaną nagrodzone 3 dniami w mokrym lochu.
Musyoka Mututa z Kitui w Kenii został złożony w ziemi we wrześniu 1985 roku. Jego brat oświadczył, że ciało pozostawiono na dwa dni - na wszelki wypadek, mimo iż "nie spodziewaliśmy się kolejnego cudu. Powiedział mi bowiem, że za czwartym razem umrze już na dobre." Mututa, skromny pasterz, stał się legendą w Kenii jako "człowiek, który oszukał śmierć". Jego pierwsza "śmierć" nastąpiła, kiedy miał 3 lata. Podczas pogrzebu zapłakał nagle i szybko wyciągnięto go na powierzchnię. Kiedy miał 19 lat, zniknął. 6 dni później tropiciele znaleźli jego pozornie pozbawione życia ciało na polu. Odbył się drugi pogrzeb, zaś kiedy trumnę opuszczono do ziemnego grobu, jej wieko uchyliło się i wstrząśnięci żałobnicy ujrzeli, jak Mututa wraca do życia". "Zmarł" po raz kolejny w maju 85 roku po krótkiej chorobie. Chirurg uznał go za zmarłego. Jego zwłoki pozostawiono w domu przez jeden dzień, pod koniec którego mężczyzna podniósł sie i zażądał szklanki wody. Mututa twierdził że podczas każdego z 3 "zgonów" jego dusza opuszczała ciało i unosiła sie ku niebu, gdzie aniołowie tłumaczyli mu, że zaszła pomyłka w sprawie"tożsamości", i kierowali go z powrotem na ziemię. Najwyrażniej przy 4 podejściu nie popełnili już błędu.
Ten artykuł został zainspirowany książką Charlesa Berlitza, której tytułu nie podajemy.

Pierwszym mieszkańcem Gatton, którego przesłuchano był młody kowboj, Tom Ryan, pracujący dorywczo przy przepędach bydła. W pierwszy dzień świąt wrócił pod wieczór do Gatton z Esku (100 km od Brisbane i 50 km od Gatton) i zostawiwszy konia na ulicy od razu udał się do pubu, co było zrozumiałe, bo upał dochodził do 45°C i chłopak jechał 50 km konno. W pubie upił się, po czym po jego zamknięciu szukał swojego konia, ale nie znalazł go i poszedł do domu spać. Nazajutrz rano znowu szukał konia i znowu trafił do pubu, gdzie mu powiedziano, że jeden z jego znajomych pożyczył go sobie, bo musiał gdzieś pojechać. Znajomy konia odprowadził, więc obaj spędzili kilka godzin w pubie, gdzie Tom znowu się upił, po czym poszedł późnym popołudniem do domu. Jego matka i ojciec zeznali, że spał jak kamień do 9 rano 27 grudnia.

2009 maj 8? - Wymiana żarówek w samochodzie wykonana dzięki pomocy Ani, gdyż moje ręce nie mieściły się w niewielkiej wolnej przestrzeni za reflektorem. Czytałem gdzieś w internecie, że producenci projektują samochody niezgodne z prawami konsumenta, i w niektórych typach samochodów aby wymienić żarówkę należy przeprowadzic takie nieprawdopodobne opracje, jak na przykład odkręcenie koła:).

Kwiecień 2009

2009 kwiecień 30 - Opowieści z pracy:
» jak tam mój poległy komputer?
» na razie go ogląda pingwin
---- 
» mam nowy gadżet - symulator otwierania puszki - możesz otwierać ile razy chcesz

2009 kwiecień 28 - W skrócie: W pewnej komedii została przedstawiona sieć sklepów "Stonka", w pewnym sklepie sprzedawano produkt o nazwie "skrzydło wołowe", a w pewnym kraju w pociągu eksplodowała wieziona do analizy próbka z wirusem świńskiej grypy (!) :). Z kolei w kraju Katar odwołano wyścigi motocyklowe z powodów silnych opadów deszczu. Jest to o tyle pechowe zdarzenie, że w tym kraju deszcz pada zaledwie przez 6 dni w ciągu roku:).

2009 kwiecień 24 - Cytaty:
» Ruch dobrze wychodzi w filmie - daje wrażenie że sprawy posuwają się naprzód
» Wybacz, ale na razie będę kłamać
» To nie jest najczarniejsze dno najczarniejszego oceanu... to jest Rów Marsjański
» Najlepszym sposobem na udane małżeństwo jest po prostu uniknęcie go"
» Warto zrobić listę potrzebnych rzeczy i trzymać je w specjalnym schowku lub w "worku paniki" - kompletowanie tego na tonącym jachcie z pewnością będzie niepełne.

2009 kwiecień 20 - Wieczorna awaria prądu na osiedlu - wykorzystałem ją na szybką sesję obserwacyjną na placu obok krzaków niedaleko od budynku. Na ławce obok siedziały jakieś laski, w pewnym momencie się spytały:
- Co robisz?
- Obserwuję gwiazdy
- Ale faza! gość naprawdę obserwuje niebo... A my myślałyśmy na początku że rozkładasz namiot:)

2009 kwiecień 11-13 - Z serii opowieści dziewnej treści - opowieści rodzinne.
» Michał B. nie żyje. Pracował na budowie i są dwie wersje jego śmierci - jak opowiadał Heniek M. - "pił paliwo do rakiety i umarł". Chodziło o odmrażacz do samolotów za 5 zł, który jest zrobiony na bazie alkoholu z dodatkiem różnych chemikaliów.
» U mnie w domu nikt nie chce zjeść lukrowego baranka ze święconki i moja mama słodzi kawę kawałkami baranka wielkanocnego:)
» Mój tato włożył kożuch i poszedł do kościoła, ale tam nie mógł stać spokojnie, bo miał wrażenie, że go coś łaskocze po plecach. Odchylił kożuch i okazało się że w środku była mysz, która wyleciała ze środka i uciekła.
» To ja pamiętam jak tato wkładał kapotę i zaraz po założeniu zaczął robić dziwne miny. Zdjął ją i ze środka wyleciała mysz:)
» Byłem kilka lat temu na obozie przyrodniczym i był z nami kolega, który zajmował się preparowaniem ptaków. W jednym ze stawów znaleźliśmy perkoza dwuczubego w mocno zaawansowanym stadium rozkładu. Ale jemu to nie przeszkadzało, wyłowił go i zapakował w kilka reklamówek. Po kilku dniach wracaliśmy do Krakowa i pomimo tego, że był dobrze zapakowany ludzie wychodzili z naszego przedziału, dzięki czemu mieliśmy dużo miejsca do siedzenia:)
» Mąż wrócił w nocy pijany do domu i chciał zrobić sobie coś do jedzenia. Nie chciał budzić żony, więc nie świecił światła, ale pamiętał że na piecu stał garnek z zupą i z kawałkami mięsa. Następnego dnia mówi do żolny: dobra była ta zupa, ale mięso było bardzo twarde. Na to żona pokazała mu co wczoraj jadł: okazało się że w garnku były pomyje i szmata:)
» (analogoczna opowieść, ale z innym zakończeniem) - gość wrócił po ciemku do domu i myślał że są do zjedzenia skwarki. Okazało się na następny dzień, że zjadł robaki do łowienia ryb:)
» Jak byłem w wojsku to chłopaki znaleźli na poligonie martwą sarnę. Żal im było ją zostawiać, więc przyciągnęli ją do kompanii i ugotowali. Później się okazało, że sarna była wściekła i wszyscy musieli brać zastrrzyki na wściekliznę w brzuch.
» Nasza babcia kilka lat temu jak jeszcze żyła spijała resztki, które ktoś zostawił. Pewnego razu powiedziała, że się jakoś dziwnie czuje. A ja przez przypadek napiłam się trochę z butelki, która stała na parapecie - a to było wino, takie mocne że od razu mi się zakręciło w głowie. Spytałam ją: "piłaś z tej butelki?" - a ona odpowiedziała, że wypiła prawie całą butelkę bo myślała że to sok:)
» Pani O. w czasie kiedy jej mąż był naczelnikiem w gminie pełniła obowiązki dyrektora szkoły. Pewnego razu w maju albo czerwcu, kiedy kończył się rok szkolny i było mnóstwo pracy znalazła na terenie obok szkoły zdechłego psa. Chciała spełnić obywatelski obowiązek i zadzwoniła do władz, aby poinformować o tym przypadku. Po psa nikt nie przyjechał, a ona musiała uciąć łeb psa, zapakować i wieźć go autobusem w upalny dzień do Buska-Zdroju do analizy. Zastanawiała się, co by powiedziała, gdyby ktoś w autobusie zapytał ją co wiezie ze sobą - chyba zapadła by się pod ziemię:)
» Opowieść która przebiła pozostałe: Moja babcia lubiła sobie wypić od czasu do czasu odrobinę alkoholu. Otwierała butelkę z wódką, piła trochę i mówiła: "Ostra jak siekiera", po czym piła jeszcze jednego łyka. Pewnego razu napiła się trochę z butelki, która stała za szafą, po czym zaczął ją boleć żołądek. Okazało się, że to był płyn służący do tego, aby się krowa zacieliła:)
» Dzieci przyniosły chorego chomika do weterynarza i on stwierdził, że chomik nie żyje. Dzieci się bardzo zmartwiły, ale całkowicie im przeszło, gdy weterynarz pozwolił im uczestniczyć w sekcji zwłok chomika
» Pojechaliśmy na obserwacje bobrów, czekaliśmy spokojnie, aż przyszły psy naszego wujka i weszły do nas do samochodu i zajęły miejsce na tylnym siedzeniu. Próbowaliśmy je wyrzucić z samochodu, ale nie chciały się ruszyć i musieliśmy je zawieźć pod dom.
» Znajomy poszedł z suką do weterynarza, aby ją wysterylizować. Weterynarz zaczął kroić psa, ale pies był dość gruby i on nie mógł znaleźć odpowiednich narządów. Próbował szukać w psie w innych miejscach, ale po kilku próbach stwierdził, że nie da rady i zszył psa:)

2009 kwiecień 11 - Wesołych Świąt Zmartwychwstania życzą Andrzej i Ania:).

Ile równań niezależnych,
Ile jest szeregów zbieżnych,
Ile całek niewłaściwych,
Ile na płaszczyźnie krzywych,
Ile funkcji kwadratowych,
Co nie mają miejsc zerowych.

Ile krzywe mają siecznych,
Ile jest układów sprzecznych,
Ile różnych jest symetrii,
Ile twierdzeń w geometrii,
Ile przestrzeń ma wektorów,
Co nie tworzą pustych zbiorów,

Tyle szczęścia i radości
W Twoim domu,
z Wielkanocą,
niech zagości.

----

Pijanych króliczków
zagrychy w koszyczku
w Dyngusa zalania
nie tylko ubrania
jaj kolorowych,
świąt ciepłych, pogodnych
i zdrowych,
życzy...:)

2009 kwiecień 4 - Pobojowisko po zakończonej bitwie na poduszki na Rynku - akcja przypomina swym charakterem klimat juvenaliowy:). Widoczne były fragmenty poduszek oraz zawartość ich wnętrza: zarówno pierze jak i sztuczne materiały.


2009 kwiecień 3 - Obserwacje Księżyca w ciągu kilku nocy najbardziej pogodnego i najcieplejszego jak do tej pory weekendu roku. Widocznych było mnóstwo ciekawych szczegółów, między innymi "Dolina Alpejska" w księżycowych górach, ciągnący się na setki kilometrów uskok Prosta Ściana, a także przelot samolotu na skraju tarczy Księżyca oraz bezpośrednio po tym zdarzeniu przemieszczanie się chmur spalin i wąskich strug gorącego powietrza po tarczy Księżyca.

2009 kwiecień 3 - Z najnowszych projektów: brałem udział w przygotowaniu do druku ołówków zawierających logo supermarketów budowlanych. Ze względu na koszty miały być one drukowane w Chinach, z komentarzami technicznymi w plikach roboczych pisanymi po Chińsku:).

Marzec 2009

2009 marzec 31 - W skrócie: istnieje firma budowlana o nazwie Rompała&Pudło, w internecie dostępne są do ściągnięcia wzory haftów na stronie kuradomowa.com i na koniec dobra wiadomość dla posiadaczy kredytów mieszkaniowych: za 3 lata koniec świata:)

2009 marzec 29 - Cytaty filmowe/złote myśli
» Pewne jest tylko to, że Kopernik odkrył Amerykę
» Mam jeszcze młodszego brata i siostrę. Jestem prototypem.
» Raz krowie śmierć
» To jest napad w mroczny dzień
» Święta, święta i po ptokach
» Czy chcesz mnie przyprawić o apokalipsę?
» Komentator sportowy jest jak szef kuchni: trochę posłodzi, trochę posoli, trochę popieprzy [Komentator sportowy Przemysław Babiarz]
---- 
» Ile masz dzieci?
» Żona tworzy właśnie pierwsze
---- 
» Wcale nie jest podobny do mnie. Grubas bez zębów.
---- 
» Dlaczego nie odbiera? Albo komórka się zepsuła, albo nie mają pola...
» Po powrocie w ramach zemsty rozwalę naszą

2009 marzec 26 - Historie z pewnego paranormalnego forum:

Jak to możliwe, że słyszę czasem przejeżdżający pociąg, jakby jechał ze 100 metrów od mojego bloku, a nie mieszkam wysoko jeśli to ważne bo drugie piętro, najbliższe tory są chyba koło cmentarza (idąc w prawo), ale jakbym szedł prosto to chyba tyle samo się idzie (jakieś 20 minut może), mieszkam w centrum miasta, wszedzie różne budynki, ulice, jak to możliwe że czasem słyszę przejeżdżający pociąg (i to bardzo dobrze), choć już dawno nie słyszałem, to raczej nie pasuje do tego działu ale możecie odpowiedzieć??

» Klasycznie już stylem tego forum zdanie jest 54-krotnie złożone i przeczytać je może tylko zawodowody free diver. Co więcej to o mnie mowią że piszę trudnym językiem, ale sensu drugiej cześci zdania nie idzie zrozumieć.

Ta historia mrozi krew w żyłach. Więc jeśli jesteś osobą o słabych nerwach nie czytaj jej. [sad2.gif] Kilka miesięcy temu postanowiłem zabawić się w łowcę duchów i uwiecznić jakiegoś na zdjęciu. Niestety później bardzo tego żałowałem. [cry1.gif] Nawet wcześniej wiele czytałem o takich akcjach, ale nawet to nie pomogło....... [dead7.gif] Więc do rzeczy.
To była zwykła jesienna noc. Na niebie nie było ksieżyca więc było bardzo ciemno. Była godzina 2.15, nie chciałem dłużej czekać ponieważ bardzo chciało mi się już spać. Wziąłem więc swój aparat (Sony Alfa 350) i poszedłem na cmentarz do lasu oddalonego o 1,5 kilometra w linii prostej od mojego domu. Cmentarz był ogrodzony murkiem i prowadziło do niego tylko jedno wejście w formie kutej starodawnej furtki. Las był gęsto porośnięty drzewami, więc poruszałem się z latarką. Doszłem do furtki a następnie pociągnąłem za klamkę otwierając w ten sposób furtkę. Już kilka sekund po wejściu i przejściu kilku kroków w stronę grobów furtka z wielkim hukiem zatrzasnęła się. Podbiegłem szybko do niej chcąc ją otworzyć, ale niestety dziwnym trafem zamek w futce był zamknięty, choć w pobliżu ani w samym zamku nie było klucza. [eek6.gif] [eek6.gif] Strasznie się bałem, stamtąd nie było wyjścia [dead4.gif] - mur miał około 3 metrów wysokości, więc nie było możliwości jego przeskoczenia. Co najgorsze, kiedy próbowałem wspiąć się na furtkę ta raziła mnie prądem, jakby była podłączona do linii wysokiego napięcia. W końcu odechciało mi śię tych zdjęć. Ale postanowiłem iść dalej, chociaż nie było już szansy na powrót stamtąd. Większość grobów była zniszczona. Na końcu znajdowała się kaplica, wszedłem do niej i skierowałem obiektyw w kierunku ołtarza, ale gdy próbowałem zrobić zdjecie aparat odmawiał posłuszeństwa. W końcu soczewka pękła w nim, wyrzuciłem go przez okno i poszłem zwiedzać grobowce. Nagle zza krzaków wyskoczył szarak testując na mnie swe działo laserowe, które w końcu tylko załaskotało mnie w piętę. Zawiedziony szarak udał sie z wielkim zawodem na twarzy do swego pojazdu i odleciał. Machnąłem na to ręką. Dotarłem do grobowców, nagle płyta trumny podniosła się i z trumny wyszedł idealnie zachowany człowiek z 16 wieku. Dałem mu cukierka, bo dawno nic nie jadł i poszedłem odkopać grób, co było ostatnią atrakcjom wieczoru. Po odkopaniu moim oczom ukazała się piękna czaszka. Chciałem ją wziąść na pamiątkę, ale ta zaczęła wrzeszczeć, więc szybko odłożyłem ją na miejsce żeby przestała, bo o tym sposobie dowiedziałem się na portalu rzeczy paranormalnych - i poskutkował.
Tekst ma charakter humorystyczny:):):)

» [Komentarz:] Ostrzeżenie dla Ciebie jednak nie będzie miało takiego charakteru.

Przeklęty samochód
Było to luksusowe auto. Spowodowało jednak śmierć mnóstwa ludzi, zanim los w końcu policzył się i z nim. Jasnoczerwony sześcioosobowy kabriolet miał niespełna 320 km przebiegu, kiedy dwie osoby z cesarskiej rodziny zawiózł na spotkanie ze śmiercią. Właściwie został on skonstruowany specjalnie dla tej pary z okazji wizyty w małej bośniackiej miejscowości Sarajewo. Zdarzenie to miało miejsce 28 czerwca 1914 roku. Sytuacja polityczna w Europie w każdej chwili groziła wybuchem wojny. Brakowało tylko iskry. Arcyksiążę Ferdynand i jego żona księżna Hohenburg wsiedli do wspaniałego pojazdu, żeby przejechać ulicami Sarajewa. Nigdy nie dowiedziano się, dlaczego nie kazali zawrócić szoferowi po tym, jak rzucono bombę na ich samochód. Bomba odbiła się od drzwi i potoczyła na ulicę. Wybuch zranił cztery osoby z orszaku jadące konno za samochodem. Upewniwszy się, że ranni otrzymują pomoc, książę z małżonką pojechali dalej.
Nastąpiło drugie nie wyjaśnione zdarzenie. Szofer, który doskonale znał Sarajewo, pomylił drogę i wjechał w ślepą uliczkę. Z bramy w zaułku wyskoczył młody człowiek i wymachując pistoletem rzucił się na maskę samochodu, strzelając raz po raz do arcyksięcia i księżnej, którzy zginęli, nim osłupiali strażnicy zdążyli powalić zamachowca na ziemię.
Zamach na parę księżęcą był zapłonem I wojny światowej, którą przypłaciło życiem dwadzieścia milionów ludzi. Po zamachu fatalny czerwony samochód nadal sprowadzał śmierć na tych, którzy do niego wsiedli. W tydzień po wybuchu wojny wybitny dowódca piątego korpusu armii austriackiej generał Potiorek zajął dom gubernatora w Sarajewie; przypadł mu w udziale także czerwony samochód arcy księcia. Nie czekał długo na efekty. Dwadzieścia jeden dni później poniósł klęskę pod Valievo, utracił dowództwo i został odesłany do Wiednia. Wkrótce stał się zrujnowanym wariatem i zmarł w przytułku.
Czerwony samochód przeszedł w ręce innego Austriaka, byłego podwładnego generała Potiorka. Kapitan wkrótce spotkał się ze swoim fatum. Jadąc z dużą prędkością przejechał i zabił dwóch chorwackich chłopów, wpadł na drzewo i kiedy przybyła pomoc, już nie żył. Był właścicicielem samochodu przez dziewięć dni.
Po zakończeniu wojny właścicielem samochodu został nowo mianowany gubernator Jugosławii. Doprowadził on wóz do świetnego stanu, lecz miał cztery wypadki w ciągu czterech miesięcy i w ostatnim z nich stracił rękę. Rozkazał więc zniszczyć samochód; jego reputacja była tak zła, że wydawało się, iż nikt nie będzie chciał nim jeździć. Jednak pojawił się nabywca, doktor Srkis, który śmiał się z przekleństwa. Kupił samochód prawie za bezcen. Ponieważ nie mógł znaleźć szofera, postanowił prowadzić auto osobiście. Cieszył się swoim nabytkiem przez sześć miesięcy i coraz bardziej utwierdzał się w przekonaniu, że przekleństwo ciążące na samochodzie było wytworem ludzkiej wyobraźni. Pewnego ranka samochód znaleziono przy drodze; leżał na dachu, a ciało doktora wyrzucone na zewnątrz było zmasakrowane przez przewracający się pojazd. Wdowie po doktorze udało się sprzedać samochód bogatemu jubilerowi. Używał auta przez rok, a później popełnił samobójstwo. Następnym właścicielem był znowu lekarz. Wkrótce jednak opuścili go pacjenci z obawy przed fatalnym samochodem. Odprzedał go więc szwajcarskiemu kierowcy wyścigowemu, który wy startował nim w wyścigu w Dolomitach, podczas którego samochód wpadł na kamienny mur i kierowca zginął.
Czerwone auto wróciło do Sarajewa. Nabył je zamożny rolnik, który dał samochód do naprawy i jeździł nim bezpiecznie przez kilka miesięcy. Pewnego dnia samochód stanął na szosie, więc rolnik przywiązał go do furmanki, żeby przyholować do miasta. Ledwo ruszyli, silnik zapalił, samochód odtrącił wóz i konie, przejechał właściciela i stoczył się do rowu na zakręcie. Zniszczony czerwony pojazd kupił Tiber Hirszfeld, mechanik, który naprawił go i pomalował na niebiesko. Nie znajdując nabywcy jeździł nim sam. Pewnego dnia wiózł sześcioro przyjaciół na wesele. Kiedy z dużą prędkością wyprzedzał inny samochód, uderzył w drzewo; Hirszfeld i czterej pasażerowie zginęli w wypadku. Samochód odnowiono z funduszy rządowych i odesłano do muzeum.
Zabił szesnaście osób. Przyczynił się do wybuchu krwawej wojny. Zniszczyła go dopiero następna wojna - dokonała tego aliancka bomba zrzucona na budynek muzeum, w którym stał.

2009 marzec 19 - Z "Dziennika budowy":)
» Może zlepimy jakąś "***Marzannę" i komisyjnie ją utopimy w pobliskim strumyku, wraz z całym zarządem..........!!!!!!!!!
» Informacja z ostatniej chwili: Elvis Presley wciąż nie żyje.
» No jak widzę, to gaz w naszym budynku składa się raczej z nastepującej mieszanki: 78,09% azot, 20,91% tlen, 1% argon, neon, hel, metan, krypton, wodór i inne
» I jak tu sie nie denerwować! No jak? - pan Ch. się np. nie denerwuje... nie widzi problemu. Bierz z niego przykład
» Jedno jest pewne jak kiedyś dostane to mieszkanie leże na trawie przed balkonem! Pijany!!!

2009 marzec 10 - Opowieści z pracy
» Tak po prostu gaworzyłem z nim...
» Jest pierdylion takich sklepów...
» A swoją drogą kolega Wojtek pochował swoją babcię już z 10 razy
» Mając na uwadze że jest tylko jeden łam mozesz tam wpisać nawet pierdylion milimetrów
---- 
» Ale co z kwestią faktury?
» Ty się nie martw... to pójdzie przez... zaprzyjaźnione spółki:)
---- 
» Jak ci minął weekend?
» Normalnie, bez ekscesów
» A chciałbyś w jakichś ekscesach uczestniczyć...? :)

2009 marzec 6 - Kącik astronomiczny - wybrane co ciekawsze fragmenty z forum dyskusyjnego:
Moim zdaniem i wbrew głoszonym niekiedy opiniom, ten sprzęt jest całkiem atrakcyjny jako narzędzie do obserwacji wizualnych. Pokazuje dużo obiektów, daje piękne obrazy nieba gwiaździstego. Będzie można się z nim wypuścić na M-maraton.
W tym momencie nasze testy zostały brutalnie przerwane wtargnięciem 5-cio letniej córki naszych znajomych. Rozpoczęło się od rozlania soku na stole w pierwszej sekundzie wizyty, a potem była astronomia ekstremalna połączona z wieszaniem się na teleskopach, ciagnięciem za okulary, wpychaniem tłustych rąk (grill) do obiektywów, podcinaniem nóg trójnogów itp.
----
No cóż, cena mówi wszystko o jego jakości i trwałości więc wnioski pozostawiam do samodzielnego wyciągnięcia i zainteresowanie się porządniejszym sprzętem na zakup turystycznego teleskopu a nie jego symulatora na plastikowej głowiczce.
----
- Zima - najgorszy jednak okazuje się zmrożony śnieg pędzony wiatrem tuż nad ziemią. Po takiej całonocnej zadymce kopułka obserwatorium wygląda jak wmurowana w podłoże.
- Wiosna to luzik, trzeba tylko skrupulatnie powybierać zylion larw, poczwarek i innych wilgotnych, głodnych i ruchliwych cudaków z miejsc potocznie zwanych pilot, wtyczka, lunetka biegunowa czy szukacz.
- Lato to dla mnie obserwatora amatora okres nieszczególny. Noce pojawiają się o trudno akceptowalnych porach po to by się natychmiast skończyć. Problemem jest oczywiście nagrzewanie kopuły w ciągu dnia, myślę że udało mi się go częściowo rozwiązać zawieszając mechanizm obrotowy kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią, co zdecydowanie poprawiło wentylację (patrz też cz.I "komora Wilsona"). Szczegóły będą jak myślę lepiej widoczne na zdjęciach, jak tylko nauczę się je wstawiać.
----
» Bo się Ziemia kręci - tego nie czujesz ale widzisz, że niebo się obraca np. jasna gwiazda która świeci nad oknem sąsiadki o 18.00, o 20.00 świeci już nad chlewikiem sąsiada... ktoś ją dmuchnął i poleciała?? :) nie - Ziemia się okręciła. A aparat się nie kręci tylko stoi, więc trzeba w montaż wsadzić silniczek, który będzie kręcił montażem razem z nieboskłonem. Ustaw aparat, otwórz migawkę i naświetlaj idącego ślimaka przez 2 minuty, co wyjdzie???
» Wyjdzie ślimak starszy o 2 minuty :)
» ...i prześwietlony... skurczybyk :)
» Prześwietlony ale szczęśliwy, bo ma bliżej do emerytury o te 2 minuty...
----
» Ha, od zachodu mi siem rozpogadza! Sprzęt gotowy, 2 pary gaci na d**sku
----
» hej a filtra używałeś 8)
» hej - nie używałem
----
» Porównałem widok z rolnetki do widoku Księżyca gołym okiem
----
» Ehh... A u mnie jak zawsze - byłem, zmarzłem, nic nie zobaczyłem, szukałem, nie znalazłem [:cry:] Przygarnie mnie ktoś tam, gdzie jest ciemne, czarne niebo, nie szare? :| ...przynajmniej widziałem Księżyc.

Luty 2009

2009 luty 28 - Po trwającym około 3 tygodnie okresie całkowitego zachmurzenia pojawiły się przejaśnienia, dzięki czemu możliwa była sesja obserwacyjna komety C/2007 N3 Lulin. Jak przepowiadały media - "nadciąga krwawa kometa" która zwiastuje nieszczęścia. Oto szczegóły:

Powodzie wiosną, plagi owadów latem, karczemne domowe awantury trwające cały rok i polityczne burze - oto co zwiastuje kometa, która dziś w nocy będzie widoczna nad Polską. Roman Masłyk (52 l.), światowej sławy psychotronik, za naszym pośrednictwem apeluje do narażonych na nieszczęścia rodaków. - Jest tylko jedna rada, żeby uchronić się przed szkodliwym działaniem tego krwawego obiektu kosmicznego. Pod żadnym pozorem nie wolno patrzeć w niebo!
- Przelot komety powoduje, że nieznacznie zmienia się nachylenie osi naszej planety. To są zmiany niewielkie, ale ich wpływ na Ziemię może być bardzo wyraźny - mówi Masłyk. - Kometę C/2007 N3 Lulin, przelatującą właśnie najbliżej Ziemi, widać nocą w południowej części naszego nieba, niedaleko gwiazdy Regulus w gwiazdozbiorze Lwa.
Choć przelot komety nad ziemią to wyjątkowo piękne zjawisko, to nie zalecam spoglądania tej nocy w niebo - ostrzega Masłyk. Nasz ekspert wie co mówi, bo już starożytni astrolodzy obserwowali i opisywali niszczycielską siłę komet. Zdaniem Romana Masłyka, kometa Lulin również będzie siała spustoszenie. - Wiosną będziemy mieli powodzie, a potem ulewne, upalne lato. Możemy się spodziewać również plag owadów, które będą rozmnażać się gwałtownie i opanowywać nowe tereny - wylicza specjalista. - Najgorsze jest jednak to, że ludzie staną się agresywni. To oznacza więcej sporów, a także rozwodów. Skutkiem przelotu komety mogą być nawet skłonności do popełniania zbrodni - ostrzega psychotronik.
Jak ochronić się przed działaniem komety:
1. Pod żadnym pozorem dziś w nocy nie wolno patrzeć w niebo.
2. Najlepiej zasłonić okna płótnem nieprzepuszczającym światła.
3. W razie konieczności wyjścia na zewnątrz należy ubrać okulary przeciwsłoneczne.

» "Wiele osób zachwyca się obecnie widoczną na niebie kometą Lulin wypatrując ją przez lornetkę w miastach, a ja ciągle pamiętam kometę Hale-Boppa, która była widoczna jako pierwszy obiekt po zachodzie Słońca. Jak jechałem Maluchem 126p po Warszawie to widać ją było swobodnie w mieście przez brudną szybę."


I na koniec pewien opis z podobnej gazety sprzed kilku lat:

Koniec Świata latem?
Naukowcy z coraz większym niepokojem śledzą lot olbrzymiej komety Shoemaker-Levy 9. Składa się ona kilkunastu gigantycznych bloków skalnych o ogólnym przekroju 170 tysięcy kilometrów. (średnica Ziemi to 12,7 tys.km) i najprawdopodobniej 21 Lipca 1994 r. Uderzy w powierzchnię Jowisza. Siłą swego ciosu kometa może wyrwać potężne fragmenty Jowisza, które - jako meteory i planetoidy - pomkną w miedzyplanetarną przestrzeń, również kierunku Ziemi Jowisz jest planetą 11 razy większa od Ziemi, otaczają go chmury wodorowe i helowe. Pyły i gazy, które mogą wzbić się przestrzeń po zderzeniu z kometą są w stanie przyćmić Słońce i spowodować gwałtowne obniżenie temperatury na Ziemi. Lepiej, aby obawy naukowców się nie sprawdziły, bowiem katastrofa, którą jaką przewidują, przypomniałaby tę przed 65 milionów lat, kiedy to wyginęły m im, dinozaury. Prawda, że pocieszający, ale wtedy ludzie mieli stracha, dzisiaj jak czytałem ten opis można uświadomić sobie jedno, do katastrofy doszło, a nie tak dawno planetoida przeleciała tuż koło naszej Ziemi, zagrożenia istniały i istnieć będą, czym prędzej czy później coś zawsze walnie w naszą planetę, ale do tego czasu ludzie, sami zrobią i za żegnają katastrofie, być może sondy a nawet laser, który rozwali ją kilka kilometrów przed Ziemią na pył, ale to już inny temat.

2009 luty 28 - W skrócie: pewna pani prowadząca samochód stojąc w korku miała na tyle dużo czasu, że czytała książkę, z kolei kierowca tramwaju stojąc na skrzyżowaniu przed przystankiem czytał gazetę, a pewnego ranka widziałem na własne oczy jak ochroniarz gonił dzika po osiedlu:).

2009 luty 20 - Przegląd prasy internetowej
» Nie można zwolnić pracownika za bycie pijanym. Sąd najwyższej instancji w Peru orzekł w tym tygodniu, iż pracodawca nie może zwolnić pracownika za bycie pijanym w czasie wykonywania pracy - poinformował Reuter. Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego w Limie Pablo Cayo, który pracował jako sprzątacz w dzielnicy Chorrillos, a został zwolniony za wykonywanie pracy po spożyciu alkoholu, musi wrócić na swoje stanowisko. Decyzję sędziów ostro potępił rząd, twierdząc, że ustanawiają groźny precedens.
"Ja pracuję jako programista i jak sobie golnę flaszkę to wymyślę najtrudniejszy algorytm a na trzeźwo wogóle nie idzie..."
» [W czasie trwania pożarów lasów w Australii] kilkanaście osób ocalało przeczekując pożar w betonowych tankach na wodę lub w piwnicach zlokalizowanych w pewnej odległości od domów. Jedna z piwnic była pod domem, gdzie schroniła się cała rodzina. Gdy ich wyciągnięto po kilkunastu godzinach, wszyscy byli w sztok pijani, bo piwnica nie była zawczasu zaopatrzona w wodę, za to była obficie zaopatrzona w wino.
» Do najbardziej zagrożonych należą języki Aborygenów oraz języki afrykańskie, ale nie tylko. BBC przytacza ciekawą historię o sprzeczce dwóch siedemdziesięciolatków z Ayapan w południowo-wschodnim Meksyku. Nie byłoby w tym nic interesującego, gdyby nie byli oni jedynymi użytkownikami zoque - języka swojego plemienia. W chwili, gdy się pokłócili, zakończyła się historia rozmów w tym języku.

2009 luty 19 - Z najnowszych projektów: została opracowana i wydrukowana jak na razie w jednym egzemplarzu 24-stronicowa fotoksiążka "Astrofotografia" z wybranymi zdjęciami nieba mojego autorstwa. Do obejrzenia dostępna jest wersja elektroniczna książki [Astrofotografia] w formacie PDF (1,7 MB).


2009 luty 10 - Kosmiczna kolizja - na wysokości 800 kilkometrów nad Syberią zderzyły się dwa satelity.

2009 luty 9 - Opowieści z pracy na temat "Nazwy firm".
» ...mleczko kosmetyczne "Polska Koza":)
» Została mi firma "Bezgluten"
» Podhalańskie Centrum Salami
» Takie miały stoiska firmy: jedna nazywała się Dupont a druga Dymax
» Hydrowtrysksplast extra - to jest nazwa firmy do której właśnie wyślemy mailing
» Jest pan, na imię ma Marek. Jego firma robi polimery. Więc jak nazwał swoją firmę? Polimarek.
» PS. I jeszcze: Parafia Rzymskokatolicka Przedsiębiorstwo Wielobranżowe Św. Hieronima

Styczeń 2009

2009 styczeń 28 - Cytaty/Złote myśli:
» ...to jest... jaja w kratę:)
» Śmieciarz? Pomylone pojęcia! To nie śmieciarz, to sprzątacz! Śmieciarze, to ci, którzy śmiecą! Czy osoba sprzątająca to "śmieciarka" czy "sprzątaczka"?
» Mogę być tylko pierwszy. Jeśli bym się uchylił od tej propozycji, to Pan Bóg by wiedział. I trafię wtedy do piekła. A w piekle na kierowniczych stanowiskach są Lenin i Stalin. Oni by mi dali popalić - mówi Lech Wałęsa
» to będzie gotowe za 2 dni, za tydzień, za pół roku, jeszcze mam 2 strony... nie mam nic
» Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci w niego pustakiem, lub wobec braku kontrargumentów niech spuści go sobie na głowę lub zamilknie na wieki, napisany obok bełkot ma więcej sensu niż nam się wydaje
» Mężczyzna chrapie żeby odstraszać dzikie zwierzęta
---- 
» Wywoływanie demonów przeszłości jest niepotrzebne, wszak nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.
» Kto Ci powiedział, że nie wchodzi się do tej samej rzeki. Co za debil to wymyślił. Nietrafione powiedzenie, bez sensu.
---- 
» Lepiej od razu dajcie sobie spokój. Nie macie szans
» Buhaahha :D Zachowując proporcje, Kolumbowi też krzyczeli, żeby zawracał, bo spadnie za krawędź świata :P

2009 styczeń 28 - Rozmowy na temat jak można się na kimś zemścić, są różne metody, genialne w swej prostocie i wypróbowane już przez ludzi. Na przykład można zostawić kupę za kaloryferem (jak zrobił jeden gość w restauracji, w wyniku czego musiano ją zamknąć aby zlokalizować źródło brzydkiego zapachu), zamurować w kominku lub na suficie surowe jajka (zemsta ekipy budowlanej), czy też rozlać mleko w przewodach wentylacyjnych.

2009 styczeń 26 - Opowieści dziwnej treści
» Mój ojciec pracował jako elektryk. Pewnego razu naprawiał coś na klatce schodowej. Przyszedł gość i powiedział że jest elektrykiem i był zły że ktoś grzebie w skrzynce elektrycznej... A mój ojciec na to:
- do jakich napięć ma pan pozwolenie?
- do 1 kV
- a ja bez ograniczeń
---- 
» muszę umyć te negatywy
» a to materiały klienta?
» tak, my nie brudzimy tak negatywów
» mi pies pogryzł 2 negatywy
» mi pies zjadł płytę CD
» a mi negatyw raz wpadł prosto do dzbanka z sokiem owocowym:)

2009 styczeń 24 - Wyjazd do domu, przytaczam zasłyszane opowieści, w tym opowieść o kropidle:
Byłam z babcią na mszy porannej i ksiądz miał coś poświęcić. Zrobił duży zamach i jak pokropił, to kropidło urwało się i poleciało aż pod figurę Świętego Antoniego. Na kolejnych mszach ksiądz używał już inne kropidło, takie małe, z dziurkami, trzymane w ręce [kropidło typu "mikrofon"].

2009 styczeń 24/25 - Instalacja nowego sprzętu do fotografowania nieba - luneta z pryzmatem 90 stopni. Jak często bywa w tego typu przypadkach konieczna była lekka modyfikacja, polegająca na zamontowaniu przedłużki, tak się składa że wymiarami pasowała rurka z tekturki od papieru toaletowego i dwie złączki od węży ogrodowych.
Jeżeli chodzi o astrozakupy, to na czeskim rynku furorę robi krótki refraktorek. Komentarze z forum:
» Nie gluie to to... i tanie:)
» Ja tego też nie gluje.
» Proszę Cię :)
---- 
» Edward to refraktor - będzie z czasem mniej tracił na wartości ...ponieważ rozważam EDka też jako taki mega-szukacz dla betoniarki

2009 styczeń 23 - Przegląd prasy internetowej
» W sondażu przeprowadzonym przez serwis Pixmania.com wzięło udział 1000 nauczycieli. A oto 5 najpopularniejszych wymówek technologicznych:
1) "Mój komputer się rozleciał i nie dało się go naprawić",
2) "Skończyłem zadanie domowe, ale potem niechcący nacisnąłem klawisz Delete i wszystko przepadło",
3) "Nie mogłem tego wydrukować",
4) "Nie działał Internet i nie miałem jak tego znaleźć",
5) "Zgubiłem laptop".
Takie wymówki brzmią dość rozsądnie, ale nie zabrakło też wyjaśnień rodem z thrillera bądź baśni. Twierdzenia "Komputer mojego taty padł ofiarą hakerów z Rosji, którzy ukradli odrobioną pracę domową", "Włamywacz zwinął wydrukowane zadanie razem z komputerem" czy " Pecet wybuchł, gdy pies się na niego załatwił" brzmią jak zaczątek niezłego scenariusza filmowego.
» Bank centralny Zimbabwe wyemitował banknot wartości 50 miliardów miejscowych dolarów. Z powodu hiperinflacji można za niego kupić trzy gazety.
» Aż 26 lat zajęło pewnemu Brytyjczykowi ułożenie kostki Rubika. Ulga, jaką czuję po rozwiązaniu tej łamigłówki jest nie do opisania. Ten budowlaniec z zawodu dzień w dzień od 1983 r. mozolnie przesuwał kolorowe elementy.
» I aby się sprawiedliwości i prawu zadość stała, w mieszkaniu tym stworzę muzeum IV RP. W łazience - wanna Wassermanna. W gabinecie - laptop Ziobry i gwóźdź do trumny Leppera. W salonie przy stole - figury woskowe Lecha i Jarosława. Na ścianie - zdjęcie Dorna w kamaszach, w piwnicy sarkofag Blidy i teczki Gilowskiej.
» To jest to co Polacy lubią najbardziej. Wyciągamy jakieś truchła, wizytujemy dziadowskie kraje, a tymczasem świat nam ucieka i nie chce nam nawet pomóc, żebyśmy za nim zdążyli.
» Mama wypchana trocinami. Mały lemur, który w tragicznych okolicznościach stracił matkę, trafił do rodziny zastępczej. Czuje się świetnie i wygląda na to, że przyzwyczaił się już do nowej pluszowej mamy. Lemur znajduje się pod całodobową opieką weterynarzy, którzy dokarmiają go mieszanką kociego mleka oraz mleka w proszku dla niemowląt. Po posiłku maluch wypoczywa na brzuchu "mamy". Ciąża u lemurów trwa 4,5 miesiąca. Młode wczepiają się w futro na brzuchu matki i wiszą w tym miejscu do ukończenia 2 tygodnia życia. Następny etap to przejście na grzbiet rodzicielki. Małe lemury zostają tam do osiągnięcia pełnej sprawności ruchowej.


2009 styczeń 22 - Opowieści dziwnej treści, a w zasadzie opowieści z pracy
» Obudziłam się gdzieś tak o 3 z ryjem w klawiaturze
» [Piosenka] "Pan jabłko i pan gruszka":)
» Koleżanki od litery M nie ma przy biurku.,.. ja jestem od literki A do G
» Tu się nie śpi, tu sie zap***... już robimy kalendarze na 2010... takie mamy zlecenia...
» Nie wiem gdzie dałam mój telefon... wczoraj wsadziłam pilota do lodówki
» Napisałam do Mariusza o której będzie w kwaterze SS
» "dama z wiadrem"
» [3Dmax] dzisiaj poznałem nową rzecz... żarówka
---- 
» Cześć. Wygladasz jakbys miał kaca.
» Bo mam.
---- 
» ...mówił coś o koncepcji podchodów... to co, wstążki będziemy po Warszawie rozwieszać?
» ...odchodów
» ...odchody to są na [ulicy obok]
»  A widziałeś jedno wciśnięte w siatkę?

2009 styczeń 20 - Zaprzysiężenie nowego prezydenta w USA. Poprzedni prezydent Bush wsławił się tym, że otarł sobie policzek w czasie jedzenia precelka, gdy spadł z krzesła. Z innych zdarzeń - jeden z dziennikarzy rzucał w niego butami w czasie konferencji prasowej.
Żarcik: A ile jaj ma nowy prezydent USA? Oba ma.
PS. Obama chciał wejść przez okno. Tak, tak, kochanek ludów, ów Barack Obama, by strawestować narodowego wieszcza, pomylił w Białym Domu okno z drzwiami:).
» To nic, nasz były prezydent wychodził z Sejmu przez okno po drabinie, a na Białorusi wchodził do samochodu przez bagażnik!

2009 styczeń 20 - Koledzy z działu fotograficznego zrobili przeróbkę mojego zdjęcia:).


2009 styczeń 15 - W Stanach pilot samolotu pasażerskiego wylądował na wodzie. W obu silnikach Airbusa A320, który przymusowo wodował na rzece Hudson w Nowym Jorku, znaleziono szczątki ptaków - poinformowali eksperci z federalnego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Transportu (NTSB). W związku z tym pojawiły się komentarze z pewnego forum internetowego:
» Uczcijmy minutą bez komentarza pamięć poległych kaczek. Szkoda że to nie nasze.
» "Nazywam się Kuchciak. Zenon Kuchciak". Pół litra czystej i ogóra kiszonego."
» Normalnie jestem wstrząśnięty i zmieszany

2009 styczeń 15 - W skrócie: Mieszkańcy Obszczywinka, oraz miejscowości Biały Kał i Szczekaczka mogą odetchnąć z ulgą - od nowego roku zmienione zostały nazwy ich miejscowości, w sklepach trwa "bezlitosna wyprzedaż prezentów Mikołaja", a Rosja użyła gazowy straszak.

2009 styczeń 12 - Opowieści z pracy: informatyk montując w kuchni antenkę do internetu bezprzewodowego potłukł kieliszek, a gościa który naprawiał maszynę pokopał prąd.
» Nie wiesz co z moim pen-drivem...? instalowałem system tylko najpierw go sformatowałem a później chciałem stawiać system
» ...jest u mnie w śmietniku, mozesz sobie wziąść
» Godzina 14:23... nieprzyzwoite śmiechy...:)
» Ja dzisiaj rano musiałam znaleźć moje auto metodą odkrywkową
» Ale wiecie jakie to jest kontrowersyjne taki mały napisik "h**"?
» My mieszkamy w ogóle na jednym śmietniku
» Takie szare smutne, niby bez polotu... ale jednak... chyba wygrali sprawę tym bałwanem...:)
» E porządalu
» ----
» Najciemniej pod latarnią...
» Tylko nie pod latarnią:)
» ----
» Czy to jest twój chłopak?
» Piotr jest bliżej związany z Pawłem...

2009 styczeń 11 - Wizyta na lodowisku. Po lewej strony przy wejściu na ogrodzeniu znajduje się wystawka samotnych rękawiczek, które ludzie zgubili w czasie jazdy:).
PS. Jak sie okazuje równolegle w tym samym czasie na innym lodowisku na Śląsku odbywał się mecz hokejowy, w którym doszło do bijatyki między zawodnikami. Zawodnicy się bili a sędzia polewał ich wodą z bidonu:)

2009 styczeń 7 - Sesja obserwacyjna zakrycia Plejad przez Księżyc prowadzona na dziedzińcu przed budynkiem. Podeszła pewna pani i opowiadała o różnych sprawach... zakończyliśmy rozmowę na temacie in-vitro.

2009 styczeń 7 - Akcja pracownik miesiąca - w nagrodę jego zdjęcie może być umieszczone w ramce. Są do wyboru dwie ramki: różowa a druga całkiem inna... jest to ramka-świnka:).

2009 styczeń 5 - Atak zimy. Niektórzy mieli w pracy operację pod kryptonimem "zatkany kibel", na szczeście nie ja:). Poniżej zdjęcie niezwykłego bałwana o imieniu "Krupnik":).


2009 styczeń 3 - Teleskopowa obserwacja na powierzchni Księżyca tworu zwanego jako "Lunar X" - są to oświetlone brzegi kraterów tworzące kształt litery "X". Jest to utwór trudny do zaobserwowania, gdyż widać go jedynie przez kilka godzin w miesiącu, a biorąc pod uwagę możliwość zachmurzenia czy też nieobecność Księżyca nad horyzontem w tym momencie okazuje się że można obserwować ten niezwykły obiekt co kilka miesięcy.

What is this "Lunar X"? Once a month when the sun rises over Crater Werner in the Moon's southern hemisphere, sunlight floods the region's high terrain and makes a luminous criss-cross shape. "Observing the X has little or no scientific value. It is a trick of the light. But the effect is striking, and it is exciting to rediscover each month," writes David Chapman in "A Fleeting Vision near Crater Werner" (Journal of the Royal Astronomical Society of Canada, Vol. 101, Issue 2, p.51).
The next apparition: May 31, 2009. Mark your calendar with an X.

2009 styczeń 1 - Scena jak z horroru: poszukiwania za pomocą noża i lampki o godzinie 11 w nocy dziwnego stwora, który wydawał dziwne trzeszczące dźwięki z choinki w regularnych odstępach czasu... niestety akcja została zakończona niepowodzeniem...

2009 styczeń 1 - Sylwestrowy incydent w akademiku Akropol - nagły atak Spawacza:). Jak podaje jeden z portali internetowych "siedem osób znalazło się w szpitalu z ranami kłutymi i ciętymi po ataku nożem i butelką. Jeden z uczestników imprezy nożem dźgnął cztery osoby, a następnie rozbił butelkę na głowie jednej ze studentek. Po tym wyskoczył przez okno. Napastnika z połamanymi nogami oraz pięć jego ofiar odwieziono do szpitala." Sprawca nie był studentem, okazało się pracuje jako spawacz. (Nie wiadomo skąd autorowi wyszło 7 osób, przecież 5+1 daje w wyniku 6 rannych?)

Plotki

Ze względu na dużą objętość dział plotki został podzielony na kilka części:

Ostatnio dodane

2003

2004

2005

2006

2007

2008

2009

2010

2011

2012

2013


Plotki

Teksty

Polecam

Obrazki

Przepisy

Zdjęcia

O stronie

Linki

Strona czytana po raz 66

Ostatnie zmiany |

opowiesci.dl.pl